@Sandevistan: Ja to mam tak, że w takich wyobrażeniach czuję się dziwnie, gdy tworzę obraz w głowie siebie, jako dynamicznego, normalnego człowieka. Najlepiej czuję się ze sobą jako przegryw.
  • Odpowiedz
Jeszcze się z niczego nie wyrwałem.


@MakiawelicznyAltruista:
Rozumiem - tak czy inaczej jesteś na dobrej drodze. Dawniej byłaby to wyłącznie ruletka, w której gdy kulka wylądowała na 0 to urodziłeś się we dworze i miałeś życie jak pączek w maśle a w pozostałych przypadkach rodziłeś się w obsranej krowim gównem kurnej chacie jako własność pana.
  • Odpowiedz
Wysoki sądzie i ławo przysięgłych, nie interesuje mnie czy jestem winny czy nie, domagam się dla siebie najwyższego wymiaru kary niezgodnego z obowiązującymi przepisami tzn. wnoszę dla siebie o karę śmierci dziękuje dobranoc #depresja #afirmacje
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@OjciecMateusz: A dzisiaj tak nad tym myślałem. Jakby się miało zachowaną wiedzę to pewnie podjęłoby się sporo innych decyzji, ale nie zmieniłoby to tego, że dalej trafiłoby się w to samo środowisko ze s-----------i starymi.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MakiawelicznyAltruista: Nie jestem religijny, ale przecież z chrześcijaństwem jest dokładnie na opak, niż tłumaczysz. Żydowski, babiloński czy egipski bóg, jak istniał, był potężny i "miłował" swój lud, to zsyłał mu bogactwa, władzę, liczne dzieci i potęgę. Chrześcijański bóg to (przynajmniej na początku) właśnie bóg nieudaczników, niewolników, bezdomnych, głodnych i prostytutek. Cała ewangelia jest praktycznie o tym, że Jezus dawał się ośmieszać, pogardzać, potrafił czynic cuda, a chodził z bandą obwiesiów
  • Odpowiedz
@MakiawelicznyAltruista Jezus też został upokorzony, wyszydzony i skopany przez tych, którzy mieli władzę. Mógł się bronić, miał moc, ale nie dostał żadnej „super siły”, żeby się wyrwać. Ludzie silniejsi od Niego wygrali – przynajmniej na chwilę.

Ale właśnie w tym jest sens. Jezus pokazał, że to, co wydaje się przegraną, nie jest nią naprawdę. Gdy Go krzyżowali, wyglądało to dokładnie jak ta sytuacja z boiska – silniejsi mieli przewagę, a On
  • Odpowiedz
nie będe tutaj zalecał dawek, ale duże dawki alprazolamu i kodeiny, odstawiłem cold turkey na raz, gorączka i bezsennosc kilka nocy.
  • Odpowiedz
Jak u was działa paroksetyna na nerwicę?
2 stycznia zacząłem brać paro w dawce 20 mg a od 12 lutego w dawce 40 mg. Mam wrażenie, że różnice są bardzo subtelne, tzn. mam trochę mniejsze objawy somatyczne takie jak napięcie wewnętrzne, czy fascykulacje. Oprócz tego trochę zmniejszyła się hipochondria, jednak dalej mam takie myśli. Dalej zdarzają się dni, w których czuję nieuzasadniony lęk. Nie mam słynnego zobojętnienia ani wypłaszczenia uczuć.
Zastanawiam się
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Jasiula: U mnie było 20mg, potem 40mg i powrót do 20mg. Ponad rok brania, hipochondria znikła, objawy somatyczne znikły, lęk wolnopłynący jest bardzo płytki. Przez rok brania jedynie trzy ataki, które szybko się uspokoiły. Za to ogromne problemy ze snem, senność w ciągu dnia, problemy z dobudzeniem sie, straszna apatia, brak motywacji, sił, często kończe cały dzień w łóżku. Z cierpienia zmieniło się w prostą egzystencje. To jeszcze nie to
  • Odpowiedz
#depresja

I wez tu nie miej depresji. Patrze dzisiaj idzie jakas starsza para, chyba bezdomnych albo meneli. Kreca sie po parkingu kolo jakiegos auta, se mysle co oni chca. A tu typ wyciaga kluczyki…

  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MercedesBenizPolska zawsze się znajdzie ktoś, kto jest gorszym człowiekiem niż Ty, a ma w życiu lepiej niż Ty. To pułapka myślenia i jedyny sposób, to się nie porównywać i interesować się sobą
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach