✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Laska z #dda której pomagałem z mieszkaniem i wszystkim, jak chciałem ją zostawić bo mnie niszczyła psychicznie,
to wymyśliła że ją pchnąłem na szafę i zadrapałem czymś tam
poszła z tym na policję, wytoczyła mi sprawę prywatną
i teraz pisze do ludzi z mojej rodziny jak ją potraktowałem

da
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: o shit... pisałeś o tym z normalnego konta, czy to tylko zbieg okoliczności?
Co do oskarżeń, to trzeba jeszcze udowodnić. Niech próbuje.

Proponuję bez czekania na wynik sprawy o naruszenie nietykalności założyć jej sprawę o fałszywe oskarżenia.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim osoby z zaburzeniami z klastra B nie robią tego celowo, mają po prostu tak zaprogramowany mózg przez straumatyzowane życie i nie do końca sobie zdają sprawy, że manipulują, dla nich to jest już bardziej "automatyczna" reakcja, wyrobiona latami w patologicznym domu.

Nie wiem czemu się uczysz związku z neta, idź i z nią porozmawiaj i zapytaj dlaczego to wszystko robiła.
Poza tym tiktok nie jest od sprawdzania czy ludzie mają
  • Odpowiedz
Dużo razy brałem pod uwagę to, na ile to jest "obiektywna" krytyka, a na ile zwykła roszczeniowość mnie jako płatka śniegu.


@telegazeciarz: Nawet nie chodzi mi o płatka śniegu, nawet bez tej części to co napisałem może mieć rację bytu.

Oczywiście do dziś ten argument jest jej główną linią obrony, który magicznie usprawiedliwia jej najgorsze czyny, które zresztą nadal powtarza. Rozumiem, że sama nie miała kolorowo, ale chyba właśnie to
  • Odpowiedz
@jaskowe_dolary: Podejrzewam, że każdy, kto korzystał z jednej i drugiej pomocy na raz. SSRI to chyba pierwsze co przypisuje psychiatra. Mi mówili, że dobrze jest połączyć obie te rzeczy. Zwłaszcza jeśli stany depresyjne mają swoje źródło w dzieciństwie to sama farmakoterapia może nie wystarczyć.
  • Odpowiedz
Kocham moich rodziców, ale niczego mnie nie nauczyli i angażowali, już jako małe dziecko w swoje problemy.

A reszta ludzi, nie chciała się wtrącać i nam nie pomogła… Raczej to ja, zawsze czułam się winna temu wszystkiemu, jako jedyna (,). Ktoś z was miał podobnie?

#dda #psychologia #depresja
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tesknilam_: Miałam tak samo, praktycznie musiałam wychowywać młodszego brata. Od paru lat rodziców już nie ma, a ja potrafię sobie poradzić ze wszystkim. Czasami jest lepiej, czasami gorzej - jak to w życiu. Zahartowało mnie to bardzo, próbuję przebić każdy mur stający na mojej drodze. Nie myślę o tym co było wtedy i nie wracam do tego, bo to bez sensu.
  • Odpowiedz
chyba nigdy nie przestanę czekać aż ktoś mnie uratuje mam tak od dziecka tę nieustającą nadzieję, że może kiedyś, może za rok, może za 10 lat, w następnym życiu #dda #ddd
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

nie umiem ruszyć w życiu jakąś blokadę mam boję się żyć wcześniej tak nie miałam niczego się nie bałam było mi wszystko jedno co się ze mną stanie a teraz boję się nawet do sklepu iść:/ #depresja #dda #borderline
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@telegazeciarz: Jak rozumiem zakładamy, że sytuacja materialna w domu jest i była stabilna, a rodzice są skłonni pomagać więc na tej podstawie odpowiem.
Wyrzucenie swoich żali z punktu 1 może sprawić, że usłyszysz jaki to jesteś niewdzięczny, że oni Ci zapewnili godne życie (według nich), a Ty teraz ich obwiniasz za swoje niepowodzenia. W skrajnym wypadku będzie to właśnie spalenie mostów. Żal w Tobie zostanie, może nawet urośnie, bo usłyszysz
  • Odpowiedz
@telegazeciarz
Wyobraź sobie, że ukąsił Cię wąż. A Ty zamiast skupić się na wyleczeniu i powrocie do pełni sprawności po truciźnie, gonisz go, żeby spytać o powód czemu to zrobił i udowodnić mu, że na to nie zasługiwałeś.

Nie zasłużyłeś na to, co Cię spotkało. Ale teraz jesteś dorosły a Twoją odpowiedzialnością jest się z tego wyleczyć.

Powodzenia!
  • Odpowiedz
@Mayheart: siedzi. Lecisz w obserwowane. Lekko bym zmodyfikował tzn rymy może mniej proste pod koniec. Albo właśnie uprościć jeszcze bardziej słownictwo przecież to mówi dziecko więc uproszczenie rymów na kształt czegoś dziecięcego byłoby myślę spoko
  • Odpowiedz
@telegazeciarz nie da się wracać, jeśli nigdy z tej „obory”/domu tak naprawdę nie wyszedłeś. Jak masz zostawić „chmury” za sobą, jeśli wciąż siedzisz w tym bagnie? Twoje zabiegi myślowe wyglądają jak kalka zachowania matki. Dużo usprawiedliwiasz czynnikami zewnętrznymi, tak musi być, jest nad nami fatum itd. Na pewno miałeś trudny start, tylko nie wszystko w życiu dzieje się biernie, na mnóstwo sytuacji mamy wpływ. Wybór bycia biernym to również cię jakiegoś
  • Odpowiedz
Może trzeba iść va bank i tam wrócić. Może moja obecność jakoś zminimalizuje te akcje.


@telegazeciarz: Z jednej strony rozumiem chęć pomocy siostrze. Z drugiej: nie uchronisz jej przed wszystkim, oboje będziecie mieli coraz bardziej zrytą psychikę, bo nie wiesz co się dzieję jak Ciebie nie ma. Nie wiem czy jesteś w stanie coś poradzić na jej sytuację poza zabraniem jej jak wyżej napisano, ale to wiąże się z dodatkowym
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: kolego, tego nie da się zmienić. A już zupełnie pewne jest to, że Ty tego nie zmienisz - starasz się ułożyć życie dorosłemu człowiekowi. Tu jest zaburzenie na zaburzeniu, jakakolwiek próba pomocy skończy się samosabotowaniem. Oboje pójdziecie na dno, to historia jakich wiele, powie ci to pierwszy lepszy terapeuta. Nigdy nie ma łatwego momentu na trudną decyzję, zastanów się czy widzisz was razem do końca życia w dokładnie takim
  • Odpowiedz
@StaryDziad12: ziomek naprawdę nie wszystko stracone. Bylem w podobnej sytuacji, myślałem ze wszystko jest bez sensu i próbowałem się zabić kilka razy. Da się zmienić schematy, da się zmienić swoje życie. Na pewno jest jakieś rozwiązanie żebyś nie czuł się jak teraz. Czym się zajmujesz na codzień? Jeśli chcesz napisze priv
  • Odpowiedz