"Uwielbiam" takie chwile w mojej pracy...
W piątek dogadałem z klientem znakomitą trasę. Z południowo-zachodniej Francji na daleką Szwecją. Fakt, że musiałem podjechać ponad 350km na pusto do załadunku, ale opłacało mi się. Kierowca zadowolony, bo cały tydzień jazdy, bez zbędnych przystanków. Szef zadowolony bo b. dobra cena za fracht. Ja zadowolony, bo przez tydzień spokój z jednym autem.
I teraz punkt kulminacyjny. Szofer dojeżdża na załadunek o godzinie 19:00 i wykręca
Ok, no to ostatni wpis opisujący #mojdzienwpracy - tym razem o minusach siedzenia na słuchawce w #callcenter

Pierwsza sprawa - wynik. Może zacznijmy od początku - nasza kampania, z racji dość trudnej bazy klientów jest rozliczania nie z zrealizowanych umów, a z wysłanych. Miesięczny cel w przypadku pracy 5h dziennie to ok. 20 umów - jak już wspominałem, nie jest to problem, bo średnio jedna umowa dziennie wpada na konto. Co więcej,
mój stary siedzi na fotelu i czyta rachunki. w pewnym momencie woła matke i pytanie sie,
jakim cudem przez 3 miesiące natrzaskaliśmy 90zł za wode. czyli 30zł miesięcznie,
na trzyosobową rodzine przez 3 miechy, czyli 10zł miesieczne na głowe

hurr durr to dużo, czeba oszczendzać tak, mój stary mówi oszczeNdzać, a nie oszczędzać.

ja tbw, mame twierdzi że nie ma naczym bo w domu nikt wody nie marnuje, a 10zł na głowe
@urwisjakichmalo: Powinien sikać do zlewu. A apropo szczania do zlewu. Kiedyś jeszcze w gimbazie był taki Michał co zawsze był przygotowany na lekcje, zawsze miał zadania domowe, dobrze się uczył itp. Pewnego dnia pojechałem na rower i koło Biedronki jak chciałem przejechać na drugą stronę ulicy(jechałem po ścieżce rowerowej przy chodniku) patrzę na prawo- nic nie jedzie, na lewo też no to jadę, a że światło miałem zielone to niczego się
#postmanstories

U pani R. bywam dosyć często. Na jej adres przychodzi korespondencja jej dzieci. Dawno z nią nie mieszkają, w sumie to są już dorosłe, mają swoje rodziny, swoje mieszkania, ale listy przychodzą dalej. Pani R. jest z tego powodu zadowolona, częściej ją odwiedzają.

Pani R. mieszka w starym domu, takim z dwoma wejściami. Jedno od frontu, drugie od tyłu budynku. Piętrowy budynek datowany na 1923 rok, w którym mieszka pięć rodzin,
#coolstory #truestory #heheszki
Historyjka autentyk
Mój wuja (brat mego ojca) to był dobry herbatnik i co za tym idzie, miał wielu kolesi od szklanki (w kieliszki się nie bawił)
No i miedzy nimi , właśnie między tymi kolegami był taki Tadzio, który mieszkał 6 km od naszego miasteczka, ale całe dnie spędzał w naszym miasteczku, bo tu było więcej możliwości do wypicia
Zdarzało mi się, ze jak nie miałem co robić to
takie troche #zzyciaadministratora

Od jakiegoś czasu użycie internetu w celach prywatnych rosło, jako że nie było to mocno uciążliwe to przymykaliśmy na to oko. Ostatnimi czasy w ramach rekreacji kolega uruchomił program sprawdzający logi i mało nie spadł z krzesła. Rekordzista miał użycia prywatnych stron w miesiącu - jakieś 3/4 dni robocze. Z czego większość to Facebook. Więc sporządziliśmy spisy, logi bez podziału na użytkowników. Jak szef usłyszał ile to godzin roboczych
Bądź mną
Od pół roku gawędzisz na skypie z fajną dupką z juesej
Dzisiaj cały dzień kac bo za każdego sztywnego w rodzinie wczoraj kolejka poszła
W robocie tylko kilka godzin i fajrant
Wracasz do domu
Odpalasz skypa bo obiecałeś dupce
Bayerfull.exe
Łeb nadupca
Laska to wyczuwa i pyta o co kaman
Tłumaczysz z grubsza
Angielski to #!$%@?
Mylisz forehead z foreskin
Kwadrans żalisz się amerykance na bolący naplet po wczorajszym wieczorze
#karolmrozinski #pasta #copypasta #coolstory #heheszki

Jadę samochodem z moim znajomym, poetą Andem. Lub, jak ja go nazywam, Srandem. Zapychamy do Oleśnicy, aby odebrać nagrodę poetycką za mój wiersz miłosny pt. "Siu-siu-siu-siu-siu-siu-siu-siu-siu-siu-siu-siuwaksu bym zapalił, sturba wasza suka malowana". W połowie drogi czytam jeszcze raz zaproszenie. Okazuje się, że pomyliłem dni. Miałem być dwa tygodnie później. Bywa. Mówię Srandowi, żeby zawracał. Odpowiada, że teraz to już się nie opyla. Jedziemy dalej.

Robi się ciemno,
Wczoraj bylem wyjatkowo dumny, ze jestem Polakiem.

Mieszkam w #amsterdam i jako, ze nie mam tutaj zadnych grobow mojej rodziny, postanowilem sie wybrac na cmentarz, gdzie lezy 14-tu polskich zolnierzy zabitych podczas IIWS by zapalic im swieczke.

Cmentarz byl olbrzymi, wielowyznaniowy i bardziej przypominal park. Spedzilem na nim chyba 2h spacerujac, modlac sie i rozmyslalac.

Gdy dotarlem do miejsca, gdzie spoczywaja Polacy, zrobilo mi sie bardzo milo. Zadne inne nagrobki nie byly
Pobierz
źródło: comment_7PMgomwYrNecZwTu6PLBZZ8Yzb1DXYnn.jpg
#wybory #heheszki #coolstory #rodzinka

Przy okazji świąt spotkałem się na rodzinnym obiedzie z siostrzeńcem (lvl 5,5), który grał pierwsze skrzypce (najmłodszy, najsłodszy, najśmieszniejszy, naj, naj, naj).

Bardzo żywo opowiadał o wyborach, wiedział dokładnie kto wygrał, ile procent, ale system rozwalił na końcu - bezwiednie rozkładając ręce i mówiąc

Miruny chcą posłuchać inby z patusami xD?

Jakieś 2 miesiące temu otworzyli mi pod blokiem nową knajpę serwującą zapiexy. Ja jako prawilny murek nie wychodziłem z domu, bo babełe zawsze obiad robiła, ale jakieś półtora miesiąców temu babe postanowiła mi sprawić przyjemność i zamiast schabowego powiedziała mi żebym poszedł na te nowe zapiexy i mi dała 10 zł. Oczywiście heatingsy itd ale #!$%@?łem tam pomyślałem że zjem sobie coś dobrego i nie
Pobierz
źródło: comment_RMSCL8ygtYwo2exfpQW7FcWE0edD59fU.jpg
Jakiś czas temu uczyłem mój #rozowypasek jeździć bo jeszcze prawka nie ma to poturlała się na pół sprzęgle po dużym parkingu gdzie ludzi w promieniu kilometra nie było, strasznie się jarał jazdą i w ogóle dobrze jej szło.

Dziś sobie tak z ciekawości patrzyłem testy teoretyczne na prawko i było pytanie po której stronie jest sprzęgło, wybełkotałem do różowego ale nie zrozumiała pytania i nawiązał się taki o to dialog:

Ja: dobra,
Dzisiejszy dzien jest idealnym dniem by zaobserwować caly przekrój społeczeństwa ktory zaludnia nasz kraj. Dochodząc do cmentarza mijam cale pielgrzymki ekskluzywnych pamel, ktore oprocz miliardów ton makijażu maja na sobie krótkie spódniczki i kuse kurteczki z nibyfuterkiem na kapturze. Potem stoi taka dziewczyna i tupta w miejscu bo jej zimno, NO ALE #!$%@? TRZEBA SIE POKAZAC ŚMIECIOM, NIECH POLAKI WIEDZA ZE JESTEM NOWOCZESNA NIEZALEŻNA DZIEWCZYNA. No żal. Doszedlem na grób dziadka, zaczynam
Małe #coolstory z ostatniego piątku.
Jak zwykle po kolejnych 52 dniach, stawiłem się do punktu w moim mieście, aby czynić dobro ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Tym razem jednak (po ponad 3 latach oddawania), od samego rana miałem przeczucie, że nie będzie to najlepsza wizyta (zwykła intuicja). Niby przygotowany, bo jak zwykle wyspany, dzień wcześniej bez alko, lekkie śniadanie, kawa, 1l wody w domu - drugie tyle w punkcie
Pobierz
źródło: comment_3as9s6fgDsIEqxekpyXCowLfmzGuQyQe.jpg
@chozi: Historia fajna, ale tak na marginesie dla tych, którzy jeszcze nie oddawali krwi i się przestraszyli:
Po wyjęciu igły ściskamy mocno miejsce, w którym ona była przez kilka dobrych minut. Nie będzie krwiaka a tylko malutki ślad po igle. Choć fakt...czasem jak źle trafisz w pielęgniarkę to ręka boli jak cholera... :)
#coolstory #truestory #lotto
No więc patrzę w portfel i mam tam kupon lotto o którym zapomniałem no spoko to zobaczę czy coś wygrałem. Wchodzę na stronę lotto patrzę datę losowania i o #!$%@? wygrałem 148.10 zl #tylewygrac więc postanowiłem przejść sieć na stację bp bo #nudabardzomotzno i odebrać wygrana. Stoję w kolejce ryj mi się cieszy nagle moja kolej podchodzę daje kupon a babeczka że wygrałem 24 zł w moich oczach smutnazaba.jpg.
Pobierz
źródło: comment_rRNrabowRvAdytbNCy1H2RTP86BULE92.jpg