@w0jmar jestem tak zaabsorbowany pracą (stanowisko znacznie wyższe) i rodziną że nie mam czasu zgłębiać tajników zupełnie innej branży. Wiadomo, gierek znacznie mniej, albo inaczej, wieczorem jak jestem padnięty to nie jestem w stanie robić nic cięższego niż gierki. To co pisałem to tak mniej więcej wygląda praca palacza. Potrzebne mi to było po to, żeby dziś, gdy zarządzam takimi pracownikami żaden mi nie wciskał ile to on się nie napracował,
Nawet nie pytajcie jak się czułem :D dużego wyboru nie miałem więc wybrałem że najrozsądniej jest wbić się w piasek zamiast spadać w przepaść (: Zaparłem się wszystkiego co się da i tyle, jakoś wylądowałem :D
Że niby deszcz? Że niby brzydka pogoda? Nic mi o tym nie wiadomo ( ͡°͜ʖ͡°). -5,5 °C, słońce, i na stokach takie oto tłumy. Tak wyglądają ostatnie dni w #pracbaza. Przedwczoraj była duża dostawa świeżego śniegu z nieba, a do zakończeniu sezonu na naszej górce jeszcze conajmniej 25 dni. Jest pięknie ( ͡°͜ʖ͡°).
Kocham swoją #pracbaza :). Dziś kolejny piękny narciarski dzień, w ramach szkolenia młodzików sam przejechałem sobie 13 przejazdów SL i 29 przejazdów GS :). Pogoda bez zmiany, ciągle poniżej -10 ( ͡°͜ʖ͡°).
Przyjechałem do biura 8:50 Miedzy 8:50 a 9 zaparzyłem yerbę i herbatę
1) 9 rano - pierwsza telekonferencja, skończyła się kilka minut przed 10 2) 10 - konferencja numer dwa - 2 godziny 3) 12 - CAB call, zaplanowany na godzinę
Kolejny słoneczny dzień w pracy, możecie Mirki zobaczyć jak daleko czasami muszę wypłynąć żeby "znaleźć" wiatr. W tle wyspa na której mieszkam Fuerteventura, Kanary, Hiszania.
Ok, no to ostatni wpis opisujący #mojdzienwpracy - tym razem o minusach siedzenia na słuchawce w #callcenter
Pierwsza sprawa - wynik. Może zacznijmy od początku - nasza kampania, z racji dość trudnej bazy klientów jest rozliczania nie z zrealizowanych umów, a z wysłanych. Miesięczny cel w przypadku pracy 5h dziennie to ok. 20 umów - jak już wspominałem, nie jest to problem, bo średnio jedna umowa dziennie wpada na
1. 12:05 wychodzę na tramwaj 2. 12:58 jestem w pracy 3. 13:05 odpalam wykop, reddit, i stronę swojego sklepu 5. 15:00 wychodzę na górę do sklepu po chipsy i batony 6. 15:30 jem chipsy i batony, robię sobie kawę 6. 17:00 zamawiam pizzę
Małe rozszerzenie wpisu dotyczącego #mojdzienwpracy w #callcenter - tym razem część dotycząca samego procesu rekrutacji. Przedstawiając to w najprostszej postaci, cała rekrutacja wygląda mniej-więcej tak: - pierwszy kontakt z liderem/agencją, przedstawienie na czym polega kampania i tak dalej - pierwszy dzień na sali - najczęściej jest się "podpiętym" do doświadczonego konsultanta, który pokazuje mniej-więcej jak działają systemy z których korzystamy oraz po prostu rozmawia z klientami - szkolenie z
Zawsze wiedziałem, że w #pracbaza będę robił gruby hajs, nie przypuszczałem po prostu, że będą to pieniążki do pomocy dzieciakom w nauce i przećwiczeniu słownictwa związanego z robieniem zakupów ( ͡°͜ʖ͡°)
To co pisałem to tak mniej więcej wygląda praca palacza. Potrzebne mi to było po to, żeby dziś, gdy zarządzam takimi pracownikami żaden mi nie wciskał ile to on się nie napracował,