Udało mi się, 29 lat na karku, wkońcu mam kosę z sąsiadką xd
Wprawdzie z bloku obok ale i tak się liczy. No i wsumie nie kose, ale mam cichą nadzieję, że sytuacja ewoluuje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Z reguły nie chodzę z psem na trawnik zaraz za moim blokiem tylko taką dłuższą trasą wokół kilku okolicznych bloków. No ale dziś akurat poszedłem, bo coś się pies nie
Pobierz
źródło: comment_V9uwJ2JfsDh4lXiuFTa2hbuf5p4bC34l.jpg
@morchol: Apropos babci spod bloku miałem kiedyś też dziwną sytuację - bawię się z psem pod blokiem, a tu nagle ni z tego ni z owego babcia otwiera okno i sruuuuu wiadro z wodą na mojego psa. Pies przemoczony popatrzył tylko na nią wzrokiem "nie ze mną te numery Bruner" i trzymał komendę dalej ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Starsi ludzie bywają hmmm dziwni, ale kto wie jakie
#coolstory z #reddit #heheszki [–]nikibit 909 punktów 8 godzin temu*
I was late for work one day due to traffic and my manager (who's also my friend) said "yeah right, you were at a bukkake party". I asked him what that meant and he told me to Google it later because a customer walked up (we sell phones) . As I was helping said customer who was close to being 80yrs old,
Pobierz
źródło: comment_R8R3sZMUa9m0mv35JvDULRmpiZXl8ljI.jpg
#!$%@? kisnę mireczki, trzymajcie XD

Przyszły do mojego #rozowypasek koleżanki, siedzą piją sobie piwko i gadają. Ja mirkuję w kącie i słucham jednym uchem o czym tam plotą. I rozmowa zeszła na starszych ludzi, potem na profesorów, że dobry lekarze to starzy lekarze.

Druga mówi, że noo, jak tak o profesorach to tak jak ten profesor Bartoszewski, też taki stary poważany człowiek, 90 lat miał, a naprawdę mądrze mówił i to do
Mirki jaka historia mi się przydarzyła to mało brakło a mirkowałbym zza krat...
Tydzień temu miałem załatwić koleżance lsd. Załatwiłem jej 25x 100ug, które miałem jej dać w pracy. Koleżanka nie przyszła, zachorowała. Dogadaliśmy się że przekaże jej to gdy się wykuruje. Po kilku dniach zapomniałem o tym.
Z racji mojej pracy mam dużo wolnego, więc postanowiłem zrobić sobie małe wakacje, polecieć do cebulandi aby powydawać dolce. Decyzja ta zapadłą z dnia
Mirki, co się dzisiaj u mnie na #studbaza odwaliło to ja nie...

Siedzę sobie na wykładzie z dynamiki układów. Profesor na nim wprowadza nowe pojęcie, tzw. wyznacznik Hurwitza (czyt. Hurwica) służący do sprawdzania stabilności układu. I cały czas mówi Hurwica to, Hurwica tamto, Hurwicy śramto... I wszyscy studenci po cichu śmieszkują bo jak wszyscy słyszeli to wiadomo - zwłaszcza z małym echem na dużej auli ( ͡° ͜ʖ ͡°
Kurde Mircy co się odjaniepawliło. Wracam do domu i matka mi mówi, że coś z Chin przyszło. Myślę sobie spoko, zamawiałem case z cowcow, to pewnie to. Nic bardziej mylnego, ojciec przyjechał i pokazał mi dwie zabawkowe różdżki z Harrego Pottera. W dodatku zamówione na adres ojca, który nigdy nie miał nic wspólnego z Aliexpress i innymi chińskimi Allegro, a tym bardziej nic nie zamawiał. Pomyślałbym, że to jakiś prezent od majfrendów,
Pobierz
źródło: comment_vNGPK5e4qoJwqGVzY4XDcrNsblqRvoAl.jpg
Wchodzę do przychodni o 13;50, ortopedę mam na 14(o tej porze przychodzi lekarz), idę pod gabinet. Siedzą dwie staruszki, więc pytam, na która mają
Babcia nr.1 na 15:30
Babcia nr.2 na 16:00
Ja: Ale Panie wiedzą, że lekarz wywołuje wg. godziny
B: A bo może uda się wcześniej
#heheszki #humorobrazkowy #truestory #coolstory #takbylo
Pobierz
źródło: comment_PNFPEhJjqfRAi8OjbjdT8d9S9vbiZOer.jpg
@rkschuwduchuwdu:
Jak nie mają nic innego do roboty, to niech sobie siedzą. Poza tym ja je rozumiem, miałem kiedyś podobną sytuację, ale na odwrót.
Wchodzę do przychodni o 13:50, ortopedę nie mam na żadną godzinę, bo pilna sprawa i tylko skierowanie mam, nie zapisany na żadną godzinę. Idę pod gabinet, siedzą dwie babki, pytam, na którą mają.
- Babcia 1: ja na 14:00
- Babcia 2: ja na 14:30
Ja: to
Co się #!$%@?ło...Mirasy.

Spotkaliśmy się w dniu Wszystkich Świętych, rodzice zaprosili nas, czyli mnie z rodziną i brata na kawę.
Po kawce wstaje tata, coś wam pokażę. Postawił na stole 0,7 robionego własnoręcznie likieru malinowego, myślę że trochę #!$%@? bo nie lubię słodkich alkocholi, ale ok. Malinówka się skończyła...pojawiła się miodunka też w butelczynie 0,7l.Opracowaliśmy to w dość szybkim tempie i chumory były już naprawdę zacne. Oczywiście ja, jak zwykle było mi
Dzisiaj jakiś bambo chciał mnie wydymać na hajsy.

Patrzę rano na telefon, a tam nieodebrane połączenie z obcego numeru z Czadu. Z ciekawości wklepałem w Google i wyczytałem, żeby nie oddzwaniać na te numery.
Oszuści naciągają ludzi na drogie połączenia telefoniczne. Dzwonią z zagranicznych numerów, a gdy właściciel komórki oddzwania, kasują za połączenie kilkadziesiąt, a nawet kilkaset zł.
#coolstory #oszukujo
Pobierz
źródło: comment_11DPqBDu2Y0arMq3wTO7q9OqPAVSuQfi.jpg
@banneh: http://www.wykop.pl/wpis/15024601/za-dzieciaka-bylem-u-babci-na-swieta-byl-to-okres-/

Za dzieciaka byłem u babci na święta, był to okres przedsylwestrowy, a ja przeżywałem akurat pierwsze zajawki z farejwerkami i petardami. Chodziłem po podwórku i sobie strzelałem takimi małymi gówienkami z oznaczeniem 201.
Nagle ujrzałem zagrode z kurakami babele i pomyślałem, że fajnie by było wystraszyć pare kuraków, ale na te małe pipki się już uodporniły, bo kampiły przy płocie i patrzyły jak szczelam. Więc z swojego arsenału wyciągnąłem
Małe #coolstory

Mama kumpla jest nauczycielką angola. Rok temu pojechała sprawdzać matury. No i tak sprawdza,sprawdza,sprawdza, wiadomo zawsze jakieś pomyłki i pomyłeczki się zdarzą - a to ktoś słówko przekręci, a to ktoś źle coś odmieni. Pojawiały się też ancymony pokroju, uwaga cytuję: "she are" ( )

Są jednak na tej ziemi i tacy ludzie, którzy umieją z każdego bagna się wykręcić. A przynajmniej im się tak
#heheszki #truestory #coolstory #pasjonaciubogiegozartu

W niedziele oglądałem z siostrą lvl9 HP i czara ognia. Było tam takie złote jajko, pewnie wszyscy wiecie o co cho, które krzyczało po otwarciu. Zapytałem siostrę czy też by takie chciała, bo mogę jej takie załatwić. Ona się zaśmiała, powiedziała, że takie coś nie istnieje, ale chce jajo. Dzisiaj przypomniałem sobie o tym i wziąłem jedno jajko z lodówki i jej przyniosłem. Ona patrzy na mnie i
Pobierz
źródło: comment_pMgsx0HxXzMwnJ6jOwyJXfQMddDgUNNX.jpg
#coolstory Dziś miałem zabieg/operację oka, znieczulenie miejscowe wiec leże sobie lajcikowo.
Zaczynają cos tam działać, no przyznam że troche słabo widziec to co leci w kierunku Twojego oka więc spina troche zbiera i wtem słysze z radyjka w oddali

Come on, baby, do the locomotion.

odrazu przypomniała mi się pasta
ŻYMON DAWAJ LOKOMOŁSZYN
i smieszkowy nastrój ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#heheszki #locomotion
@countryboner: dzięki :)
Naprzeciwko mnie mieszka upośledzony ojciec, z synem Szymonem, tez upośledzony. Ich matka przestała jeździć na rowerze na stwardnienie rozsiane. Na pozór są grzeczni, ale czasami jak stary popije robio we dwóch inbe w domu. Ojciec sie drze 'Żymooon dawaj lokomołszyn' i puszczają loco-motion kylie minogue, #!$%@?ąc jakieś dzikie tańce przy tym w pokoju. Zawsze mam beke bo wszystko widac przez ich okno, a drą się przy tym jak
@countryboner: Naprzeciwko mnie mieszka upośledzony ojciec, z synem Szymonem, tez upośledzony. Ich matka przestała jeździć na rowerze na stwardnienie rozsiane. Na pozór są grzeczni, ale czasami jak stary popije robio we dwóch inbe w domu. Ojciec sie drze 'Żymooon dawaj lokomołszyn' i puszczają loco-motion kylie minogue, #!$%@?ąc jakieś dzikie tańce przy tym w pokoju. Zawsze mam beke bo wszystko widac przez ich okno, a drą się przy tym jak #!$%@?. Kiedyś
Wydarzyło się dosłownie przed chwilą. #logikarozowychpaskow albo raczej jej brak. Albo jeszcze coś innego, jak macie pomysły to powiedzcie murki.

Istotny dla opowieści fakt jest taki że pracuję w Londynie w sklepie ze strojami. Zbroje, renesansowe suknie, pierdoły na halloween i inny tego typu szajs.

Jestem sobie w #pracbaza, wychodzę na zewnątrz żeby przyjąć zwyczajową dawkę nikotyny no stoję sobie i w obserwuję jak ludzie chodzo. W trakcie tej czynności napatoczył
Mirki, czo to się #!$%@?ło to ja nie wiem xDDD

Mam takiego kumpla co to studiuje #informatyka na wydziale informatyki i matematyki lokalnej uczelni. Gościu typowy szczurek, #kuc co nie wychyla głowy z piwnicy, małomówny, woli grać na kompie niż się socjalizować, i ogólnie rzadko gdzieś wychodzi. Na tej uczelni poznał taką Mariolę, co to też do takich cichych myszek należy. Nie wiem jak do tego doszło, ale w pewnym momencie do
@vargowy:

Helloł :)
Bardzo dawno mnie tu nie było, bo aż od lutego...
no cóż, zdarza się :)
Co u mnie? Pewnie każdy ciekawski chciałby wiedzieć, no to powiem! :D
Od kwietnia mieszkam razem z moim facetem u mnie w domu, są jeszcze z nami Tymek, Kubuś i Lena, dwa kochane kotki i suczka. W maju zdałam prawko i już dwa razy kontrola :)
Na początku września załapałam się do pracy,