#samochodoza #konfitura #heheszki #pasta #copypasta
Sytuacja z dzisiaj. Godzina 8:30 rano, środek wielkomiejskiej dżungli. Stoję sobie na chodniku, w mojej ekologicznej, rzemieślniczej kurtce z lumpeksu, sącząc trzecie espresso tonik na bazie etiopskich ziaren z segmentu specialty. Nagle słyszę ten dźwięk. Ryk silnika Diesla. Nadjeżdża on. Biały dostawczak. 🚚
Kierowca, ewidentny wróg publiczny numer jeden i niszczyciel tkanki miejskiej, bez wahania wjeżdża dwoma kołami
Sytuacja z dzisiaj. Godzina 8:30 rano, środek wielkomiejskiej dżungli. Stoję sobie na chodniku, w mojej ekologicznej, rzemieślniczej kurtce z lumpeksu, sącząc trzecie espresso tonik na bazie etiopskich ziaren z segmentu specialty. Nagle słyszę ten dźwięk. Ryk silnika Diesla. Nadjeżdża on. Biały dostawczak. 🚚
Kierowca, ewidentny wróg publiczny numer jeden i niszczyciel tkanki miejskiej, bez wahania wjeżdża dwoma kołami





















Komentarz usunięty przez autora Wpisu