#postmanstories

Wchodze do jednego z biur na Rejonie. W srodku przy biurkach, zakopane w papierach trzy rezolutne panie.
- Dzien dobry.
- Dzien dobry - odpowiedzialy chorkiem trzy rezolutne panie.
- Polecony przynioslem
  • 63
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Młody ja, brak komputera, bujna wyobraźnia ale kompletnie głupi, lvl max 7. Bawiąc się w młodego elektryka który podłączał małe żarówki do baterii i cieszył się że to wszystko postawiłem spróbować z czymś lepszym, czyt. 230V.

Nie przewidziałem jednak ze podpinając rozwaloną żarówkę może mnie kopnąć. Tak też się stało, wystraszyłem się, listwa na 0, cały w stresie, Sprzątam po sobie żeby nikt nie widział co zrobiłem i gdyby nigdy nic idę
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przypomniała mi się moja krótka historia sprzed 2 lat...
Poznałem chińską studentkę z wymiany - Haruhi, spacerek, pitu pitu, gadu gadu.... spotkaliśmy po drodze moją siostrę pogadaliśmy i poszliśmy dalej... zobaczyłem, że coś ją trapi więc zapytałem:
- o co chodzi Haruhi?
- Wiesz... chciałam cie o coś zapytać... jakie to uczucie mieć siostrę?
- Czasami jest kiepsko i się kłócimy ale najczęściej się wspieramy, szczególnie jeśli wujek - który jest naszym sąsiadem - nieco
  • 58
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak byłem mały, miałem może z 5-6 lat musiałem iść do okulisty. Poszedłem z tatą (niezły śmieszek), który w poczekalni naopowiadał mi, że oko bada się wyjmując je z oczodołu i dokładnie oglądając. Pani okulistka mówiła potem, że jeszcze żaden pacjent nie wpadł w taką histerię przed wizytą u niej.

#coolstory #dziecinstwo
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak byłem lvl gdzieś 15 poznałem na czacie laskę z którą przepisałem/przegadałem kolejne pół rok. Można powiedzieć że się w niej wtedy w sobie mocno "zakochaliśmy" mimo, że znaliśmy się tylko z pisania na gg (rachunki za katowanie modemu na numer 0202122 po 300zł przychodziły motzno aż matka stałe łącze w domu założyła) i telefonu. Było to rok gdzieś 2001 więc mało kto miał skaner żeby zeskanować zdjęcie a cyfrowe aparaty to
  • 110
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Otwieram w #pracbaza nową puszkę z farbą (5l).
- Obym jej nie wylał bo mnie Andrzej zajeb... [DUP]... A już nic...

  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

mój drogi mirkoblogu
piszę właśnie z lotniska w Dublinie. za kilka godzin ryanairowski samolot odwiezie moją dupę z deszczowej Irlandii wprost na łono mojej umęczonej ojczyzny i nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie awaria, jaka przytrafiła mi się w Galway, kiedy to ni stąd, ni zowąd na trzy dni przed lotem powrotnym pękł mój dowód osobisty. pisałem już o tym pod tagami #podroze i #ryanair z
KRCZVSK - mój drogi mirkoblogu
piszę właśnie z lotniska w Dublinie. za kilka godzin ...

źródło: comment_IQLPVAURMS8I6mh8HCcb9qDfsPRNLJPQ.jpg

Pobierz
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KRCZVSK: Cieszy mnie to, że coraz więcej tego typu zachowań wśród urzędników. Nadzieja w młodych, bo oni rozumieją, że petent, to w zasadzie klient, który oczekuje takiego samego poziomu obsługi, jaki otrzymuje w prywatnych placówkach. Niestety, aby nastąpiła jeszcze większa poprawa musi zajść wymiana pokoleniowa, bo stara gwardia, która wyrobiła sobie bardzo złe nawyki, jeszcze nieźle się trzyma. Bezpiecznego lotu.
  • Odpowiedz
Trzeba w tym momencie nadmienić, że akurat ta viagra to była dobra inwestycja bo podczas całej tej dramatycznej sceny krzysiowe gacie wyglądały jak żaglówka płynąca pełnym wiatrem po jeziorze Mamry.


@urwisjakichmalo: tu parsknąłem xDDDDD
  • Odpowiedz
Mirki jaką #logikarozowychpaskow teraz poleciałam to ja nawet nie ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Na mieszkaniu wynajetym wlasciciele zostawili sokowirówke i stwierdzili ze mozna uzywac. Okropnie mnie to uradowało, wiec od razu zabrałam sie za robienie soku.
Czytam instrukcje, wszystko spoko zlozyłam sokowirówke, pokroiłam co trzeba i lecimy z tym.

A tu wychodzi wielki #benis jablko tylko pomiete zero soku nic nie leci to
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nint:

Giń cholero, s--------j. (...) Co za rudy zjeb.


moja (a w zasadzie siostry, a w zasadzie potem mamy) mruczynka należała chyba do tej samej rasy kotów obronnych ( ͡° ͜ʖ ͡°) atak na
  • Odpowiedz
ok, otwieram noc obrzydliwych historii z Waszego życia, opowiadajcie mirki ; ]

btw. cel jest szlachetny bo pomożemy wszystkim, którzy lubią podjadac w nocy ; )

#coolstory
  • 45
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No co się o------o xD
Historia z patusami i czeczenami w rolach głównych.

Najpierw opiszę drużyny
Trener - z plecaczkiem, główny atut: zaczepki słowne i hamowanie innych zawodników
Andrzej - typowy zawadiaka ale tylko jak trener przed nim go hamuje
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pod tym wpisie opiszcie jakieś swoje żenujące momenty z życia.

Ja zacznę.

Będąc w #studbaza przyszedlem na kacu na wejsciowkę, trochę fioletowy. Jakoś telepiąc się napisałem co trzeba, ale że zbierało mi się na rzyganie, spytalem sie doktora czy mogę wyjść szybciej, bo strasznie źle sie czuje. To był błąd, bo wszyscy odwrócili się jednocześnie w moją stronę z uśmieszkani lenny na twarzach ( ͡° ͜ʖ
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@typowa_zielonka: Kiedyś po imprezie zaprosiłem znajomych na chatę, paliliśmy sobie zioło, jakieś piwa i koleżanka chciała posłuchać muzyki i wpisała w przeglądarce "you" i wcisnęła enter i włączyła się nieco inna strona niż oczekiwała ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  • Odpowiedz