Widziałem w sobotnią noc współczesnego Kopciuszka. Stałem przed klubem w którym byłem na urodzinach kolegi i wypatrywałem solenizanta, który był już mocno styrany alkoholem, a ja jako że byłem trzeźwiejszy, bo za wódką nie przepadam "opiekowałem się" resztą. Wtem drzwi do klubu otworzyły się i zobaczyłem dwóch jegomości ciągnących pod ramię nieprzytomną dziewczynę na oko lat 25. Widziałem, że mimo tego, że byli to dość rośli Panowie strasznie się męczyli z tachaniem
Leżę wczoraj wieczorem z moim #rozowypasek i rozmawiamy o Diego link do jego występu, wiecie ten koleś co śpiewał na Miss Polski Wielkopolski. Chciałem zagłębić się nieco w jego psychikę, w motywy jego działania dlatego też spytałem różowego:
- Zastanawiam się, czy gdyby Diego poszedł do psychiatry to czy stwierdzonoby u niego jakieś odchylenia czy też okazałby się w pełni poczytalny.
Na co mój różowy odrzekł:


#logikarozowychpaskow #coolstory #truestory trochę #
Cześć i czołem Mirabelki i Mirki. Chciałbym Wam opisać dziś pewną historię zasłyszaną od opiekuna w #pracbaza. Mianowicie, de facto z 2 tygodnie temu będąc w robocie jak to w robocie na drugiej zmianie wywiązała się luźna dyskusja. Robimy swoje i kolega, opiekun, starszy stażem życiowo itd. Mówi "młody #!$%@?, parz czaju i siadaj, opowiem Ci kawał dobrej historii". Jak przykazali, tak zrobiłem. Cała opowieść ma miejsce na przełomie lat 80
Mreczki, co mi się przypomniało XDD
Jako 12latka postanowiłam sobie dorobić i na wakacje udało mi się załapać na rozdawanie ulotek. Warto dodać, że ich treść dotyczyła leczenia prostaty. Zawsze wyglądałam dojrzalej niż moi rówieśnicy (wtedy na jakiś 15lvl), co niestety nigdy nie szło w parze z rozumem. Nie powiem, taka forma pracy sprawiała mi swego rodzaju satysfakcję. Latałam uśmiechnięta między ludźmi i wręczałam im z dumą ulotki, kalkulując w głowie, ile
@Cansis: przed wyborami teraz był taki przypadek, że jakiś radny/wójt/kandydat na posła czy jeszcze ktoś tam musiał mieć prawdopodobnie dostęp do bazy danych telefonów logujących się do danych stacji bazowych w regionie. Mirabelka miała świeżo uruchomiony numer, o którym nikt nie wiedział, a dostała właśnie smsa, który nakłaniał do głosowania na daną osobę. Był ten przypadek na Mirko, ale nie znajdę.
Może tutaj też tak to działa?
Kraków dworzec główny, jaram szluga. Po wzięciu paru głębszych machów podbija do mnie typ dobrze ubrany jakich wielu mija się w dworcowym holu. Pyta się czy mam pożyczyć 50 zł bo brakuje mu do pendolino a jego bagaż podręczny został w innym busie którym wracał z Wiednia do Krakowa. Człowiek w potrzebie hmm mysle sobie a #!$%@? niech stracę, po krótkiej rozmowie pożyczam mu daną kwotę. Gość uradowany, dostaję salwę miłych słów
@ambrose: Miałem podobną sytuację na parkingu przy krakowskiej. Akurat szedłem kupić sobie PS4 z GTAV i podbił do mnie jakiś gość z Warszawy. Elegancko ubrany w garniak, nie śmiedział, żalił się, że ktoś mu podwalił laptopa, portfel i aparat fotograficzny z auta i poprosił o 100zł bo trzymali go na policji kilka godzin i nie ma na jedzenie i hotel (jego żona dopiero jechała z kasą do niego z Wawy). Miałem
@ambrose:
Hmm...
1. Pożycz obcemu człowiekowi na dworcu 50 zł.
2. Człowiek przelewa ci 100 zł.
3. Wróć na dworzec.
4. Pożycz obcemu człowiekowi na dworcu 100 zł.
5. Człowiek przelewa ci 200 zł.
...
46. Pożycz obcemu człowiekowi na dworcu 1638400 zł
47. Człowiek przelewa ci 3276820 zł.
48. Masz dość chodzenia, wpłacasz wszystko na lokatę PKO 0,1% i żyjesz za 273 zł miesięcznie odesetek
#niebieskipasek wyrusza do swojego słoikowa na weekend. Wraca w niedzielę z torbą pełną słoików, ale nie ma pieczywa, więc wyruszacie na zakupy. Wracacie, a coś wali na całe 29-metrowe lokum, ale to tak wali, że nie masz pojęcia co to. Po chwili mija pierwszy szok, a tu zauważasz, że twój żarłoczny pies wyjął z torby podróżnej dwa pudełka bigosu, pozdzierał z nich folie zabezpieczające, otworzył sobie pokrywkę i kulturalnie wszystko #!$%@?ł.


#
Pobierz
źródło: comment_PnouHhTzwKQBTr3yuuORofqvRq3fZHYr.jpg
nielistonoszowe #postmanstories

Wieje. Bardzo mocno dzisiaj wieje. Zwiewa wszystko. Liście z drzew zwiewa. Śmieci zwiewa. Pijaków też zwiewa. Podejrzewam, że jakbym stanął na tym wietrze z parasolem, to mnie też by zwiało, gdzieś w siną dal.

Jednak nie każdy poddaje się naporowi wiatru. Na mojej ulicy mieszka pewna postać. Mówią na niego Car. Dlaczego? Nikt nie wie. Pewnie ktoś, kiedyś tak palnął i zostało. Car mieszka tu dłużej niż ktokolwiek inny. Postać
Co się #!$%@?ło to ja nie xD
Wracamy z kumplem na mieszkanie wczoraj wieczorem z melanżu, ja od razu rzucam się na łózko, on leci do klopa.
Tak leżę i nagle słyszę #!$%@? jakiś głośny alarm z okolic łazienki, nie wiadomo o co chodzi xD
Wołam do niego co się #!$%@? dzieje, a on zamiast mi odpowiedzieć to słyszę jak przez ten hałas dochodzą do mnie jakieś podśmiechiwania. Dobra, #!$%@?, widocznie nie
Piszę do Ciebie tych parę linijek, żebyś wiedział, że do Ciebie piszę. Jak ten list dostaniesz, to znaczy, że do Ciebie doszedł. Jak go nie dostaniesz, to mi daj znać, to go wyślę jeszcze raz. Piszę do Ciebie wolno, bo wiem, że nie potrafisz szybko czytać. Niedawno tata przeczytał w jakiejś gazecie, że najwięcej wypadków się zdarza kilometr od domu, więc przeprowadziliśmy się trochę dalej. Mieszkamy teraz w fajnej chałupce. Jest tu
#dziendobry #mirko !

Jako że to nasz wykopowy debiut, to może małe #coolstory

Kilka miesięcy temu. Początki projektu (rękodzieło, szycie, #takietam ), jak to początki - większość zleceń znajomi, rodzina - mało ambitnie ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Nadarza się okazja - kumpel, też mirek, potrzebuje prezent na urodziny dla kogoś... specyficznego. No to co, może byśmy coś mu zrobili?
Zadumał się, raczej sceptycznie do pomysłu podszedł, po czym
Pobierz
źródło: comment_y2lmmKX2eFZBtgibpbHuDDbXczFwfPQb.jpg
Mirki, co się właśnie stało...
Kupiłem ostatnio paprykarz, taka przyszła mnie ochota.

Już w sklepie zauważyłem, że nie będzie łatwo, bo puszka nie ma tej zawleczki do otwierania a ja nie mam otwieracza. No cóż dam sobie jakoś radę, jestem dużym chłopcem. Dzisiaj przystępuje do konsumpcji i otwieram puszkę...
Jakoś dałem radę, ale refleksja nad tym, że jestem przegrywem przyszła później. (Odpowiedź w komentarzu)
Takie ot #coolstory

#paprykarz #puszki #przegryw #niewiemjaktootagowac
Pobierz
źródło: comment_hGEzLtahL4LbPAOoAystLlIF2BMELTjI.jpg
Elo mirabelki i mirasy. Oto wyszukany widoczek z pieszej wędrówki parę lat temu.

Zdjęcie zrobione w jedynym prześwicie, jaki był na szlaku, na długości 10 km. () A na mapie była zaznaczona łąka i szczyty jak okiem sięgnął na całej trasie. Widocznie, drzewa wyrosły po aktualizacji mapy.

#coolstory #tatry
Pobierz
źródło: comment_JzvBmSoJz4OFb7J96RsN3KMbzSlTq0Kv.jpg
#driveidzienadziwki

Relacja z mojego trzeciego spotkania.

Ustawka na 3 telefony.

Dzwonię, ona się pyta na kiedy, prosi o potwierdzenie pól godziny wcześniej.

Przyjeżdżam dzwonię by dowiedzieć się który numer bloku i mieszkania.

Ładne osiedle, spokojnie, wchodzę, otwiera dziewczyna w wieku myślę około 28-30 lat. Dokładnie tak jak na zdjęciach, mocno puszysta:) buzia 6-7/10.

Mieszkanko ładne, miłe zapachy, czysto, jesteśmy sami. Gra bardzo dobra muzyka, Oasis, George Michael, różne klimatyczne kawałki, choć niestety
Pobierz
źródło: comment_ByBsdZ0FOen3ge7UzYCtSu1TRgi6aOmI.jpg
Kto miał w młodości "klub" (albo o czymś takim wyłącznie słyszał, że "ktoś ma" albo, że "gdzieś jest")? Mam tutaj na myśli takie dawne miejsce schadzek młodzieży gimnazjalnej albo nawet młodszej. Dzieci - nierzadko z pomocą rodziców - przekształcały swoje piwnice w miejsca do spędzania czasu. Wnosili tam małe mebelki, przynosili gry planszowe, oranżady i w wolnych chwilach spędzali czas na graniu tam np. w karty. Pomieszczenia były zwykle małe. Ci najszczęśliwsi
Pobierz
źródło: comment_7WzBZIyl2o3on4422HMzJxG4adZrdOzH.jpg
@Bunch: my mieliśmy "bazę" w starym kanale samochodowym (rozmiarowo chyba dla ciężarówek lub autobusów). Zakryliśmy górę plandeką i siedzieliśmy tam na dole w oparach benzyny i olejów, pod koniec dnia chodziliśmy jak pijani - w środku było jak w szklarni. Po jakimś czasie zrobiliśmy prawdziwą wentylacje, był stary wentylator i "komin"... Grało radyjko kupione u ruskich za 20 zł, podpięte do starej kolumny tonsila i wzmacniacza Diora, prąd był ciągnięty na
@Bunch:

@Bunch: Kumpel na wprost mojego bloku miał taki klub, pełna profeska, stolik, krzesła, pomalowane farbkami przez nas ściany w różne kolorowe artyzmy. Książki, komiksy, jamnik z kasetami magnetofonowymi różnej maści itp. Ja byłem szpecem od rozrywki bo codziennie przynosiłem swój mały telewizor kolorowy firmy grundig i pierwsze przerobione playstation z pakietem gier pirackich. Zazwyczaj kończyło się na graniu w fifę 98 albo przyniesionym PC i Heroes of might &
W nawiązaniu do tego znaleziska małe coolstory:
Jedna z trzech osób w firmie odpowiedzialna za kontakty z klientami zagranicznymi żywcem tłumaczy polski tekst na angielski za pomocą usługi Google Translator, kopiuje do maila i wysyła to do klienta. :-D A jak pytałem się o to stanowisko to powiedziano mi, że angielski wymagany jest "na blachę".
Żebym nie zobaczył, to bym nie uwierzył, ale na własne oczy przekonałem się, że to prawda. :-D