Ale przypał wisowie. Pojechałem se po kilka budków i środek do udrażniania rur (zlew mi się zatkał) zalałem auto pod korek i okazało się, że nie wziąłem karty z domu ( _) dobrze, że mieszkam na wsi i ziomek za mnie zapłacił, dobry wariacik. Wieczorkiem trzeba będzie wpaść do niego z kolendą, oddam mu siano i przyniosę bigosu
#coolstory #zycie
SolidLad93 - Ale przypał wisowie. Pojechałem se po kilka budków i środek do udrażnian...

źródło: temp_file3168531227168583486

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zgrywajac_twardziela: no był syf i bieda. Wtedy wszystko co powstawało nowe to było coś niesamowitego - pamiętam to na przykładzie placyków zabaw dla dzieci gdzie prywatna firma ogarniała cały teren. Taki placyk powstał np na jordanku przy odynca i ja myślałem, że to był szczyt techniki. Teraz po 20 latach wygląda to bardzo źle ale przeskok wtedy między produktami z prlu a "nowoczesnością" to było coś kosmicznego
  • Odpowiedz
jak byłem w podstawowce mialem z 6-7 lat moj dziadek zagadal do mnie

Słuchaj widzisz tych milenialsów i ich dzieci chłopy cyborgi nauka matematyki od dziecka, angielski od 2 roku życia, nie ma co młodzian, wypisuję cię ze szkoły. Ludzie gwoździa w ścianę wbić nie potrafią, a ty uczysz się jakieś matematyki czy innego angielskiego, gdzie miliardy hindusów już to ogarniają. Od jutra jedziesz ze mną na fuszki. Najpierw gładzie, potem hydraulika,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@_Alessandro_: az musialem wpisac, ale ten dziadek rocznik 1940 nigdy nie pracował na etacie miał swoją firmę wykończeniową, a jego ojciec 1912 jeszcze był bardziej bystry, ogólnie pochodze z rodziny robotniczej od ponad 100 lat i dopiero po latach dociera do mnie ten mindset, dziadka który trzymał krótko i nigdy nie dawał drobne na słodycze, a zamiast tego podsuwał narzędzia i spawarkę.
  • Odpowiedz
  • 214
@voov100: az musialem wpisac, ale ten dziadek rocznik 1940 nigdy nie pracował na etacie, a jego ojciec 1912 jeszcze był bardziej bystry, ogólnie pochodze z rodziny przedsiębiorczej od ponad 100 lat i dopiero po latach dociera do mnie ten mindset, dziadka który trzymał krótko i nigdy nie dawał drobne na słodycze, a zamiast tego podsuwał narzędzia opcje i pomysły.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ale mi się przypomniało.
+-20 lat temu miałem telefon Nokie takie jajko z symbianem i padła mi bateria.
szukałem oryginału na allegro i znalazłem trochę taniej niz inne oryginalne, cieszyłem się ze zaoszczędziłem z 30 zł xD

Zanim paczka dotarła dostałem maila, od sprzedawcy, cos w stylu "jestem niepełnosprawny dziękuje ze ode mnie kupiłeś, jeżdżę na wózku taką długą trasę na pocztę i bla bla bla bla" Pomyślałem, kurde ciekawa historia. Biedny gość, fajnie ze
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Oczywiście, wszystko bez faktury, bez paragonu, nawet w sumie nie wiem, czy ma działalność zarejestrowaną.


@jakis_login: no i masz odpowiedź, czemu w dobrej kasie. Łatwiej mieć konkurencyjne stawki, gdy się ma w dupie podatki. xD
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@FOTEL to chyba zależy też od ludzi na jakich trafiasz- bo u mnie ze znajomymi to po alko nie ma agresji, a głośniej to co najwyżej jak u kogoś w domu, czy innym miejscu gdzie hałas nie będzie przeszkadzał osobom postronnym. Nie widzę sensu w nachlaniu się i darciu ryja gdzieś na osiedlu czy pod sklepem ¯_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
Pamiętam, jak kiedyś tata dał mi pieniądze, żebym zapłacił rachunek za prąd.
Zamiast tego kupiłem los na loterię, gdzie nagrodą był nowy samochód.
Wróciłem do domu, powiedziałem tacie, co zrobiłem – i dostałem niezłe lanie.
Ale następnego dnia, kiedy tata otworzył drzwi… przed domem stał nowiutki samochód!
Wszyscy się popłakaliśmy – szczególnie ja.
Bo to nie była nagroda z loterii – tylko auto z elektrowni, które przyjechało odciąć nam prąd.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@biesy: Co za romantyczna i poruszająca historia. Szczęściarz, naprawdę szczęściarz :)

Dla tych, co nie wiedzą: "Szczęściarz" to imię kota którego zawsze chciał zjeść Alf, koty to przysmak na Melmak.
bialy100k - @biesy: Co za romantyczna i poruszająca historia. Szczęściarz, naprawdę s...

źródło: image

Pobierz
  • Odpowiedz