Na Mirko często przewija się temat toksycznych rodziców, „świętego spokoju” i słynnego tekstu „kiedyś to było, dostało się kablem od prodiża i człowiek wyrósł na ludzi”. Porozmawiajmy poważnie. Jak z perspektywy czasu oceniacie atmosferę w swoich domach rodzinnych? Czy fizyczna lub psychiczna tresura ze strony rodziców to był u Was standard, czy mieliście szczęście wychować się w normalnych warunkach?
Ankieta w pełni anonimowa.
#ankietydetektywa




















Znów wyjazd do usa - nie mam dostępu do wagi normalnie - zważyłem się w walmart po całym dniu wyżerki (niedziela wiec był i a-----l i niezdrowe żarcie do oporu). Straciłem całkowicie motywacje do chudnięcia. Jestem gruby i przez to pewnie szybko umrę. W tej chwili waga większa niż startowa wiec p---------m grupie 8 wynik. @wykopowy_brukselek najlepiej będzie jak mnie wyjebiesz bo jestem zbyt leniwy by sam odpuscić
Chudnij albo przynajmniej nie grubnij