
fan_Kazika via Android
Mnie pasuje xD Maczek to taki standardowy punkt jak się zwiedza miasta zagraniczne, robi city-brejki i tak dalej. W Mediolanie pod Duomo można sobie zjeść lodzika za 1.5 euro i połączyć się z WiFi. I o to chodzi, kto będzie chciał zjeść w knajpie to zje w knajpie, a kto w Maku ten w Maku. Jedyny minus jaki widzę to ewentualny zbiorowisko kolorowych na ubereatsach czy pysznepl, którzy będą koczować na rynku




















