Dzień dobry.
Dzień zaczęłam od tabletki, dwóch szklanek wody, a potem wizyta w szpitalu.
W recepcji na szczęście nie było tej nieuprzejmej pani, co ostatnio. Idąc tam miałam taką nadzieję, że może będzie na urlopie - YES! ((oo))
Wszystko poszło nadzwyczaj szybko.
Mam już termin zabiegu - biopsji i trepanobiopsji. 09 września, czyli już za niecały miesiąc.

#choroby #wyznanie #panihashimoto #hashimoto #zespolmielodysplastyczny #poniedzialek
Moja babcia jest w szpitalu, zabrala ja tam karetka dzis w nocy, ma migotanie przedsionkow, bardzo zle sie czuje, niestety nie chca jej zostawic na oddziale kardiologicznym, daja IV i wysylaja do domu (,)

Kardiolog mowi, ze bedzie potrzebowala rozrusznika ale na razie nie da rady, no i wiek (90 lat) - nie wiedza, czy wogole dadza rade taka operacja zrobic.

Biore dzis urlop i jade do babci,
Wracam właśnie od lekarza...
Siedzę w tramwaju i z ledwością powstrzymuję łzy... gardło się ściska ()

Mam receptę na kolejne zastrzyki. Przez kolejnych kilka tygodni mam sobie robić 3 zastrzyki w tygodniu, a co 2 tygodnie badanie krwi.
Dostałam też skierowanie do szpitala...
niestety będę miała powtórzoną biopsję i trepanobiopsję.
Miałam już ten zabieg kilka miesięcy temu - nic przyjemnego, do tego jeszcze ten szpital w stylu lat
@K4rpik poza niedoczynnością tarczycy i Hashimoto (z czym już się oswoiłam) mam podejrzenie zespołu mielodysplastycznego i stąd te zastrzyki.
Pisanie o tym bardzo mi pomaga, więc jest to bardziej forma autoterapii, jak użalania się nad sobą.
6 rano - przed chwilą się obudziłam. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie to, że zasnęłam po 1w nocy i kilka razy się budziłam. Myślałam, że może dłużej pośpię ( _)...

Nie wiem czy to efekt małej rozpuszczalnej kawy, którą wczoraj wypiłam, czy może tego, że dzisiaj mam wizytę u hematologa i gdzieś wewnętrznie to przeżywam.
Będzie dobrze, trzymajcie kciuki.

#hashimoto #choroby #wyznanie #tarczyca #panihashimoto
@Wandsbeker: To się skup, bo już więcej tego nie powtórzę. Dobry internista i plan diagnostyki profilaktycznej (np. co rok badania podstawowe krwi, raz na 2 lata USG). TYLE. Poza tym, nie myśleć o chorobach, ban na czytanie google. Do tego - psychiatra i środki antydepresyjne (lub uspokajające). Do tego - być może psychoterapia.
@Wandsbeker: Acha, powiem Ci jeszcze jedną rzecz. Nadmierną, uporczywą diagnostyką możesz sobie zrobić krzywdę. Np. mogą Cię czymś w końcu zarazić, albo uszkodzić. Wiele jest takich przypadków. Brak dbałości o higienę, niedbałość, zmęczenie lekarza, spotkanie z kimś, kto roznosi zarazki. Na przykład, znajoma straciła słuch w jednym uchu podczas MRI. A są wiele gorsze przypadki. Także to takie ostrzeżenie. Latasz po lekarzach i SORach, obracasz się w nieustannie wśród chorych ludzi,
@Wandsbeker: Człowieku, SOR jest do ratowania życia. Przestań tam jeździć ze swoimi hipochondrycznymi wymysłami. Najpierw USG jądra (wymyślony problem), teraz żeby sprawdzić, dlaczego badanie wykazało erytrocyty w moczu. Z tym się nie jeździ na SOR. Powtórz badanie, a potem idź do przychodni.
@Wandsbeker Lo panie myślałem że już masz raka i się miałeś dowiedzieć czy masz przerzuty czy nie, takto to spokojnie, to że ty u siebie coś ppdejrzewasz nie znaczy że tak ma być, jak na wadze nie straciłeś nie masz apetytu i nie czujesz się osłabiony to nie masz powodu do zmartwień. Poczekaj co ci lekarz powie, a i nie zawsze rak to wyrok śmierci
@Wandsbeker wystarczy że będzie zimniej i koszulka która cię wcześniej nie ocierała zacznie. Albo się inaczej materiał zawinie i raz obetrze i już będzie obcierał dalej,bo sutek się uwrazliwi