@Wandsbeker: no to czym się przejmujesz? Wyluzuj serio weź idz do apteki niech Ci dadzą coś na uspokojenie ziołowe bez recepty. Masz w poniedziałek badania to się wszystkiego dowiesz. Nabawisz się aby nerwicy jak już jej nie masz.
@pani_hashimoto:
Siedzę sobie i jem drugie śniadanie. Na wprost mam okno, z którego widzę blok po drugiej stronie. W oknie siedzi starsza pani. Często ją tam widzę. W zasadzie kiedy tam spojrzę, to ją tam widzę. Siada w oknie, żeby zapalić papierosa... ()
Do tej pory jakoś mnie to nie ruszało, ale dzisiaj dopadły mnie myśli... Dlaczego ja?
Staram się dbać o siebie, zwracam uwagę
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@pani_hashimoto: Właśnie mi wujek umiera na raka płuc. Na dniach kojfnie. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to że ma 89 lat i palił szlugi bez filtra od nastoletnich lat i jest alkoholikiem w opór. A siostra mamy wypaliła może z paczkę slimow przez całe życie i rąk płuc wykończyl ja w rok. 55 lat.
@pani_hashimoto: (,)
Niestety wyniki krwi nie są dobre, więc muszę zwiększyć ilość zastrzyków z 2 do 3 w tygodniu.
Widzę jednak jakieś światełko w tunelu, bo w porównaniu z poprzednim badaniem krwi, to wypadło niemalże identycznie, a mogło być gorzej prawda?
Kolejne badanie krwi w przyszłym tygodniu, więc zobaczymy. Może się okazać, że optymalnie to 3 zastrzyki w tygodniu.

Hm... a co jeśli będę musiała je brać
@pani_hashimoto do końca życia wcale nie jest tak źle. Wiele ludzi myśli sobie o #!$%@?. Do końca życia #!$%@?. A prawda jest taka że do końca życia będziesz musiała jeść śniadania, do końca życia będziesz musiała się myć i do końca życia będziesz musiała oddychać i nawet srać. Straszne a może i nawet śmieszne xd
@pani_hashimoto: Cześć Mirki i Mirabelki.
Zaczynam nowy tydzień, a to oznacza nowe wyzwania, nowe możliwości i... nowe badania ()
W zasadzie to już jestem po badaniach krwi i czekam na wyniki, które powinny być jeszcze dzisiaj wieczorem.
Wyniki pokażą czy zostaję przy 2 zastrzykach w tygodniu czy też muszę zwiększyć dawkę do 3...

Odczuwam lekki niepokój w środku, bo chcąc nie chcąc o tym myślę,