18+ nsfw

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

Mirki pewnie większość z Was już wróciła ze świąt w domach rodzinnych, a więc prawilnie przypominam aby pamiętać o rodzicach codziennie i wpadać do nich jak najczęściej.

Obecnie sam mam chorych rodziców i zawsze gdy wyjeżdżam cholernie źle się czuję ponieważ wiem, że tym razem może już po raz ostatni spotkałem się z tatą lub mamą. Jest to cholernie trudne i pomimo świadomości, że prędzej czy później umrą nie mogę przywyknąć do
@wiszacy_mysliciel: trzymaj się. Widze ze jestes silnym czlowiekiem.
O tym co piszesz czesto zapominam. Głównie dlatego, ze moi rodzice nie rozumieja logiki i zachowania mojego. Czesto to glupie sprawy, ake niestety wpływają na mnie mocno. Do tego stopnia ze sie wprowadziłem.
Miłość jednak w kazdej postaci jest trudna...

A do tego smierc tak trzeźwo i madrzwe zyciowo mowiacego księdza... Az wstyd,ze nie czytalem jego ksiąŻki a teraz pewnie sie rzuca wszyscy...
@wiszacy_mysliciel: popieram Cie całkowicie. moi rodzice nie sa jeszcze specjalnie schorowani, ale staram się pamietac na codzien, ze to nastapi, i utrzymywac z nimi mozliwie najpelniejsza wiez. moze to pragmatyczne, ale przynajmniej bede miala co wspominać w razie w ...
@paprok @Sawako Ja do anginy jestem dość przyzwyczajony. Jako gówniak miałem średnio 2 razy do roku. Później okazało się że głównie chodziło o paciorkowca i o to że z powodu zbyt szybkiego rośnięcia moja odporność była bardzo słaba.
W styczniu pojawił mi się guzek pod lewym sutkiem o objętości około 0,8-1 cm sześciennego. Byłem u lekarza i powiedziała mi, że na razie spokojnie. Sprawdziła też pod pachami coś, chyba węzły chłonne czy nie powiększone (co chyba się dzieje przy raku) ale wszystko było ok. Doktor powiedziała, się że gdyby mi się nie wchłonął to mam się zgłosić za miesiąc. Miałem takie coś jakieś 5-6 lat temu (mniejsze niż teraz) ale