Jako, że mam pecha do samochodów i nie ważne czy płacę za auto £500, £5000 czy £20000 i tak jeżdżę zepsutym - zastanawiam się nad leasingiem. Przeszukuję różne oferty i strony. Trafiłem na coś takiego: https://www.leaseloco.com/car-leasing/hyundai/tucson/16t-hybrid-n-line-s-5dr-auto/49212/2-24-5000-12-1/09ec3772f69c44124c7c729f22a96266/config
Zastanawiam się na ile taka oferta jest w ogóle realna? Nie spodziewam się, że to całkowity koszt, ale

























Widzisz ogloszenie, dzwonisz, umawiasz sie na wizyte,jazde, I mowisz czy jest w stanie oposcic z ceny 50-100£,100-300zl, 99% sprzedajacych sie zgodzi,
I mowisz tak jesli samochod przejdzie test na warsztacie u mechanika ktorego ty wskazesz to bierzesz ten samochod, a jesli wyjdzie jakas groba
Sam mialem taka sytuacje,sprzedajac auto odkupione od mojego ojca. Tak,jezdzil tylko na dzialke i do sklepu. Akurat do kosciola nie za
w każdym aucie wykrywane są jakieś usterki po których rezygnujesz więc sprzedający musi za inspekcję zapłacić ;]
GLOWKA PRACUJE
( ͡° ͜ʖ ͡°)