Co by nie mówić, nasz papież latał lepszym wozem. Historia tego zdjęcia też jest arcyciekawa:

Historia Jana Pawła II i Ferrari kabrioletu dotyczy jego wizyty w fabryce Ferrari w Maranello w czerwcu 1988 roku, podczas podróży do diecezji modeńskiej we Włoszech. Papież, znany z nietypowego podejścia do protokołu, zaskoczył organizatorów, gdy zobaczył przygotowane dla niego papamobile – białą Toyotę. Zwrócił się wtedy do swojego sekretarza, ks. Stanisława Dziwisza, mówiąc: „Stasiu, przecież
Atreyu - Co by nie mówić, nasz papież latał lepszym wozem. Historia tego zdjęcia też ...

źródło: car

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Tak właśnie ciśnie mój dostawca sushi (imigrant z dalekiego wschodu) na #glovo jak zaznaczę mu w apce tipa 10% ( ͡º ͜ʖ͡º)

(i tak przyjeżdża zimne)

#szybkoalebezpiecznie - tag do obserwowania/czarnolistowania
Atreyu - Tak właśnie ciśnie mój dostawca sushi (imigrant z dalekiego wschodu) na #glo...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach