Jest piękny fragment jednej z mów Ajahna Maha Boowa, w którym rozmyśla o śmierci Ajahna Muna. Na początku czuje się zagubiony. Oto odchodzi nauczyciel, na którym mógł polegać. Co ma robić? Po pewnym czasie zaczyna sobie uświadamiać: „Więc jakich rzeczy nauczał, gdy żył? Niech one będą moimi nauczycielami”. Postanowił trzymać się tego, że cokolwiek pojawi się w umyśle, nie przejmie się tym, ale pozostanie z tym jako czymś oddzielnym. Wtedy, bez względu
Wszystko
Najnowsze
Archiwum

KrolWlosowzNosa
- 10
W trakcie mojego drugiego lub trzeciego roku z Ajaanem Fuangiem w Rayong nadeszła pora zimowa. Była to zimniejsza pora niż zazwyczaj w Tajlandii. Dął północy wiatr, a ja zacząłem tęsknić za domem, myśląc o tym, co dzieje się zimą, o śniegu, przygotowaniach do świąt Bożego Narodzenia. Wspomniałem przypadkiem Ajaanowi Fuangowi, że tęsknię za domem. Odpowiedział: 'Tak, każde społeczeństwo ma swoje głupie zwyczaje, prawda?' Następnie opowiedział o chińskim zwyczaju odwiedzania rodzinnego cmentarza co

KrolWlosowzNosa
- 0
@Vemons: obawiam się, ze na tej stronie, tak

DexterFromLab
via Wykop- 0
@KrolWlosowzNosa: taka wigilia na przykład. Kolacja polegająca na tym że trzeba przygotować dużo więcej jedzenia niż jest to potrzebne, przejedzenie, zmówienie modlitwy i pójście na pasterkę :D z tego wszystkiego to najlepsze dla mnie jest to że rodzina się spotyka. Prezenty to problem a i to jedzenie też problem bo niby matrony gotują, ale marudzą a nikt ich nie zmusza. Ja to bym zjadł chleb z serem, też bym się
Proszenie o jałmużne, ma pewne cechy rytuału. Zwykle między świeckim darczyńcą,
a mnichem, nie dochodzi do wymiany słów, ani kontaktu wzrokowego. Pewnego dnia, co było dość niezwykłe, starsza kobieta, wkładając mi jedzenie do miski, poprosiła mnie o pozwolenie na zadanie pytania. Widząc moje skinienie głowy na znak zgody, powiedziała: „Jak mogę przebywać w pustce? Mogę to robić przez krótkie okresy podczas medytacji, ale nie w życiu codziennym”.
Podsumuję moją odpowiedź: nie ma stanu pustki,
a mnichem, nie dochodzi do wymiany słów, ani kontaktu wzrokowego. Pewnego dnia, co było dość niezwykłe, starsza kobieta, wkładając mi jedzenie do miski, poprosiła mnie o pozwolenie na zadanie pytania. Widząc moje skinienie głowy na znak zgody, powiedziała: „Jak mogę przebywać w pustce? Mogę to robić przez krótkie okresy podczas medytacji, ale nie w życiu codziennym”.
Podsumuję moją odpowiedź: nie ma stanu pustki,
Bądź dobry, bo niczyje życie nie jest łatwe.
Bądź dobry, bo każdy popełnia błędy.
Bądź dobry, bo każdy akt dobroci jest cennym darem dla świata.
Bądź
Bądź dobry, bo każdy popełnia błędy.
Bądź dobry, bo każdy akt dobroci jest cennym darem dla świata.
Bądź
@KrolWlosowzNosa: A za każdy dobry uczynek zostaniesz srogo ukarany
@KrolWlosowzNosa: Ciężko jest w gnieździe hejtu propagować takie myśli :p
Budda nauczył nas patrzeć na rzeczy tam, gdzie powstają. Kiedy się pojawią, nie pozostają. Rozwiązują się. Rozpadają się, a potem powstają. Kiedy powstają, rozwiązują się — ale nie chcemy, żeby tak było. Kiedy umysł jest wyciszony, chcemy, aby nadal był wyciszony. Nie chcemy, żeby zrobiło się zamieszanie. Chcemy czuć się swobodnie. Nasze poglądy są sprzeczne z prawdą. Budda nauczył nas najpierw widzieć te rzeczy dookoła, ze wszystkich stron. Tylko wtedy umysł będzie
konto usunięte via Wykop
- 2
Budda nauczył nas patrzeć na rzeczy tam, gdzie powstają.
@KrolWlosowzNosa: niby zwykly lysy chlop co samochodami jezdzi a ile rzeczy ludzi naucyzl
@KrolWlosowzNosa: Jest taki youtuber, Budda sobie nick wybrał.
Załóżmy, że robisz zdjęcie telefonem komórkowym i udostępniasz je znajomemu. Czy obraz, który pojawia się na ekranie twojego znajomego jest taki sam, czy inny niż ten, który wysłałeś? Są zarówno takie same i jednocześnie różne, prawda? Obraz jest taki sam, ponieważ składa się z dokładnie tego samego układu pikseli, co oryginał. Różni się tym, że piksele tworzące obraz w telefonie twojego znajomego nie są tymi samymi pikselami, które tworzą obraz w twoim
- 2
@KwasowyProktolog10kJava: ogólny kontekst zawiera się w tym, że to co uważamy za JA jest tylko iluzją, nietrwałą konstrukcją, którą sami 'o sobie' wymyśliliśmy.
Nasz sposób postrzegania zmienia się z chwili na chwilę.
Nasz sposób postrzegania zmienia się z chwili na chwilę.
- 1
@Dan188: oczywiście, tutaj wkracza na pełnej, mapa drogowa Ośmiorakiej Ścieżki.
Mamy umiejętność kontemplowania prawdziwej natury wszystkich zjawisk i zauważania: „A teraz jest tak:”. Jednocześnie by zauważyć „jak jest” nie musimy przyjmować punktu widzenia jakiejś konkretnej osobowości. Możemy po prostu obserwować, jak ciało oddycha, jego ciężar, pozycję w danej chwili, i widzieć: teraz jest tak. To samo możemy robić z nastrojami: może jesteśmy dziś w pogodnym nastroju, a może czujemy się przygnębieni, może jesteśmy szczęśliwi, a może nieszczęśliwi – możemy to zauważyć
Jednego razu, w trakcie sesji pytań do Ajahna Chah, które dotyczyły medytacji, pewien Mnich z Zachodu poskarżył się na swój niespokojny umysł. Powiedział, że czuje się sfrustrowany i zniechęcony faktem, że nie potrafi nad tym zapanować. „Gdy tylko zacznę medytować, całe opanowanie znika” – powiedział – „ umysł zatraca się w przeszłości i przyszłości. Luang Por, co mogę zrobić?”. Ajahn Chah powiedział mu, że patrzy na tę sprawę w niewłaściwy sposób. Tak
Przeciwstawianie się to niechęć.
Pragnienie trwania to przywiązanie.
Ale nieprzeciwstawianie się nie ma być zachętą, a nieprzywiązywanie się nie oznacza odpychania.
Uważność
Pragnienie trwania to przywiązanie.
Ale nieprzeciwstawianie się nie ma być zachętą, a nieprzywiązywanie się nie oznacza odpychania.
Uważność
- 3
@Pioter_Polanski: można np bez zanagazowania obserwować iluzje własnego ja, które kreuje umysł, obserwować relację, emocje i wiele innych spraw, na które wydaje nam się że mamy wpływ.
konto usunięte via Android
- 2
@Pioter_Polanski Nie, nie o to chodzi. Pisząc "nic nie musisz robić" nie miałem na myśli tego, że nie musisz jeść, pić albo spać i absolutnie nic leż/siedź na dupie. Chodziło mi o to, że wtedy cokolwiek zechcesz zrobić przyjdzie Ci to z łatwością - bez żadnego wewnętrznego oporu i z maksymalną skutecznością na jaką w danej chwili Cię stać. Po prostu zrobisz to intencjonalnie - wyślesz intencję a umysł Ci to
Kiedy umysł się uspokaja, zyskuje poczucie przestrzeni.
Czegoś takiego nie można kupić.
Pracujemy nad tym poczuciem i odkrywamy, że pozwala nam ono zrezygnować z wielu innych przyjemności, bez których — jak się nam zdawało — nie moglibyśmy się obejść.
Jak powiedział Buddha, trening umysłu jest podstawowym warunkiem trwałego szczęścia. Zarówno dlatego, że daje siłę do porzucenia innych przyjemności, które pozostawiłyby rany na umyśle, jak i dlatego, że pozwala wejrzeć jaśniej w to, co robi twój
Czegoś takiego nie można kupić.
Pracujemy nad tym poczuciem i odkrywamy, że pozwala nam ono zrezygnować z wielu innych przyjemności, bez których — jak się nam zdawało — nie moglibyśmy się obejść.
Jak powiedział Buddha, trening umysłu jest podstawowym warunkiem trwałego szczęścia. Zarówno dlatego, że daje siłę do porzucenia innych przyjemności, które pozostawiłyby rany na umyśle, jak i dlatego, że pozwala wejrzeć jaśniej w to, co robi twój
To jest to poczucie takiego flow. Luz, brak zmartwień, przebywanie tu i teraz, które pojawia się spontanicznie po wcześniejszym treningu. Od razu się lepiej żyje dzięki temu
- 2
@Dan188: to prawda, to są momenty, migawki, poczucia pełnej, nieprzebranej, wolnej przestrzeni w umysle.
Po dłuższej pracy z oddechem zaczynasz odkrywać, że to się opłaca. Naprawdę daje dobre samopoczucie, to po prostu satysfakcjonujące siedzieć tutaj i oddychać. Umysł czuje, że jest w domu. Gdy dasz mu uciec w myśli o innych rzeczach, to wyślesz go w rejony, które musi w całości dla siebie stworzyć. Ale w tu i teraz nie musisz wiele tworzyć. Kiedy pozostajesz z oddechem, znacznie mniej obciążasz umysł. A kiedy przyzwyczaja się do
- 2
@KrolWlosowzNosa @rad_kop
Bhagavad-gita 6,6
Dla tego kto pokonał umysł, umysł ten jest najlepszym przyjacielem; ale komu się to nie powiodło, temu własny umysł będzie największym wrogiem.
Bhagavad-gita 6,6
źródło: Bhagavad-gita As It Is 6.6
PobierzCzęsto powtarzam, że nieważne, czy się czymś zachwycamy, denerwujemy czy jesteśmy szczęśliwi lub cierpimy, płaczemy albo śpiewamy piosenki – to wszystko jest nieważne, żyjąc bowiem w tym świecie, żyjemy w klatce. Nie wykraczamy poza klatkę. Nawet jeśli jesteś bogaty, żyjesz w klatce. Jeśli jesteś biedny, żyjesz w klatce. Jeśli śpiewasz i tańczysz, to śpiewasz i tańczysz w klatce. Jeśli oglądasz film, oglądasz go w klatce. Czym jest ta klatka? To klatka narodzin,
Nie ma niczego niewłaściwego w sposobie, w jaki ciało starzeje się i zapada na różne choroby. Ono po prostu podąża za własną naturą. A więc to nie ciało jest przyczyną naszego cierpienia, lecz nasze niewłaściwe myślenie. Kiedy to, co naturalne, postrzegamy w nieprawidłowy sposób, z pewnością pojawi się pomieszanie.
To tak jak z wodą w rzece. To oczywiste, że płynie ona w dół, z biegiem rzeki, nigdy pod górę. Taka jest po prostu
To tak jak z wodą w rzece. To oczywiste, że płynie ona w dół, z biegiem rzeki, nigdy pod górę. Taka jest po prostu
@Alexy: użyj rozsądku. Równie dobrze można zinterpretować buddyzm tak, że w ogóle nie powinieneś nic jeść, bo przecież pragnienie jedzenia to też pragnienie jak każde inne, ale zdroworozsądkowo nie ma sensu porzucać jedzenia. Tutaj podobnie chodzi głównie o zdystansowanie do ciała. Ciało zawsze dąży do rozpadu, oczekiwanie, że będziesz wiecznie piękny i młody sprowadzi na ciebie uderzenie. Taki stan rzeczy trzeba zaakceptować, ale niekonicznie oznacza to, że nie musisz podejmować
- 4
@Alexy: chodzi o to aby zrozumieć naturę ciała, która jest jaka jest, podobnie jak natura każdej innej rzeczy. My cierpimy ponieważ chcemy to zmieniać.
Nie chodzi tu o żadną autodestrukcję, ale właściwe zrozumienie tego czym rzeczy są, jak pojawiają się i odchodzą. Oprócz tego rób wszytko co słuszne, dobrze się odżywiaj, nie czyn drugiemu..., dbaj o siebie i innych itd itp.
Nie chodzi tu o żadną autodestrukcję, ale właściwe zrozumienie tego czym rzeczy są, jak pojawiają się i odchodzą. Oprócz tego rób wszytko co słuszne, dobrze się odżywiaj, nie czyn drugiemu..., dbaj o siebie i innych itd itp.
“Co zrobię, kiedy moi ukochani mnie opuszczą? Co zrobię, jeśli zachoruję na raka? Co zrobię, gdy stracę wszystkie pieniądze? A co, jeśli nie zostanę oświeconym zanim umrę?”
W zasadzie, umieramy jedynie w teraźniejszości; nie możemy umrzeć w przyszłości, ponieważ jeszcze się nie wydarzyła. Ale przyszłość kryje w sobie możliwość straty i choroby, i wiemy, że się starzejemy. Dla większości ludzi nie są to przyjemne spostrzeżenia, prawda?
W przyszłości zawsze czai się widmo śmierci, choroby
W zasadzie, umieramy jedynie w teraźniejszości; nie możemy umrzeć w przyszłości, ponieważ jeszcze się nie wydarzyła. Ale przyszłość kryje w sobie możliwość straty i choroby, i wiemy, że się starzejemy. Dla większości ludzi nie są to przyjemne spostrzeżenia, prawda?
W przyszłości zawsze czai się widmo śmierci, choroby
- 2
@billuscher: nie mogę się zgodzić, taka postawa to moim zdaniem splamienie, trutka dla umysłu. Jestem zdania, że najlepiej ćwiczyć postawę, gdzie wahadło emocji wszelkich wisi bezwładnie w środku, pamietwjac przy tym o nietrwalosci i pełnym uwarunkowaniu wszystkiego czego doświadczamy.
- 1
W praktyce kontemplujemy normalny oddech i zwyczajną świadomość. Aby zrozumieć istnienie, rozważamy zwyczajne uczucia, wspomnienia i myśli. Nie chwytamy się fantastycznych idei i myśli dla zrozumienia skrajności istnienia. Tak więc, nie angażujemy się w spekulacje na temat ostatecznego sensu życia, Boga, zła, nieba i piekła, tego co stanie się z nami po śmierci, czy reinkarnacji. W medytacji buddyjskiej obserwuje się, po prostu, chwilę obecną. Narodziny i śmierć, które wciąż trwają tu i
@KrolWlosowzNosa: Jeden daje się ponieść wyobraźni i patrzy na nią bezrefleksyjnie, daje ponieść się przyjemności. Drugi chce mieć tak jak tamten, naśladuje, zazdrości, szuka kogoś kto mu pokaże, zamiast odkrywać samemu. Trzeci w ogóle nie medytuje tylko patrzy na innych i ich nienawidzi.
- 1
@Nemayu: no i własnie cała zabawa w tym, żeby rozwijać postawę, że to nie ja się zachwycam, denerwuje, smuce, tylko mój pełen uwarunkowań umysł snuje telenowele, a ja niemądry pakuję się setny raz między kartony, a Hankę Mostowiak ( ͡° ͜ʖ ͡°)
W naszym klasztorze jest jedna mniszka. Jest wiele miłych mniszek, ale jedną z nich znam od około 17 lat. Jest zawsze bardzo miła. To jest w pewnym sensie niemożliwe. Więc zapytałem ją: "Jak możesz być zawsze taka miła?". Odpowiedziała: "To miłe uczucie być miłym. Przyjemnie jest być miłym człowiekiem."
Czyż nie jest to prawda? To był dla mnie moment wglądu. Bo powiedziała: "Robię to, bo to przyjemne uczucie kiedy jest się miłym".
Czyż nie jest to prawda? To był dla mnie moment wglądu. Bo powiedziała: "Robię to, bo to przyjemne uczucie kiedy jest się miłym".
@KrolWlosowzNosa: Ja też uważam że uprzejmości nigdy nie za wiele. Jeszcze jeden z wielu prostych sposobów żeby życie było po prostu lepsze.
Przestronny umysł mieści w sobie wszystko. Jest niczym przestrzeń w pomieszczeniu, której nie narusza ani to, co do niej wkracza, ani to, co ją opuszcza. Zaiste, mówimy „przestrzeń w tym pokoju”, jednak w rzeczywistości to ten pokój jest częścią przestrzeni – cały budynek znajduje się w niej. Kiedy budynek zniknie, przestrzeń ciągle tam będzie. Otacza budynek, a jednocześnie możemy ją zamknąć w jednym pokoju. Będąc świadomym takiego poglądu, możemy rozwinąć zupełnie nową
Przestrzeń sama w sobie jest wręcz czymś mistycznym. Istnieje ona zawsze tam gdzie między wieloma współrzednymi można wyznaczyć jakiś obszar. Pusta przestrzeń jest źródłem fluktuacji kwantowych, w której cząstki powstają i znikają. W pewnych warunkach jest źródłem energii, chodzi mi głównie o granice horyzontu zdarzeń, ale nie tylko. Wynika z tego że jest ona źródłem wszelkiego istnienia, pustka właśnie. Wynika z tego że istniejemy tylko dlatego że było to prawdopodobne. Pustka jest
@KrolWlosowzNosa Neuronauka udowodniła że obejmowanie wzrokiem dużych przestrzeni, panoram, podziwianie widoków prowadzi do zmniejszenia aktywności sympatycznej części układu nerwowego (odpowiedzialnej za reakcję walcz lub uciekaj kiedy dochodzi do zwężenia świadomości podczas reakcji stresowej tzw. channel vision). Pewnie dlatego ludzie lubią chodzić po górach, szukają fajnych punktów widokowych itp. Tak samo może działać samo tylko wyobrażenie sobie rozległej przestrzeni. Nic dziwnego zatem że idea przestrzeni jest zawarta w tradycjach duchowych.
We wczesnym
We wczesnym
Czym jest życie? Życie to jedzenie i picie wszystkimi zmysłami. Życie jest też robieniem wszystkiego, by nie zostać zjedzonym.
Co nas zjada?
Czas!
Czym
Co nas zjada?
Czas!
Czym
- 2
@Racjonalnie-do-przodu: masz rację. Myśl mniej, skuteczniej, bardziej etycznie itp, to w 100% racja, kłopot jest tylko w tym jak uczynić z tego stały, trwały nawyk, i o tym są te migawki. Jak myśleć, by lepiej myśleć ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@KrolWlosowzNosa Z tym "zjadaniem" obiektów zmysłów przez zmysły to chodzi o zaspokajanie pragnień zmysłowych i jest to dość łopatologicznie ujęte (obecnie pragnienia i potrzeby przedstawia się jako piramidę od najbardziej podstawowych do tych wyrafinowanych i wzniosłych). Jak wiadomo dla buddyzmu (i nie tylko) pragnienia są problemem ponieważ wiążą z bolesną egzystencją (patrz Cztery Szlachetne Prawdy).
Mowa tu o pan-indyjskim etosie ascetycznym (buddyzm, hinduizm, dżinizm) -- adept musi umrzeć dla tego świata
Mowa tu o pan-indyjskim etosie ascetycznym (buddyzm, hinduizm, dżinizm) -- adept musi umrzeć dla tego świata
Czym jest przyszłość? Przyszłość jest tym, czego nie pamiętamy. Nie możecie pamiętać przyszłości, ponieważ się jeszcze nie wydarzyła. Zatem musi się wydarzyć w teraźniejszości zanim stanie się przeszłością - wspomnieniem do zapamiętania. Nie znamy przyszłości, ale to implikuje nieskończone możliwości, prawda? Możemy ignorować teraźniejszość, martwiąc się o przyszłość: “Co zrobię, kiedy moi ukochani mnie opuszczą? Co zrobię, jeśli zachoruję na raka? Co zrobię, gdy stracę wszystkie pieniądze? A co, jeśli nie zostanę
@KrolWlosowzNosa: ogólnie myślenie o przeszłości i przyszłości to życie urojeniami i ucieczka od teraźniejszości - podsycanie i ekscytowanie się rzeczami, które już nie mają albo jeszcze nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości.
Innym razem możesz świadomie zignorować rozproszenie. W twoim umyśle pojawia się mały świat. Mówisz: „Nie chcę w to wchodzić”, ale z jakiegoś powodu ten świat się nie oddala. Zdajesz sobie sprawę, że powodem, dla którego się nie oddala jest to, że zwracasz na niego uwagę.
Nawet jeśli ci się on nie podoba, zwracanie na niego uwagi wystarcza, aby się utrzymywał - jak smoła. Dotykasz smoły ręką i utknąłeś. Próbujesz oderwać się drugą
Nawet jeśli ci się on nie podoba, zwracanie na niego uwagi wystarcza, aby się utrzymywał - jak smoła. Dotykasz smoły ręką i utknąłeś. Próbujesz oderwać się drugą
@KrolWlosowzNosa:
Czuję się jak wytarty wiatrem wędrowiec w drodze po zarastających bluszczem i drzewami aglomeracjach, który natrafia na relikty świetności dawnego portalu. Podnoszę kawałek pergaminu ze spalonej biblioteki, a nad moim schylonym karkiem, w sczerniałym niebie, pulsuje krwiście czerwony neon Wykop2.
Ale tak, dobrze mieć na uwadze to, co ma się na uwadze. Ostatnio coraz lepiej udaje mi się obserwować samego siebie, co skutkuje tym, że wiele myślowych śmieci jedynie
Czuję się jak wytarty wiatrem wędrowiec w drodze po zarastających bluszczem i drzewami aglomeracjach, który natrafia na relikty świetności dawnego portalu. Podnoszę kawałek pergaminu ze spalonej biblioteki, a nad moim schylonym karkiem, w sczerniałym niebie, pulsuje krwiście czerwony neon Wykop2.
Ale tak, dobrze mieć na uwadze to, co ma się na uwadze. Ostatnio coraz lepiej udaje mi się obserwować samego siebie, co skutkuje tym, że wiele myślowych śmieci jedynie
@KrolWlosowzNosa: ten mały świat nie pojawia się sam z siebie tylko jest częścią twojej własnej psychiki, która domaga się rozwikłania. Uciekanie od swoich problemów nie rozwiąże ich ostatecznie i zawsze będą wracały póki ich w pełni nie zrozumiesz i nie zintegrujesz tej części Ciebie, która stworzyła ten mały świat.








