Czy zauważyliście, że lęk zawsze wiąże się z negatywnymi rzeczami? Boimy się czegoś, a wtedy widzimy wszystkie negatywne konsekwencje tego, co może się stać.

Strach to właśnie negatywność dodana do przyszłości. Nie myślimy o pełnym obrazie tego, co może się stać, tylko o tym, co może się stać złego. Odmawiamy spojrzenia na wszystkie inne możliwości. To negatywne spojrzenie na przyszłość.

I owszem, przyszłość może być negatywna, ale może też być pozytywna. Nie wiesz, co
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

-Mam ciągle bardzo dużo myśli. Mój umysł sporo wędruje, chociaż staram się być uważny.

-Nie martw się tym. Spróbuj zatrzymać twój umysł na chwili obecnej. Cokolwiek pojawi się w umyśle — po prostu to obserwuj. Puść to.

Nie pragnij nawet pozbyć się myśli. Wówczas umysł osiągnie swój naturalny stan. Żadnego rozróżniania pomiędzy dobrym a złym, gorącym a zimnym, szybkim a powolnym.

Nie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

*Jeśli odetniesz myśl, odetniesz wszystko.*

Kiedy doświadczasz umysłu, który jest pusty, niczego tam nie ma. Wtedy masz tę perspektywę. To jest bardzo ważny punkt. Wtedy zaczyna się zmiana, ponieważ teraz wiesz, jak praktykować. 

Coś się pojawia i już nie wierzysz w to – to po prostu umysł. To, jak go widzę obecnie – przede wszystkim mówię „Umysł”, nie „Mój umysł”. Umysł jest maszyną. To maszyna, która wymyśla. I robi to cały
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KrolWlosowzNosa:

To ten rodzaj szczęścia jaki możesz uzyskać, spotykając kogoś, kogo lubisz lub z powodu wschodu słońca, czy czegoś takiego – to wszystko jest nietrwałym rodzajem szczęścia.


Raczej powinno być:

Rodzaj szczęścia jaki możesz uzyskać, spotykając kogoś, kogo lubisz lub z powodu wschodu słońca, czy czegoś takiego – to wszystko jest nietrwałym rodzajem szczęścia.
  • Odpowiedz
Pantanca sayanasanam: nie bądź nadmiernie pobudzony. Gdziekolwiek żyjesz, staraj się być spokojny i wyciszony.

Nie wikłaj się, ani nie wpadaj w ekscytację, gdy robią to inni. Nie angażuj się w żadne [zawiłe] sprawy, jeśli nie ma takiej potrzeby. Jeśli przestudiowałeś i zrozumiałeś swoje obowiązki, szukaj cichych, odosobnionych miejsc do życia i medytacji.

Gdy żyjesz z innymi, szukaj cichych grup. Jeśli żyjesz sam, w fizycznym odosobnieniu, bądź cichą osobą. Nawet, jeśli jesteś w grupie, staraj
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Możemy się zastanowić, dlaczego ciągle czujemy się niezadowoleni, nawet jeśli mamy wszystko, co najlepsze?

Nie jesteśmy całkowicie szczęśliwi, nawet gdy mamy piękny dom, samochód, doskonałe małżeństwo, wspaniałe i mądre dzieci i całą resztę – a już zdecydowanie nie jesteśmy zadowoleni, gdy tych rzeczy nie posiadamy!… Gdybyśmy ich nie mieli, moglibyśmy myśleć: „Cóż, gdybym miał to, co najlepsze, byłbym zadowolony”. Ale nie bylibyśmy.

*Ziemia nie jest miejscem dla naszego zadowolenia. Jej zadaniem nie jest
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KrolWlosowzNosa: bardzo inspirujace sa dla mnie te słowa o zadowoleniu, z resztą wcześniej się gdzieś spotkałem właśnie z tym, że szczęście i błogostan to nie jest coś co może nam towarzyszyć cały czas, że to jest podejście ćpuna, który chce żyć w bańce i że powinniśmy dostrzegać to że różne emocje i stany są, a dzisiejsza kultura próbuje nam niejako wmówić, że musimy być zawsze szczęśliwi co doprowadza ludzi do
  • Odpowiedz
*Współzależność między światem wewnętrznym i zewnętrznym oznacza, że kiedy wierzę w gniew, mój świat jest światem gniewu.*

Kiedy wierzę w zmartwienie, mój świat jest światem niepokoju, jeśli wierzę w lęk, mój świat jest pełen zagrożeń.

Owa tendencja do wierzenia i podążania za tymi wszystkimi kaprysami i żądzami świata wewnętrznego jest największym źródłem napięć w rodzinie. Tak czy inaczej jesteśmy ludźmi i skłonność do złości, chciwości i martwienia się nieuchronnie pojawia się w
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KrolWlosowzNosa: Bardzo fajny cytat. Kiedyś doszedłem do wniosku, że to trochę jak ze snami - póki nie odzyskamy świadomości we śnie to wtłaczamy się w iluzję i jesteśmy jej ofiarą, myślimy, że nie mamy na nic wpływu i wszystko samo się toczy, a jak odzyskamy świadomość we śnie to w końcu sami kreujemy naszą iluzję i tak samo na jawie, póki nie mamy świadomości, że np. gniew jest wyłącznie wytworem
  • Odpowiedz
@KrolWlosowzNosa: Samo w sobie nazywanie emocji moim zdaniem jest już formą oceny. Póki nie nazwiemy swojego stanu nazwą "strach" to nie jest to strach, tylko coś co ma swój powód, coś co chce się wypowiedzieć, chce być zrozumiane, poniekąd jest to żywy byt, który chce naszej miłości/zrozumienia, by móc znowu wrócić w niebyt, poczuć zaspokojenie i stać się czystym potencjałem z którego może wyrosnąć coś nowego.
  • Odpowiedz
Porzuć przeszłość, porzuć przyszłość – praktykuj poznanie i puszczanie.

Podtrzymuj poznanie. Kiedy już osiągniesz poznanie, puść – ale nie próbuj puszczać bez poznania. To obecność poznania pozwala ci puszczać.
Puść wszystko, co robiłeś w przeszłości, zarówno to, co dobre, jak i to, co złe.

Cokolwiek robiłeś wcześniej, puść to, ponieważ nie ma żadnej korzyści z trzymania się przeszłości.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Myślę, za na poniedziałek jak znalazł..

Cokolwiek dzieje się w twoim życiu, zawrzyj pokój z negatywnymi emocjami, bo przecież i one przeminą. One są częścią całości, może akurat nie zdajesz sobie z tego sprawy. 

*Kiedy ktoś umiera, dostrzegasz wartość życia.
Kiedy zrywasz z kimś, kogo kochałeś, doceniasz, jak cenne są związki.
KrolWlosowzNosa - Myślę, za na poniedziałek jak znalazł.. 

Cokolwiek dzieje się w ...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ile kobiet na tej sali dokonało aborcji? Czy już sobie to wybaczyłyście? Czy nadal ciągniecie to za sobą, myśląc, jak straszną rzecz zrobiłyście? Jestem straszna. Zapłacę za to!

Och, naprawdę, przecież wiecie, że na *szczęście na ścieżce duchowej, jaką jest buddyzm, zostanie wam to wybaczone, nie idzie się do piekła za takie rzeczy, ani za żadne inne*. Jeśli pójdziesz do piekła, to na skutek własnej decyzji, to twoja wina, a nie kogoś innego.
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przy całej subtelności swoich nauk, Buddha posługiwał się prostym testem pozwalającym zbadać mądrość.

*Jesteś mądry, mówił, w takim stopniu, w jakim potrafisz zmusić się do robienia rzeczy, których nie lubisz, ale wiesz, że przyniosą szczęście, i potrafisz powstrzymać się od czynienia rzeczy, które lubisz robić, ale wiesz, że mogą przynieść ból i krzywdę.*

To kryterium mądrości wywiódł ze swojego wglądu w zasadnicze znaczenie intencjonalnego działania w kształtowaniu naszego doświadczenia szczęścia i smutku,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wszyscy mamy wzloty i upadki. Ważne, żeby je widzieć obiektywnie.
*Żyć tylko w tej jednej chwili. Nie myśleć zbyt dużo i nie mieć niespokojnego umysłu.*

Akceptować życie takie, jakie jest, i być gotowym umrzeć w każdym momencie.

Mówi się, że życie jest ciężkie. Jest ciężkie nawet dla tych, którzy nie muszą pracować. Jednak zawsze możesz być pogodny i dużo z życia się uczyć. A jeśli jest taka twoja wola, wyjść z kręgu narodzin.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Sabbe sattā maranti ca marimsu ca marissare,
Tath'evāham marissāmi, n'atthi me ettha samsayo.

Wszystkie istoty umrą,
śmierć jest w ich naturze i ja również umrę,
nie ma co do tego wątpliwości.

Jest to jedna z piękniejszych pieśni, które mamy w buddyzmie. Odnosi się ona do faktu, że każdy z nas umrze.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KrolWlosowzNosa:

jātasya hi dhruvo mṛityur dhruvaṁ janma mṛitasya cha
tasmād aparihārye ’rthe na tvaṁ śhochitum arhasi


Death is certain for one who has been born, and rebirth is inevitable for one who has died. Therefore, you should not lament over
  • Odpowiedz
Czasem bywa tak, że mowa powoduje wiele, wiele krzywdy i sprawia ból innym, tak też możemy bardzo zaszkodzić innym poprzez naszą mowę.

Tak więc Buddha zapytał czym jest właściwa mowa?
*Właściwa mowa to* słowa życzliwe, miłujące, przyjemne dla ucha i nie powodujące krzywdy, więc nie oznacza ona jedynie mówienia prawdy.

Aby jej użyć musimy też znać odpowiedni czas, prawda? Np. kiedy chcemy zwrócić uwagę na czyjeś błędy, musimy znać odpowiedni czas, aby o tym komuś
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jednym z podstawowych sposobów poznania, czy zmierzasz w dobrą stronę, zwłaszcza w dłuższej perspektywie, jest spojrzenie na swoje cechy.

Czy twoje dobre cechy wzrastają? Stałeś się bardziej delikatny? Czy stałeś się bardziej życzliwy? Czy twoje złe cechy – niechęć i negatywne nastawienie – osłabły? Czy wykształciła się u ciebie uważność? Czy kiedy udajesz się na odosobnienie, to zauważasz, że spędzasz więcej czasu z oddechem? Że wszystkie te rzeczy się wykształciły?

A jeżeli widzisz, że
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki od #buddyzm pytanie są w Polsce profesjonalne osoby z gatunku prawdziwej medycyny a nie jacyś tacy inni wiecie, co zajmują się wpływem tej "karmy" na zdrowie i profesjonalnych porad itd? jakiś ośrodek medycyny buddyjskiej czy czegoś takiego lub jakaś katedra na uniwerku w PL? czy coś

chce odsiać ludzi niewiarygodnych, a jedna osoba potrzebuje chyba konsultacji z tym bo ma problemy zdrowotnego takiego typu natury behawioralnej ze złym podejściem, nie
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Według Carla Junga „… koncepcja Kundalini ma dla nas tylko jedno zastosowanie, to jest do opisania naszych własnych doświadczeń z nieświadomością…” [42] Jung użył symbolicznie systemu Kundalini jako środka do zrozumienia dynamiki ruch między świadomymi i nieświadomymi procesami. [43] [ potrzebna strona ]
Według Shamdasaniego Jung twierdził, że symbolika jogi Kusalini sugerowała, że ​​dziwaczna symptomatologia, którą czasami przedstawiali pacjenci, w rzeczywistości wynikała z przebudzenia Kusalini. Twierdził, że wiedza o takiej symbolice umożliwiła
  • Odpowiedz
Wyobraźcie sobie, że macie duży plecak i że jest naprawdę ciężki. Jest pełny wszystkiego, nie tylko ubrań, ale i ciężkich skał granitowych, a wy idziecie z tym przez życie i po prostu nie wiecie, jak go zdjąć i odłożyć. 

Stajecie się bardzo zmęczeni, bardzo chorzy. I nie czujecie nawet odrobiny szczęścia, gdyż w każdym momencie życia jesteście w złym humorze, jesteście wyczerpani. Czujecie się umysłowo wyczerpani? Dlaczego? 

Dlatego, że nieśliście zbyt wiele
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy potrafisz wyjaśnić swojej partnerce, jak może być świadoma własnych myśli i uczuć? Nie chodzi o kontrolowanie ich. Po prostu trzeba mieć czystą świadomość umysłu. Świadomość paplaniny, monologów lub dialogów w umyśle. Komentarzy, sądów itd.

Uważność jest sposobem życia.

Gdziekolwiek jesteśmy i cokolwiek robimy, powinniśmy to robić świadomie. Myślenie jest dużą przeszkodą dla uważności. Powinniśmy to wiedzieć.

To
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Lecerdian: powodzenia i cierpliwości. To naprawdę działa. Dla wzmocnienia uwaznosci warto wdrożyć formalną medytację, od kilku minut dziennie, stopniowo wydłużając. Pamiętaj, że najważniejsza jest tutaj regularność i wytrwałość. Efekty będą tylko kwestia czasu, Twojej intencji i zaangażowanie
  • Odpowiedz
Sam jesteś swoim własnym nauczycielem. Szukanie nauczycieli nie może rozwiązać twoich własnych wątpliwości. Obserwuj sam siebie, żeby znaleźć prawdę – wewnątrz, nie na zewnątrz. Poznanie samego siebie jest najważniejsze.

Twoje wątpliwości w stosunku do nauczyciela mogą ci pomóc. Bierz od swojego nauczyciela to, co jest właściwe i bądź świadomy swojej własnej praktyki. Mądrość powinna być obserwowana i rozwijana przez ciebie samego.

Nauczyciel w rzeczywistości nie może rozwiązać naszych problemów. Zachęca tylko do badania ścieżki.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Gdy praktykujesz ze świadomością, przychodzi moment, gdy zdajesz sobie sprawę, co dzieje się w umyśle, gdy jesteś świadomy. Nie widzisz tego na początku, ponieważ świadomość jest tak krótka, to chwila. To nic więcej niż chwila.

Jednak kiedy coraz bardziej zaznajamiasz się z tym, zaczynasz zauważać, że w świadomości nie ma myśli. To jak rodzaj pustki lub czystej kartki papieru.
Czasami myślę w języku tajskim i zdanie, które ma wielkie znaczenie dla mnie to „*Mai
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach