Przy całej subtelności swoich nauk, Buddha posługiwał się prostym testem pozwalającym zbadać mądrość.

*Jesteś mądry, mówił, w takim stopniu, w jakim potrafisz zmusić się do robienia rzeczy, których nie lubisz, ale wiesz, że przyniosą szczęście, i potrafisz powstrzymać się od czynienia rzeczy, które lubisz robić, ale wiesz, że mogą przynieść ból i krzywdę.*

To kryterium mądrości wywiódł ze swojego wglądu w zasadnicze znaczenie intencjonalnego działania w kształtowaniu naszego doświadczenia szczęścia i smutku,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wszyscy mamy wzloty i upadki. Ważne, żeby je widzieć obiektywnie.
*Żyć tylko w tej jednej chwili. Nie myśleć zbyt dużo i nie mieć niespokojnego umysłu.*

Akceptować życie takie, jakie jest, i być gotowym umrzeć w każdym momencie.

Mówi się, że życie jest ciężkie. Jest ciężkie nawet dla tych, którzy nie muszą pracować. Jednak zawsze możesz być pogodny i dużo z życia się uczyć. A jeśli jest taka twoja wola, wyjść z kręgu narodzin.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Sabbe sattā maranti ca marimsu ca marissare,
Tath'evāham marissāmi, n'atthi me ettha samsayo.

Wszystkie istoty umrą,
śmierć jest w ich naturze i ja również umrę,
nie ma co do tego wątpliwości.

Jest to jedna z piękniejszych pieśni, które mamy w buddyzmie. Odnosi się ona do faktu, że każdy z nas umrze.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KrolWlosowzNosa:

jātasya hi dhruvo mṛityur dhruvaṁ janma mṛitasya cha
tasmād aparihārye ’rthe na tvaṁ śhochitum arhasi


Death is certain for one who has been born, and rebirth is inevitable for one who has died. Therefore, you should not lament over
  • Odpowiedz
Czasem bywa tak, że mowa powoduje wiele, wiele krzywdy i sprawia ból innym, tak też możemy bardzo zaszkodzić innym poprzez naszą mowę.

Tak więc Buddha zapytał czym jest właściwa mowa?
*Właściwa mowa to* słowa życzliwe, miłujące, przyjemne dla ucha i nie powodujące krzywdy, więc nie oznacza ona jedynie mówienia prawdy.

Aby jej użyć musimy też znać odpowiedni czas, prawda? Np. kiedy chcemy zwrócić uwagę na czyjeś błędy, musimy znać odpowiedni czas, aby o tym komuś
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jednym z podstawowych sposobów poznania, czy zmierzasz w dobrą stronę, zwłaszcza w dłuższej perspektywie, jest spojrzenie na swoje cechy.

Czy twoje dobre cechy wzrastają? Stałeś się bardziej delikatny? Czy stałeś się bardziej życzliwy? Czy twoje złe cechy – niechęć i negatywne nastawienie – osłabły? Czy wykształciła się u ciebie uważność? Czy kiedy udajesz się na odosobnienie, to zauważasz, że spędzasz więcej czasu z oddechem? Że wszystkie te rzeczy się wykształciły?

A jeżeli widzisz, że
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki od #buddyzm pytanie są w Polsce profesjonalne osoby z gatunku prawdziwej medycyny a nie jacyś tacy inni wiecie, co zajmują się wpływem tej "karmy" na zdrowie i profesjonalnych porad itd? jakiś ośrodek medycyny buddyjskiej czy czegoś takiego lub jakaś katedra na uniwerku w PL? czy coś

chce odsiać ludzi niewiarygodnych, a jedna osoba potrzebuje chyba konsultacji z tym bo ma problemy zdrowotnego takiego typu natury behawioralnej ze złym podejściem, nie
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Według Carla Junga „… koncepcja Kundalini ma dla nas tylko jedno zastosowanie, to jest do opisania naszych własnych doświadczeń z nieświadomością…” [42] Jung użył symbolicznie systemu Kundalini jako środka do zrozumienia dynamiki ruch między świadomymi i nieświadomymi procesami. [43] [ potrzebna strona ]
Według Shamdasaniego Jung twierdził, że symbolika jogi Kusalini sugerowała, że ​​dziwaczna symptomatologia, którą czasami przedstawiali pacjenci, w rzeczywistości wynikała z przebudzenia Kusalini. Twierdził, że wiedza o takiej symbolice umożliwiła
  • Odpowiedz
Wyobraźcie sobie, że macie duży plecak i że jest naprawdę ciężki. Jest pełny wszystkiego, nie tylko ubrań, ale i ciężkich skał granitowych, a wy idziecie z tym przez życie i po prostu nie wiecie, jak go zdjąć i odłożyć. 

Stajecie się bardzo zmęczeni, bardzo chorzy. I nie czujecie nawet odrobiny szczęścia, gdyż w każdym momencie życia jesteście w złym humorze, jesteście wyczerpani. Czujecie się umysłowo wyczerpani? Dlaczego? 

Dlatego, że nieśliście zbyt wiele
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy potrafisz wyjaśnić swojej partnerce, jak może być świadoma własnych myśli i uczuć? Nie chodzi o kontrolowanie ich. Po prostu trzeba mieć czystą świadomość umysłu. Świadomość paplaniny, monologów lub dialogów w umyśle. Komentarzy, sądów itd.

Uważność jest sposobem życia.

Gdziekolwiek jesteśmy i cokolwiek robimy, powinniśmy to robić świadomie. Myślenie jest dużą przeszkodą dla uważności. Powinniśmy to wiedzieć.

To
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Lecerdian: powodzenia i cierpliwości. To naprawdę działa. Dla wzmocnienia uwaznosci warto wdrożyć formalną medytację, od kilku minut dziennie, stopniowo wydłużając. Pamiętaj, że najważniejsza jest tutaj regularność i wytrwałość. Efekty będą tylko kwestia czasu, Twojej intencji i zaangażowanie
  • Odpowiedz
Sam jesteś swoim własnym nauczycielem. Szukanie nauczycieli nie może rozwiązać twoich własnych wątpliwości. Obserwuj sam siebie, żeby znaleźć prawdę – wewnątrz, nie na zewnątrz. Poznanie samego siebie jest najważniejsze.

Twoje wątpliwości w stosunku do nauczyciela mogą ci pomóc. Bierz od swojego nauczyciela to, co jest właściwe i bądź świadomy swojej własnej praktyki. Mądrość powinna być obserwowana i rozwijana przez ciebie samego.

Nauczyciel w rzeczywistości nie może rozwiązać naszych problemów. Zachęca tylko do badania ścieżki.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Gdy praktykujesz ze świadomością, przychodzi moment, gdy zdajesz sobie sprawę, co dzieje się w umyśle, gdy jesteś świadomy. Nie widzisz tego na początku, ponieważ świadomość jest tak krótka, to chwila. To nic więcej niż chwila.

Jednak kiedy coraz bardziej zaznajamiasz się z tym, zaczynasz zauważać, że w świadomości nie ma myśli. To jak rodzaj pustki lub czystej kartki papieru.
Czasami myślę w języku tajskim i zdanie, które ma wielkie znaczenie dla mnie to „*Mai
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Buddha uznawał, że nie potrafimy doświadczać prawdziwego szczęścia w naszym życiu. Zaczynamy zdawać sobie sprawę, że nawet gdy warunki materialne stają się bardziej komfortowe lub ogólnie osiągamy jakiś sukces w naszym życiu, to tak naprawdę nie o to w tym chodzi, coś jest nie tak, odczuwamy jakiś brak.

Buddha porównał tę sytuację do wiadra lub innego pojemnika z dziurami w środku. Im więcej się wlewa do środka, tym więcej z niego ucieka. Zatem
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@KrolWlosowzNosa:

Buddha mówił, że tego rodzaju rozwój duchowy, posiada dwie strony tego samego medalu. Jedną stroną jest spokój, cisza, stabilność umysłu. Drugą stroną jest jasność i wgląd jak też przejrzyste dostrzeganie co jest czym. Te dwie charakterystyki [umysłu] nie mogą być rozdzielone


Dokładnie tak. Od okresu klasycznego samatha i vipassana (w sanskrycie śamatha, vipasyana) zawsze są wymieniane razem.
  • Odpowiedz
Jeśli chodzi o moją praktykę, myślałem, że jeśli nie ma mądrości, mogę ją zdobyć siłą. Ale to nie podziałało. Wszystko zostało takie, jakie było przedtem.
Wtedy, po głębokim namyśle, zobaczyłem, że nie możemy medytować nad czymś czego nie mamy.

Tak więc co najlepiej zrobić? Najlepiej po prostu praktykować w spokoju umysłu. Jeśli nie ma niczego co mogłoby wywołać w nas zatroskanie, wtedy nie ma czego leczyć.

*Jeśli nie ma problemu, nie ma potrzeby rozwiązywania go.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kiedy medytujemy, doświadczamy ciszy i uspokojenia, w którym umysł zwalnia.

*Gdy patrzymy na kwiat, ze spokojnym umysłem, to patrzymy na niego takiego, jaki jest.*

*Kiedy nie ma zachłanności, niczego do zdobycia lub pozbycia się, wtedy to, co widzimy, słyszymy lub doświadczamy zmysłami jest prawdziwie piękne.* Nie krytykujemy, nie porównujemy, nie staramy się posiąść i mieć na własność; wtedy *pojawia się radość i zachwyt nad pięknem dokoła nas i nie mamy już potrzeby, aby cokolwiek
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Trzeba postępować w taki sposób, jak czyni to dobry kucharz.
Dobry kucharz zrobi dobry posiłek, a słaby kucharz – kiepski, niezależnie od użytych składników.

*W ten sam sposób medytujący, gdy umiejętnie praktykuje, może wytworzyć [coś w umyśle], niezależnie od tego, jakie ma składniki. *Może stworzyć dobry posiłek dla umysłu, dobrą spokojną medytację. Ale nie można każdego dnia używać tego samego podejścia.

Dzisiaj bardzo dobrze podziałało na mnie skupienie się na pustce. Być może tego popołudnia
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dawno nic nie wrzucałem, dlatego dziś coś luźniejszego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ajahn Chah nauczał ludzi, nie tylko wygłaszając mowy, lecz także tworząc odpowiednią atmosferę i odnosząc się do konkretnych sytuacji. Kiedyś powiedział o kimś: „On jest mnichem od pięciu lat, więc zrozumiał pięć procent.”

Słysząc to, młody mnich stwierdził:
-„Zatem ja muszę mieć jeden procent zrozumienia, ponieważ
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Żył kiedyś mistrz Zen, który nauczał budując schody od podstawy góry do świątyni , która była na jej szczycie. Nic nie mówił , tylko nosił kamienie i budował te schody. O dziwo [ po naszemu] miał wielu uczniów, gdyż sama jego obecność była niezwykle inspirująca w trakcie wspólnej praktyki życia i budowy ;)
  • Odpowiedz
@KrolWlosowzNosa: @matabora:
Pewien pustelnik ujrzał przechodzących w oddali pięciu poganiaczy wielbłądów i rzekł do siebie:
Oto pięciu wielbłądników.
Pięciu wielbłądników zobaczyło z daleka eremitę, a pierwszy powiedział: O, tam jest pustelnik.
Drugi zaoponował: A może to pasterz?
Trzeci na
  • Odpowiedz
Pierwszym buddyjskim krokiem, mądrą reakcją, jest po prostu zaakceptowanie, że otacza cię taka, a nie inna rzeczywistość.

Odpuść, niech sobie jest. Nie próbuj manipulować swoimi emocjami w danym momencie. Nie dorzucaj negatywnego nastawienia do tego, co odczuwasz w danej chwili. Jeśli ktoś opłakuje utratę swojego dziecka lub jest głęboko rozczarowany rozpadem związku, w który był mocno zaangażowany lub jeśli się obawia, powinien być szczery w stosunku do swego lęku. Takie jest życie, tak
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie śpiesz się, starając się popchnąć czy przyśpieszyć swoją praktykę. Medytuj uważnie i stopniowo, krok po kroku.

Odnośnie spokoju - jeśli chcesz wypełnić się spokojem, zaakceptuj to; jeśli nie staniesz się spokojny, zaakceptuj także to.

Taka jest natura umysłu. Musimy znaleźć naszą własną praktykę i niezmiennie się jej trzymać.

Ajahn
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ścieżką buddyzmu jest być uważnym świadkiem tego, co w nas samych jest jednoczące oraz tego, co jest dzielące, ponieważ w naszym sercu mamy zarówno jedno, jak i drugie.

Mamy obie te strony, bo jesteśmy istotami ludzkimi, a przyglądanie się z oddaniem naszemu wewnętrznemu światu oznacza przyjęcie odpowiedzialności za „cały ten biznes”. Nie ma jednak potrzeby, żeby to traktować jako ucieczkę.

Gdy praktykujemy metta-bhāvanę – praktykę miłującej dobroci, promieniujemy miłością do naszych bliskich i osób
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czym jest praktyka? To powracanie, ponownie i nieustannie do teraźniejszości.

Niezależnie od tego, czy teraźniejszość jest doznaniem z ciała, czy teraźniejszość jest dźwiękiem, który słyszysz, czy teraźniejszość jest myślą w twoim umyśle – jest czymś, czego możesz bezpośrednio doświadczyć. Tym jest świadomość. Tak więc używamy praktyki formalnej na siedząco, wykonując ruchy, rytmicznej medytacji i medytacji chodzonej jako podstawy.

Jedna rzecz, którą chcę powiedzieć bardzo jasno: nie przywiązuj się do praktyki formalnej i nie myśl,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KrolWlosowzNosa: niestety mindfulness w ciągu dnia jest trudny

ale zarazem potrafi zmienić bardzo dużo, np. jak mamy się zachować głupio w gniewie, a tak potrafimy zauważyć tą emocję, wyciszyć się i zacząć działać dopiero jak już będziemy mieli chłodną głowę

mindfulness w ciągu dnia potrafi zmienić życie na lepsze
  • Odpowiedz