@josedra52: Zajebista koleżanka swoją drogą. Pływała sobie czy stała tuż obok i w------e przez dłuższy czas na nią. Żeby jeszcze tam inne dzieciaki były i się z nimi bawiła była zajęta, miała odwróconą uwagę, to jeszcze byłoby jakieś usprawiedliwienie dla niej... Dlatego w wodzie podstawowa zasada zwykle z kimś i jeden pilnuje drugiego...
  • Odpowiedz
Siema, chce ktoś okazjonalnie pochodzić rekreacyjnie do parku wodnego w Krakowie? Pogadać, posiedzieć w saunie i pozjeżdżać zjeżdżalnią (ale nie nitro ( ͡° ͜ʖ ͡°) )
Lvl 26 here, chodzę średnio z 2/3 razy w tygodniu koło godz 19/20
#krakow #basen
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ten Sylwester jest wyjątkowy (pływackiego punktu widzenia)!

Żeby nie było clickbaitowo, to od razu napiszę tutaj to samo, co wrzuciłem na bloga.

Wyjątkowość Sylwestra w tym roku polega na tym, że możemy przepłynąć 2025 m na pożegnanie 2025 roku! Następna taka szansa za 25 lat! Jankesi mogą lecieć w jardach.

Także
Maciek-z-Krakowa - Ten Sylwester jest wyjątkowy (pływackiego punktu widzenia)!

Żeby ...

źródło: Wataha Xtreme Triathlon 2021

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Problemy z nauką pływania – jak sobie z nimi radzić?
Mial ktos tak na #basen ze praktycznie zerowe postepy przy #naukaplywania? Mam juz drugiego instruktora, bo myslalem ze tamten nie ogarniał ale widze ze to ja mam problem. Same podstawy typu lezenie na wodzie, przewalczenie strachu przed wlozeniem glowy do wody (nadal jest) zajelo mi okolo 10-15 zajęć żeby móc jako tako iść dalej. Wpadałem też
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim:multitasking to mit, jak pływasz to staraj się wykonywać ruchy w rytm 1,2,3 i skup się na tym mocno, postaraj się wyczuć jak porusza ci się każdy mięsień, bo najwidoczniej gdzieś ci muszą myśli uciekać
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: A chodzisz też samemu ćwiczyć? Wykupiłem w sumie 18 lekcji, 16 mam zrealizowanych. Nauka pływania od 0 - wcześniej nigdy nie byłem na basenie. Przepłynę żabką około 850 metrów w godzinę, ale technika nadal jest słaba, wychodzi mi tak około 32-34 długości basenu podczas których opaska pokazuje dosyć dużo kopnięć jak na ten dystans. Tylko że ja chodzę jeszcze dodatkowo dwa razy w tygodniu (razem 3x) i w kółko
  • Odpowiedz
No to już prawie 500 dni bez alko leci, pomyśleć że jeszcze prawie 2 lata temu, lekarz się zastanawiał czy mnie szybciej wykończy zawał/zator/udar czy może jednak trzustka walnie.

Zrobiłem sobie ostatnio kontrolne wyniki i organizm mam zregenerowany jak u młodego boga :D

Prawie dwa lata temu miałem krew gęstą jak kisiel, lipidogram rozwalony w komos m.in cholesterol dobijający prawie do 400, trójglicerydy prawie 500, reszta frakcji też rozwalona w kosmos, wieczne biegunki, problemy
drakan8 - No to już prawie 500 dni bez alko leci, pomyśleć że jeszcze prawie 2 lata t...

źródło: czerw

Pobierz
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@drakan8 zazdroszczę ja za 1.5 będę miał rok i 10 miesięcy a żadnych efektów nie widzę. Nie rozumiem jak ludziom się odmienia życie na 10000 razy lepsze bo nie piją.

Jak piłem to mogłem oddawać krew, jakim cudem?

Kiedy dostanę 6 pak i 10%BF od nie picia?
  • Odpowiedz
Czy u was na basenach też standardem jest to że na basenie sportowym siedzą przysłowiowe „stare baby” i stoją przy brzegu na środkowych torach albo płyną obok siebie rozmawiając (tempo 25m w 5 minut). Ja sam jestem k---ą grubą i mogę komuś przeszkadzać tym że wolno płynę bo mam średnio 2:10-2:20 na 100m, ale serce mnie boli i wszystkiego mi się odechciewa jak to widzę. Mam w okolicy 4 baseny i poza
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak to jest z tymi utonięciami podczas wakacji na zalewach itp? Co jest powodem tych sytuacji?

Zacząłem pływać kilka lat temu w wieku 25 lat, wcześniej nic nie pływając. Po kilku latach ćwiczeń i pływania regularnego myślę że mogę powiedzieć że pływam lepiej niż 90% osób na basenie czy gdzieś nad wodą. Jednak pływam cały czas na basenie gdzie w głowie mam że nawet jak coś pójdzie nie tak to dno mam
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wszystko_zajete321 przez 3 lata w wakacje byłem młodszym ratownikiem nad takim śmiesznym zalewem / jeziorkiem. Jak nie wypływasz kilkadziesiąt metrów od brzegu ani nie podpływasz do „dzikiego” brzegu gdzie może Ci się zaplątać noga w jakieś wodorosty śmieszne to nic się nie stanie. Na jakieś 25-30 osób które miały w tym czasie problem tylko jedna była trzeźwa, tu bym się dopatrywał problemu
  • Odpowiedz