Dawne burgery z dworca za 5-10zł były lepsze niż dzisiejsze kraftowe za 50zł. Zimna surówka i mieszanka sosów robiło robotę. Te kraftowe są zbyt tłuste i mdliste.
@damianooo8: no i czas przygotowania był lepszy bo podczas nabijania przygotowanych wcześniej warzyw i sosów do buły kotlet się już grzał w mikrofalówce i po 2 minutach było gotowe, a teraz dostajesz numerek i czekasz pół godziny bo mięso czeka w kolejce do wysmażenia, a dopiero później brodacz w czarnych rękawiczkach zaczyna układanie całej kompozycji.
@sztywny_misza: A wystarczyłoby napisać po korporacyjnemu: "Pierwszy dzień traktujemy jako Welcome Day - dedykowaną sesję onboardingową mającą na celu płynną integrację z ekosystemem organizacji, dlatego nie podlega standardowemu rozliczeniu"
@turok2016: nie ma gorszego managera w miedzynarodowym korpo niz polski manager ktory sie tam dostal z awansu i probuje przypodobac swoim zagranicznym supervisorom
czy tylko ja myslalem ze Sage tylko udawala utrate mocy po to zeby sabotowac plan chlopakow w ramach jakis szachow 5d? Na koniec zblizenie na jej twarz nawet to sugerowalo. Bo przeciez niemozliwe zeby plan wymyslony w przedostatnim odcinku ktory byl kopia finalu 3. sezonu idealnie zadzialal, w dodatku po parominutowej walce w ciasnym pomieszczeniu w samym srodku odcinka. No ale jednak xD potrzebowalismy jeszcze czasu na to aby Butcher bez supermocy
Też tak macie, że w ogóle zapominacie o tym, że za niecałe 3 tygodnie startują mistrzostwa świata w piłce nożnej?
Przecież mniej więcej do 24 roku życia to praktycznie całe moje życie w trakcie mistrzostw było podyktowane pod godziny meczy, a cały okres mistrzostw to był najlepszy czas w roku, jedno wielkie święto. Cały czas się tym żyło.
Już z miesiąc przed startem studiowało się statystyki, składy, kto pojedzie, analizy kto będzie gwiazdą,
@codziennaKasia: Ja jestem z pokolenia które szło na wagary żeby obejrzeć kompromitację Polaków z Koreą w 2002 i też mam tak że z turnieju na turniej entuzjazm spada. Natomiast nie jestem przekonany czy to tylko kwestia starości czy ogólnego przesytu rozgrywkami. Za cenę 2 kebabów miesięcznie mam w c+ nieograczony dostęp do meczów top 5 lig europy, mogę obejrzeć dowolny mecz ligi mistrzów, o LE/LKE czy nawet ligach arabskich i
Pokolenie trzydziestolatków nie jest słabe. Ono zostało wychowane w obietnicy, której świat nie dotrzymał. Dzisiejsi trzydziesto- i trzydziestoparolatkowie są jednym z najbardziej psychologicznie przeciążonych pokoleń ostatnich dekad. Nie dlatego, że „nie chce im się pracować”. Nie dlatego, że są roszczeniowi. I nie dlatego, że „kiedyś ludzie mieli gorzej”.
Ich dramat polega na czymś innym: dorastali w epoce wielkiej obietnicy możliwości.
@solejukowski: jako świeżo upieczony #wykop40plus dodam jeszcze jedną obserwację. To co się wyprawia na social mediach 30-35 latków to jeden wielki festiwal atencji i rywalizacji o to kto ma najlepsze życie: budowa domu, zaliczone Malediwy, Mauritius, oczywiście USA, coroczne narty w Alpach, nawet grill majówkowy to koniecznie taki za 3k+ przy eleganckich drinkach i pięknie zastawionym stole. Nie mówiąc już o rodzicielstwie które musi być idealne, najlepsze wózki,
@krzysztof-mirko: co jakis czas gotuje gar 2,5l bolognese wedlug przepisu pana wlocha z youtube, a potem zamrazam w pojeminkach plastikowych bo wychodzi jakos 10 porcji. A jak bylem leniwym studentem to mieso mielone+dobra passata+przyprawy, ewentualnie cebula wychodzila taniej niz gotowce, a czasowo tyle co zagotowanie makaronu.
W sumie spider man to opowiesc o przegrywie kazdy go gnębił i zakochał sie w hipergamicznej julce ktora miała go gdzies ale przez to ze pająk ulepszył mu genetyke stał sie wygrywem i nagle julka zwrocila na niego uwage #przegryw #blackpill #spiderman
@jmuhha: Na wioskach czy w miastach powiatowych to może i wygryw, bo zazwyczaj są młodzi dziadkowie do pomocy pod ręką, a praca w Dino zawsze może poczekać. Ale jak ktoś wyjechał do większego miasta na studia albo w poszukiwaniu lepszej pracy to już zależy od pieniędzy, a właściwie od tego czy ma się bogatych rodziców bo właściwie nikt w tym wieku sam do niczego nie doszedł. Z mojej perspektywy to
@Dinkozaur30: nie warto na 4dx bo tam wlasciwie nie ma dynamicznych scen i jest bardzo malo efektow, trzesienie w pojedynczych scenach, innych praktycznie wcale, na drugi raz wybralbym Imax
@Selina_: Zdecydowanie w relacje międzyludzkie, również w tych "kumpli od piwka", bo z czasem jest z poznawaniem ludzi coraz gorzej. Wiadomo że rodzina jest ważna, pieniądze też, ale mam wrażenie że za mało uwagi poświęca się tym zwyczajnym znajomym których zawsze było pełno w szkole czy w latach dwudziestych i którzy zawsze mieli czas się spotkać i pogadać. Z każdym kolejnym rokiem coraz trudniej poznawać nowych ludzi do wspólnego spędzania
@Instynkt: Skąd ja to znam xD "Nie ma szczęścia" w sensie podoba jej się top 2% samców którzy są świadomi swoich możliwości i nie mają żadnej potrzeby żeby się wiązać z kimkolwiek na stałe. Dodatkowo jest na tyle atrakcyjna że regularnie podrywają ją przeciętniaki co daje jej poczucie że gra w tej samej lidze co chad, dlatego próbuje go "zdobyć" mimo że ostatecznie będzie co najwyżej jedynie epizodem w jego
@matixrr: zawsze sie zastanawialem czemu ona sie tak nazywa, przez cale studia nie widzialem zeby jakikolwiek student to kupil bo za ta cene mozna bylo miec 4 paczki topczipsow albo 2 obiady
Jakie macie zdanie na temat terapii małżeńskiej, czy zawsze warto? Czy terapeuci, gdy nie widzą szans na przyszłość związku mówią o tym wprost? Pomogło wam to? Szukam szczerych opini i doświadczeń
@jmuhha: 100% znanych mi związków które zdecydowały się pójść na taką terapię już nie istnieje ( ͡°͜ʖ͡°) z plusów to rozstawali się w zgodzie, ale chyba nie taki mieli cel. Możliwe że było już za późno albo to była ostatnia deska ratunku, ale zawsze kończyło się tak że ludzie sobie "uświadamiali że mieli inne potrzeby i oczekiwania".
Dawne burgery z dworca za 5-10zł były lepsze niż dzisiejsze kraftowe za 50zł. Zimna surówka i mieszanka sosów robiło robotę. Te kraftowe są zbyt tłuste i mdliste.
źródło: IMG_0725
Pobierz