- odbywający zajęcia kliniczne w grupach 10-14 osobowych, bo bardzo często "prowadzący nie przyjdzie"
- których 95%+ zajęć wygląda tak jak "zbierzcie wywiad z pacjentami, na końcu ich omówimy, ja pójdę wypisać zlecenia i do was wrócę" (wróci na sam koniec)"
- gdzie progi są tak niskie od wielu lat, że widać jak zmienia się mentalność studentów lekarskiego (patrz: instagramy/tiktoki bananowych julek)
-














o co chodzi tym ludziom, oni sa jacys uposledzeni? przeciez jak jakas osoba co krytykuje takie chore zarobki zostanie lekarzem zarabiajacym tak duzo to dalej ten problem chorych zarobkow bedzie istnial. no wtf.
źródło: image
PobierzPolecam zainteresować się tematem pacjentów pierwszorazowych w AOS - https://www.termedia.pl/mz/Zarzadzenie-w-sprawie-wizyt-pierwszorazowych-w-AOS-,61069.html - typowy przykład dojenia publicznej sakiewki przez umawianie kolejnych wizyt temu samemu pacjentowi i wykonywaniu tylko tych procedur, które najbardziej się lekarzowi opłacają.