Staram sie biegac w komfortowym tempie czyli ta mityczna strefa 2, u mnie aktualnie powolny trucht bo około 8:00.
Pytanie, czy dalej tak to kontynuować by progresować? To znaczy zwiekszac troche czasu i jakos to bedzie, czy moze jakies innne zmiany?
Biegam 3 dni w tygodniu+trening siłowy.









P.s. nie było Ci ciepło w bluzie?