Dobrym przykładem jest UK, gdzie lockdown w listopadzie i w styczniu został wprowadzony kiedy przyrost przypadków już zaczynał maleć. Przy wystarczająco dużej skali nie widać tego na wykresie.
W Polsce gdyby poprawnie policzono przypadki to mielibyśmy już w listopadzie lockdown narodowy. Wtedy na pewno powiedziano by, że to dzięki niemu.



















@robert-sad: To jest prawdziwe sci-fi. W żadnym kraju na świecie ogólna śmiertelność nie zwiększyła się więcej niż o kilka-kilkanaście procent (rok do roku). W Szwecji o 5%, a w Polsce ~20%, co jest niechlubnym rekordem. W Twoim "prawdopodobnym" scenariuszu w Polsce byłoby 750% więcej zgonów.
@robert-sad: Chyba nikt na świecie nie zna w takim razie. Nawet w najgorszych modelach Neila Fergussona przewidywano 600 tys. śmierci w UK bez interwencji. Czyli 2x tyle co roku. Twój szacunek to 7,5x razy tyle co co roku w Polsce. Albo Brytyjczycy są tyle zdrowsi od Polaków, albo Fergusson się mylił w dół, albo Ty nie