Zwracam się do Was z ogromną prośbą o poradę prawną i życiową.
.Niestety miesiąc temu mój dziadek przeszedł rozległy udar. Z osoby w pełni chodzącej i w miarę sprawnej, z dnia na dzień stał się osobą leżącą, z porażoną całą jedną stroną ciała. Wymaga teraz ogromnej opieki. Babcia, która z nim mieszka, sama jest bardzo schorowana i fizycznie nie jest w stanie się nim zajmować. W efekcie cały ciężar spadł na moją
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@liz_mi_piety: Jestem tego samego zdania i tak to się powinno skończyć ze maja na to na co zasłużyli tym bardziej ze od lat pokazywał ze ma ich w dupie. Tylko jest jeszcze moja mama, której nie przemówi się do rozumu i będzie i tak za wszelka cenę się poświęcała i im pomagała a sama ma juz pełno swojego na głowie przez brata i opieka nad bratem spada na mnie. A
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Powalona sytuacja z majątkiem. Może ktoś miał podobnie, może ktoś da wskazówki jak nie dać się wykorzystać?

Rodzice mają duży dom. Wychodzi średnio 80-100m2 na piętro a są 2 plus parter, garaż, balkony, ogród.
Dodatkowo jest jeszcze jedna działka.

W
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

koniecznie


@mirko_anonim: musisz sobie uświadomić, że nie często spadkobiercy są zadowoleni ze spadku. chcieliby oni aby było sprawiedliwie, ale to rodzice decydują, to oni lubią jedno dziecko bardziej, drugie mniej. jedno uważają za bardziej ogarniętego i mu nie trzeba pomagać, a temu, komu się gorzej wiedzie, kto ma długi i jest bez pracy to prędzej przepiszą mieszkanie. niestety ale tak to jest. im prędzej zaakceptujesz tą niesprawiedliwość, tym będziesz szczęśliwszy.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Bierzesz działkę i sprzedajesz jak już będzie na ciebie. W tym samym domu z rodziną to się pozabijacie, chyba że naprawdę dobrze się dogadujecie, ale bazując na Twoich przemyśleniach już widać że nie jest idealnie.
  • Odpowiedz
@smutny-lisek imho większość związków jest z rozsądku, ewentualnie z zasiedzenia, co pewnie widzisz u swoich starych. Pamiętaj jednak o tym, że w gruncie rzeczy też nie każdy długotrwały związek jest toksyczny, ale jednak jakiś stopień nudy zawsze się pojawi (w gruncie rzeczy, to jak sobie poradzisz z partnerem to już kwestia indywidualna). To co zrobisz zależy od ciebie, w dorosłym życiu w gruncie rzeczy pożałujesz swojej decyzji, bez względu na co
  • Odpowiedz