Wyliczenia są bardzo zgrubne i przez to niewiarygodne. Słabe punkty: * założenie że cały program sfinansowany zostanie z długiem i doliczanie odsetek do tego długu, * nie uwzględnienie inflacji jako czynnika obniżającego wartość świadczenia (ale uwzględnianie) * nie uwzględnienie podatków nie wpływających bezpośrednio do budżetu jako składki od dodatkowej głowy (czyli VAT a nie tylko ZUS, PIT) i niezwaloryzowanie tych wpływów w czasie po stronie przychodów budżetowych
Zgadzam się z prof. Harveyem. Potrafię też jednak wyobrazić sobie przypadki, w których oszukiwanie na egzaminie mogłoby być moralnie dopuszczalne... mam na myśli te wszystkie egzaminy, które są robione po to, żeby kolokwialnie mówiąc "uwalić" studentów (a w konsekwencji zmusić ich do zapłaty za powtarzanie przedmiotu). Problem w tym, że w życiu musimy stawiać ostre granice, bo te "nieostre" zbyt łatwo można przesuwać, co po pewnym czasie prowadzi do patologii i wypaczeń.
@rraaddeekk: "dzień jutrzejszy". Mówi się/pisze "jutro".
Pytam zupełnie poważnie i merytorycznie: czy wg ciebie zestawu wyrazów "dzień jutrzejszy" nie można by uzasadnić dlatego, że to coś innego niż "jutrzejsza noc", która też jest jutro? Dzień w tym kontekście byłby rozumiany jako widna pora doby, nie zaś jako cała doba, tak jak np w przepisach prawa, mowiących że konsument w pewnych okolicznościach ma 14 dni na zwrot towaru.
Ciekawi mnie bardzo temat prawa do wykorzystania takiego jazu... na jakiej zasadzie można coś prywatnego zbudować na rzece? Z tego co się orientuję, to jak mi strumyk podmywa działkę, i robi się osuwisko, to taki teren przestaje być mój, a zaczyna należeć do Skarbu Państwa, a co dopiero wstawianie swojej elektrowni na już istniejące rzeki.
Pompowanie wody działa, ale to za mało żeby zrobić startup. Przenoszenie cegieł za pomocą skomplikowanego systemu dźwigów nadaje się do tego celu lepiej.
Moim zdaniem mało kto uwierzy, że pan Schetyna dotrzyma takiej obietnicy. Jego partia nigdy nie była kojarzona z wypełnianiem obietnic (w tym tych wyborczych). Tak właściwie jedyny program jaki miał przez ostatnie lata to odmieniane na wszystkie sposoby "musimy odsunąć pis od władzy". Grzegorz Schetyna jest w mojej głowie definicją bezideowego polityka z zawodu i doskonale pomaga mu w tym jego aparycja. Najlepsze co się mogłoby zdarzyć PO, to jego przejście na
ja bym raczej powiedział, że sprawdzają umiejętność ekstrahowania i aplikowania wzorców, jeśli zaś weźmiemy pod uwagę czas to także biegłość rozwiązywania tego typu testów
@TwojaStaraTanczyMambe: no właśnie nie... pojęcie plagiatu dotyczy utworów (w rozumieniu prawa autorskiego). Przykładowo plagiatem nie będzie skopiowanie żmudnie przygotowanej przeze mnie listy muzyków leworęcznych z niebieskimi oczami, nawet jeśli ktoś skopiuje te nazwiska ze wszystkimi błędami, które popełniłem. Nie będzie bo taka lista nie jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego.
* założenie że cały program sfinansowany zostanie z długiem i doliczanie odsetek do tego długu,
* nie uwzględnienie inflacji jako czynnika obniżającego wartość świadczenia (ale uwzględnianie)
* nie uwzględnienie podatków nie wpływających bezpośrednio do budżetu jako składki od dodatkowej głowy (czyli VAT a nie tylko ZUS, PIT) i niezwaloryzowanie tych wpływów w czasie po stronie przychodów budżetowych
Żeby nie było... uważam że