Kiedyś, chyba na wypoku zresztą, przeczytałem, że to koty domowe nauczyły się drzeć mordę na właścicieli, bo te dzikie podobno nie miauczą. No cóż, moje dwa gnojki chyba wiedzą to doskonale. Zołza (na zdjęciu) jest jeszcze w miarę spokojna i cicha (choć, jak widać, dopraszać się potrafi), za to Szajbus (w komentarzu) to drze mordę na okrągło. Głodny? Drze mordę. Chce wyjść?
Kiedyś, chyba na wypoku zresztą, przeczytałem, że to koty domowe nauczyły się drzeć mordę na właścicieli, bo te dzikie podobno nie miauczą.
@Fenrirr: U nas to samo. Uliczna znajda - najpierw nie potrafił miauczeć w słyszalnym dla nas zakresie, ale potem się menda nauczyła i teraz drze ryja o żarcie albo żeby mu drzwi szerzej, jaśnie panu, uchylić (otwarte, sam by mógł) i światło zapalić, bo w kuwetce mu za
Ciekawe, że jeśli chodzi o małe dzieci z glejakami to Amerykanie nie robią im operacji za darmo tylko wymagają milionów.
@inflacja_biedaku: To akurat wynika z faktu, że Amerykanie zwyczajnie wyłudzają kasę od mamionych nadzieją rodziców, podczas gdy żadnej nadziei nie ma. Mamy od tego tematu specjalistów, jeśli mówią, że nie ma sensu operować, to nie ma. Tak że to, co piszesz, to akurat plus dla Polaków, że nie wciskają kitu
Za całodobową opiekę nad bliskimi państwo wypłaca im ok. 2500 zł. By nie stracić skromnego świadczenia, nie mogą dorobić nawet złotówki. Po latach apeli jest jednak szansa, że w roku wyborczym kilkaset tysięcy Polaków uzyska wreszcie większą pomoc rządu, który twierdzi, że pomaga słabszym.
@gorzki99: Jak już się tak ekscytujesz tym, że opieka całodobowa, to może odpowiedz sobie na pytanie, czy mniej niż najniższa krajowa za trzy etaty to jest wypłata, którą należy zmniejszać w razie pracy, czy też żenująca jałmużna? Państwo powinno być wdzięczne, że członek rodziny chorego za takie drobne wykonuje pracę, którą w innym wypadku musiałoby wykonywać kilku (i to raczej więcej niż trzech) wyżej opłacanych specjalistów.
Jak pracować nad tym by nie brać na siebie za dużo? Mam jakieś plany i cele na najbliższe miesiące i masę małych rzeczy które powinny zająć chwilę, nie wiem, np wprowadzenie nawyku by wstawać za pierwszym budzikiem albo żeby nie robić sobie drzemek w ciągu dnia, albo żeby kłaść się wcześniej spać, albo żeby odpisywać tego samego dnia na wiadomości, albo żeby wprowadzić nawyk systematycznej pielęgnacji, albo gotowania sobie. Ale zostawiam sobie
@rowerowa_panienka: Przecież drzemki w ciągu dnia są super na szybką regenerację, czemu ich nie chcesz? Byle nie za długie. Co ja bym dała, żeby umieć zasnąć w dzień...
Z tego co się orientuje, to w JS metoda forEach wykonywana na tablicy służy do wyświetlania elementów tej tablicy. Jeżeli mam poniższy fragment kodu:
const usersAge = [20, 21, 22, 23]; usersAge.forEach((age) => { console.log(W przyszłym roku użytkownik będzie miał ${age + 1} lat); age++; // NIE ZADZIAŁA i nie zwiększy na stałe każdej wartości z tablicy usersAge
I teraz się zastanawiam, czy jest coś nie tak w drugim fragmencie kodu? W sensie wiem, że to teraz zadziałało, ale nie jestem pewny, czy jest to dobry sposób?
@maciorqa: Nie, to jest zła praktyka. Zmieniasz coś, po czym jednocześnie iterujesz - brzmi jak przepis na kłopoty, prawda? Wszystko, co możliwe, powinno być niemutowalne. Unikniesz w ten sposób wielu problemów. Pętla też nie jest dobrym rozwiązaniem, bo jest mało czytelna. Pętla
No ale przecież ja w moim przykładzie zmieniłem tę wartość dopiero na koniec pętli, więc ta wartość została już zmieniona i pętla przechodzi do następnego elementu w tablicy. Więc jakie mogą z tego wyniknąć problemy?
@maciorqa: Ale nie zawsze tak będzie, może kiedyś, z jakichś dziwnych powodów, zmieniałbyś inny element. Albo byś się pomylił i zmienił nie pod tym indeksem, pod którym chciałeś. Już sam fakt, że po przejściu forEach coś
@maciorqa: PS. "Premature optimization is the root of all evil". Nie przejmuj się na początku prędkością, zajętością pamięci, tylko skup na jakości kodu. Bądź miły dla przyszłego siebie, który miałby czytać i zrozumieć ten kod pół roku później. Optymalizacją można się zająć, jak zna się podstawy i o ile w ogóle jest jakiś problem z czasem wykonania czy obłożeniem pamięci.
Mój brat podczas kontroli drogowej nie chciał wyłączyć silnika. Policjanci wybili szybę i siłą wyciągneli go z auta. Przy okazji brat ma zwichnięty nadgarstek. Czy znacie jakiegoś prawnika z #wroclaw, który zajmuje się sprawami przeciwko przekroczeniu uprawnień przez policjantów?
Wytłumaczcie mi proszę co jest złego w przejściu na cyfrowy pieniądz i całkowitej likwidacji pieniądza tradycyjnego. Jeśli uczciwie pracuje i zarabiam, niezależnie czy jest to UoP czy działalność gospodarczą, to wszystkie dochody mam udokumentowane. Jeśli coś spada mi z nieba, czyli wygrywam na loterii, dostaję spadek po babci czy rodzice mają kaprys i przelewają mi dwie bańki w ramach wsparcia, to również - według obowiązujących przepisów - mogę to wykazać i po
Średniorocznie ubywa z rynku pracy między 150 a 200 tys. osób, ale w grupie osób z wykształceniem wyższym tendencja jest odwrotna. W 2005 r. jedna piąta pracowników dysponowała wykształceniem wyższym, a dzisiaj na 370 tys. osób, które są w roczniku wchodzącym na rynek pracy, 290 tys. kończy studia..
Ponieważ już prawo do studiowania powinno być znacząco ograniczone
@Parmenides69: IMHO nie ma takiej potrzeby. Wystarczyłoby zrobić badania i prognozę, ilu specjalistów danej dziedziny rynek będzie potrzebował za około 5 lat i tyle darmowych miejsc na studiach zapewnić najzdolniejszym. Reszta miejsc płatna / kredytowana. Nie widzę powodu, dla którego społeczeństwo ma finansować kształcenie tabunów historyków sztuki, którzy i tak pójdą pracować np. w reklamie albo, co gorsza, w Lidlu czy
Według nowego prawa które zaczęło obowiązywać od 1 stycznia 2023 roku osoby bezrobotne miały być ubezpieczone na podstawie wniosku do ZUSu. "Ustawą z 16 listopada 2022 r. o zmianie ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz niektórych innych ustaw zostały wprowadzone zmiany w ustawie o...
@Phyrexia: Top kek. Jak kiedyś byłam bezrobotna i chciałam kurs, to byłam: jednocześnie za młoda i za stara, z za dużego miasta, zbyt wykształcona, zbyt trzeźwa, żebym się na cokolwiek łapała, a w ogóle to mam przynieść gwarancję zatrudnienia po kursie od przyszłego pracodawcy, to łaskawie rozważą.
Witajcie moi drodzy w nowym roku 2023. Krótka informacja do was. o godzinie 12:25 poprawdzę dla Was noworocznego live'a, w którym powiem o istotnych elementach, między innymi o planie i planowaniu. jeden z kilku oczywiście elementów.
Ponadto będzie równiez mowa o pewnym podejściu, który jest u nielicznych osób, a u większości jest zupełnie odwrotnie. Godzina 12:25. Do zobaczenia.
Widzę że mój barber podniósł ceny, 80zl za męskie strzyżenie.. no to już.dla mnie za duzo.. poszukałem i znalazłem panią Alicję która ostrzyze za 30zl na osiedlu. Ciekawe kiedy to wszystko zacznie padać.jak wszyscy tak podnoszą ceny #zalesie
jak piiza jest z 60.zl to już się.naucze sam.robic i będę wydawało 15zl zamiast 60,
@oink_oink: Boki krótko, góra długo, to Ci dziewczyna albo matka może zrobić bez problemu, jak zainwestujesz w jakąkolwiek prócz najtańszej maszynkę. Przez pandemię nauczyłam się strzyc małżona, brodę też, i już tak zostało, rezultat całkiem spoko. Za darmo to uczciwa cena. (⌐͡■͜ʖ͡■)
Mirki, jak wam się mieszka w bloku w którym mieszkacie? Czy to najnowsze budownictwo spełnia standardy odnośnie izolacyjności akustycznej?
W obecnym miejscu (blok z 2009r.) nie możemy z drugą połówką wytrzymać. Za ścianą jedną mamy patologię z dziećmi. Całe dnie krzyki, bieganie, okładanie ścian przedmiotami (zabawkami?), upadające przedmioty + awantury rodziców np. o 6 rano. Wszystko słychać tak jak by to działo się u nas. Od sąsiadów z góry słychać jak szorują
@szczurek_87: Blok z 2008, mało słychać przez ściany, z dołu nic. Sąsiedzi muszą się postarać - coś typu awantura albo impreza. Za to drzwi paździerzowe, z klatki słychać wszystko.
Jak będziecie kupować, weźcie narożne na ostatnim piętrze, pół problemu odpadnie. Do tego sypialnię/home office zrobić w pokoju, który nie ma żadnej ściany graniczącej z sąsiadami, zależnie od tego, gdzie bardziej potrzebujecie ciszy.
Smol.
Kiedyś, chyba na wypoku zresztą, przeczytałem, że to koty domowe nauczyły się drzeć mordę na właścicieli, bo te dzikie podobno nie miauczą. No cóż, moje dwa gnojki chyba wiedzą to doskonale. Zołza (na zdjęciu) jest jeszcze w miarę spokojna i cicha (choć, jak widać, dopraszać się potrafi), za to Szajbus (w komentarzu) to drze mordę na okrągło. Głodny? Drze mordę. Chce wyjść?
źródło: comment_1672918608mH40r0RX7T4gZNviNZP8Bv.jpg
Pobierz@Fenrirr: U nas to samo. Uliczna znajda - najpierw nie potrafił miauczeć w słyszalnym dla nas zakresie, ale potem się menda nauczyła i teraz drze ryja o żarcie albo żeby mu drzwi szerzej, jaśnie panu, uchylić (otwarte, sam by mógł) i światło zapalić, bo w kuwetce mu za