Dziś dla odmiany prezentuję zupełnie coś innego. Pewna sympatyczna Mirabelka postanowiła wykorzystać trzymane w ukryciu kamienie szlachetne. Sentyment pokonał wszelakie przeciwności losu i tym sposobem kamienie trafiły do mnie.
Trzy sztuki to ilość idealna do stworzenia kompletu.
Z założenia miało być jak najprościej by forma oprawy nie odwracała uwagi od kamieni.
Do wszystkiego dobrałem łańcuszek o pancernym splocie.































źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz