Pacjent zapomina (lub nie dożywa), a rejestracja nie odpowiada

Ministerialne dane, które podaje Menedżer Zdrowia, obnażają prawdę o liczbie nieodwołanych wizyt u lekarzy. Winne jednak są nie tylko nawyki chorego, ale też system pacjent nie może dodzwonić się do placówek medycznych, a w skrajnych przypadkach nie dożywa umówionych terminów.
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 132
- Odpowiedz





Komentarze (132)
najlepsze
@PrezesBoss: można sprawdzić na swoim koncie ikp i zgłosić skargę do nfz/rzecznika pacjenta + ankieta satysfakcji szpitala (potrzebna do akredytacji itp).
Ale jak na wykopie wszyscy narzekają, a potem ich pytam zgłosiłeś skargę? A no nie.. no to
@topikPajak: ministerstwo zdrowia cały czas szuka osób do tworzenia algorytmów,walidacji odnośnie właśnie takich wałów. Płacą 8k netto, więc oferty cały czas wiszą.
Mają walidację, ale po prostu brakuje im ludzi by się wszystkim zająć, jak ktoś nie przegina (czytaj nie wali 20 pustych wizyt codziennie) to nie reagują dopóki ktoś tego nie zgłosi.
legitne info :)
tyle że na serio
Oba ze skierowania, jak usłyszałem daty to parsknąłem ale zapisałem a pewnie pójda prywatnie.
No tylko u nas nie działa zazwyczaj coś takiego jak powiadomienia o wizytach na NFZ tak więc sobie dodałem daty w kalendarzu google, w papierowym (które będe musiał przepisać do dwóch kolejnych xD ) i może
@peters294: przyda
Podatnik i tak zapłaci, lekarz i tak zarobi, wszystko się zgadza.
Lepiej żeby nie przychodził, jeszcze zarazki roznosi i trzeba go obsługiwać. Trudno się dziwić że system rezerwacji nie rozwiązuje problemu dużej liczby nieodwołanych wizyt, bo z perspektywy tego systemu to korzyść a nie strata.
Komentarz usunięty przez moderatora
NFZ znalazl jeden prosty trik na oszczednosci, pacjent ktory nie dozyje terminu jest pacjentem ktory nie generuje kosztow ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ciemnogród i kilogram błota