Smutno mi się zrobiło na tej wigilii. Pamiętam jak dziadek miał 50 kilka lat i oglądałem z nim i całą rodzinę skoki. Ja miałem 4 lata i dziadek się śmiał ze mnie że myślę, że ten Jack Wolfskin na kombinezonie to imię i nazwisko skoczka. Miał czarne włosy. Teraz siedzi obok mnie cały siwy, ręce się trzęsą jak jego mamie na starość, a mój ojciec ma tyle lat co właśnie dziadek wtedy.

Synco












