mówię do matki, że jutro mam wolne i nie idę do roboty (żeby mnie przypadkiem nie budziła rano) a ta na to, "co bedziesz robił"; ocipieje, dla tych ludzi nie ma żadnych wartości ponad robotę #przegryw
Przecież to jest jakieś wariactwo. Wstaję o 10, idę do sklepu, zjem coś, jest 11. Mam dwie godziny, może dwie i dwadzieścia minut i zbieram się do roboty. Siedzę tam do 23, w domu jestem może ze dwadzieścia minut przed północą. I znowu schemat - posiedzę na tyłku do północy, bo nogi bolą od stania cały dzień. Potem z górki: mycie, odgrzanie czegoś, zjedzenie, może jakiś podcast, i ok. 1:30 się kładę.
@HeinzGuderian: mogłeś też nawet do tej koloni nie dopłynąć raczej marne szanse z resztą jak chcesz tak ogarniać temat to możesz sobie kupić na jakimś zadupiu działkę czy w kraju trzeciego świata tylko co dalej?
Chłopak trochę skręca w złą stronę. Nie da się wszystkim na świecie pomóc. Zawsze będzie, jak nie jedna, to druga choroba, jak nie choroba, to głód. Chłopak, jak dalej pójdzie, to będzie nagrywać apele do władz obcych mocarstw, żeby skończyli wojnę, bo umierają dzieci. Może wychowałem się w jakieś patologii, może jestem nieempatyczną k---ą, ale świat nie jest sprawiedliwy i życie nie jest równe dla wszystkich. Z tym trzeba się pogodzić, zaakceptować
@mrsopelek: cyrk dla gawiedzi, 99% komentów na fejsie to populistyczne pierdoły, czytać się tego nie da. Za tydzień nikt z nich nie bedzie o tym pamiętał i karawana jedzie dalej. Wielce miłosierni i matki Teresy teraz, bo pismaki wylansowały jakiegoś typkai robią zbawcę z niego. Przelot na rowerze z zakopca na Gdańsk, wielki mi wyczyn. W zeszłym roku na spontana go strzeliłem bez wielkiej pompy. Ogólnie teatrzyk jak zwykle rozdmuchany
@mrsopelek: Tym bardziej, że sam miał dwa lata temu komornika za uwaga: niepłacenie podatków xD Bardzo łatwo jest dysponować cudzymi pieniędzmi. Myślę też, że dla rządu fundowanie leku za "raptem" 12 milionów dla dziecka, które i tak pewnie do końca życia nie będzie pracować to złoty biznes. Okrutne, ale taka jest prawda.
Jestem do niczego. Nie mam zasadniczo po co żyć, a nie mam też odwagi, by to zakończyć. Egzystuję więc nieludzko, już chyba tylko na złość sobie i innym
Nie idźcie do pracy, ja po 5 miesięcznym #neet znów zacząłem i powróciło przygnębiające uczucie beznadziei życiowej. Przez 5 miesięcy żyłem sobie spokojnie i co w tym okresie osiągnąłem? Schudłem 23,5 kilo, miałem cały dzień chęci na uprawianie sportu, spacery czy nawet granie w planszówki, albo na kompie, uczyłem się nowych rzeczy co by lepszą pracę znaleźć. Po prostu inny człowiek.
@Kanusz-Morwin-Jikke:Teraz już nie (teraz 30 minut rano i 50 po południu). Wcześniej tak miałem, bo dojeżdżałem pociągiem do miasta, w którym pracowałem i miałem dobre połączenia. Rano mi to zajmowało właśnie godzinę a po pracy już trzeba było czekać na pociąg i do tego miałem jedną przesiadkę. Nie wspomnę już o spóźnieniach pociągu, bo praktycznie były one codziennie po południu. Autem wychodziłoby tak samo z różnicą, że na paliwo wyszłoby
✨️ Czy praca to przymus?Ⓘ Apropo kultu pracy w Polsce nie rozumiem jak wgl można lubić pracować albo uważać że to coś nieodłącznego w życiu. Mi jest ciężko wytrwać te 8h i uważam że to za dużo, obojętnie w jakiej pracy byłem. Od zawsze czułem że praca to przymus dla mnie, bo wolę sobie jakieś swoje rzeczy porobić w wolnym czasie. Też nie chciałbym pracować z czymś co lubię sobie robić albo
@mirko_anonim: praca to śmierć duszy. Wstawać codziennie i nie móc robić tego co się chce, za to musieć rozmawiać i przebywać z ludźmi za którymi nie przepadasz, robić rzeczy których nie lubisz, to przegryw po całości, nie oszukujmy się.
Całą moją energię kieruję żeby jak najszybciej się z tego g*wna wydostać i odzyskać wolność.
Obecnie neetuje bo mi pscyha siedzi i zycie neeta jest piekne. Byłem na spacerze z psem na jakichs zadupiach ciza spokoj , natura . Gdybym mial pieniadze neetowal bym do konca zycia samotnie i robił ciekawe rzeczy. Gdy człowiek nie pracuje i ma jakieś osczednosci znika z niego cały ciezar tego chorego systemu i cały stees z człowieka schodzi. Niestety nie za długi bedzie ten neet. Chyba mam taki plan zyciowy że
#przegryw
źródło: Joker-The-Importance-of-Arthurs-Laugh
Pobierz