Piszę ręcznie, bo coś ze skryptem, nieważne. Miała być spokojna dycha, ale nie mogłem nie wykorzystać mocnego samopoczucia i uciąłem niecałą minutę z życiówki na 10 km (⌐͡■͜ʖ͡■)
Chyba się skrypt i wykopaktywny.pl sypnął - dodaję ręcznie. Dziś interwały - 3km BS + 6 x 1km 4:00-4:13 / 3:00 trucht + 2 x 200 m 3:40-3:50 /2:00 trucht + 2km BS. Było ciężko - nogi ociężałe po niedzieli - nie było tragedii ale pary w nogach też nie. Najlepszy odcinek 4:06, najgorszy 4:14 - mam problem z utrzymaniem tempa przy takim obciążeniu -
#najwolniejszywykopekwsztafecie jeszcze żyje, ale się znowu zasiedział, zgrubł (prawie 110 kg!) i ponownie postanowił, że trzeba coś z tym zrobić. Ostatni czas nie był dla mnie zbyt łaskawy - było różnych zmartwień, które i biegowo mocno demotywowały, ale trzeba się w końcu ogarnąć i
Atak na 170 km w Ultra Bladzinie. P------a trasa, ale cieszę się, że dane mi było zrobić pierwszą pętlę całkowicie w nocy, nigdy nie trenując i nie biegając w takich warunkach. Wydolnościowo 10/10, jedzenie i picie 10/10, 90 g ww/h co do minuty, pięknie wchodziło, wyliczona ilość wody na godzinę była wypita, ale 10 km po wyjściu na drugą pętlę czworogłowe totalnie zamurowało.
Wieczorny patrol w rodzinnych stronach. Pogoda nie wiadomo jaka więc zarzuciłem kapcie Hoka Challenger 7 co potwierdziło, że jak nie wiadomo co czeka za oknem to zawsze będą doskonałym wyborem. Co do samego biegu to na 10km nogi dzisiaj jakieś ociężałe, ale 5x200/200m skutecznie je odmuliły ( ͡º͜ʖ͡º)
Powrót po ponad 2 miesiącach. Rozwaliłem trochę kolano i wymuszona przerwa. Nadal nie jest chyba idealnie bo coś tam minimalnie czuje, ale byłem bardzo ostrożny. Podświadomie miałem spięte mięśnie pod i nad kolanem żeby staw odciazac. Biegałem mniejszymi krokami, tempo takie z manetka odkręcona na 60% gdzie normalnie jest 80%. Kondycja bardzo dobra, prawie nie poczułem tego biegu. Ciężko jest tak biec i cały czas
@Reynolds: kolano dzień 1 - wygląda ok, choć drugie z zazdrości o sobie daje znać. Ale wygląda na to, że można biegać, tylko muszę się jeszcze mocno pilnować, żeby nie przesadzić z tempem i obciążeniem stawu.
Bieganie tydzień 7, kolejny tydzien bez longa, juz było dobrze, witałem sie z gąską w ogródku, to mi cos jebbo w nodze wczoraj (⌐͡■͜ʖ͡■), takze dzisiaj na spokojnie było rozbiegane, wkraczam w tydzien 8, deload week, bedzie dobrze bpc juz sie chłodzi, powodzonka (╭
Kolejny chłopski tydzień, bardziej regeneracyjny ze względy na chorobę w tamtym tygodniu. Więc tylko 1.5 akcenta: - 5 x 1km po 3:10 - 3:12, przerwa 2 min Dramat, czuję że jeszcze gorączka i antybiotyk z tamtego tygodnia siedzi. Mocno męczyłem żeby to zrobić. W porównaniu z 6 x 800m po 3:08/km dwa tygodnie temu, to było z 6 razy
Witam koledzy i koleżanki,
podsumowanie minionego tygodnia:
1)
źródło: 426720322_312459998498288_5114513293431611_n
PobierzWidze w ogóle ostatnio, że chyba wraca do łask crossfit :)