skad znajdujecie motywacje zeby cokolwiek w IT jeszcze robic? jeszcze 10 lat temu,a zwlaszcza wczesniej, pelno bylo spolecznosci technologicznych IT, warto bylo sie interesowac nawet po godzinach bo nowa technologia oznaczala latwosc zmiany pracy z podwyzka 20%. IT wydawalo sie pelne szans,bylo to naprawde okienko mozliwosci. Ale teraz? to wszystko jest tak bez sensu, tak demotywujace, jak widze konferencje IT ze ludzie wciaz na to jezdza to mi ich po prostu szkoda
@kot__morderca: kompletnie nic nie robię od bardzo dawna i daje z siebie minimum, nie ma sensu, jak wszyscy tak zrobią to tylko lepiej dla nas, za to podkręcanie kompetencji, szybkości dowożenia, wymagań jest tylko na szkodę środowiska. Przez to środowisko jakie jest mniej lub bardziej zrobilśmy się wyrobnikami a nie specjalistami, często pomiatanymi. Trzeba brać przykład z doktorków i j---ć w c---a ile się da, ograniczać popyt a u nas
Bóg jest nieskończenie mądry oraz nieskończenie inteligentny, warto dać się Mu pokierować oraz powierzyć Mu z ufnością pełną opiekę nad naszym życiem, ponieważ Jego działanie w nas wykracza poza ludzkie poznanie i objawia prawdziwy cud, jakiego nie osiągnelibyśmy sami, powierzając nasze życie naszemu ludzkiemu, ograniczonemu zrozumieniu.
Efezjan 3:20-21
Temu zaś, który według mocy działającej w nas może uczynić o wiele obficiej ponad to wszystko, o co prosimy albo o czym myślimy; Jemu niech
To grzech pierworodny i wraz z nim niegodziwość ludzi i Szatana położyły skażenie na nasz świat. Było przerabiane na tagu wiele razy. Początkowo świat był doskonały.
@seventh_gate: ale kiedy był doskonały w paleolicie? jak człowiek latał z dzidą i polował na zwierzęta? wtedy ludzie byli zawsze ok, nikt nikogo nie zabijał, nie było chorób, głodu, zdychania z urazów czy zazdrości?
Odwieczna beka z alimenciarzy. Do grona tych właśnie dołączył kuzyn. Dziecko w wieku dwóch lat. Został wyrzucony przez partnerkę z jej mieszkania. Zarabia około 4000-4500zł, wynajem około 1500-2000 (chyba że weźmie sobie pokój xD), do rodziców nie wróci, bo nie ma gdzie nawet. Wspaniała żona wylicza mu w alimentach nawet kubusia za 3 zł, jabkła za 2 zł (wszystko doszczętnie), tak że panna wyliczyła około 1500zł alimentów, a zarzeka że to dopiero
Waldemar Żurek, szef MS, zapowiedział prace nad tzw. pakietem rodzicielskim. Sdzia nadal będzie badał nadrzędną przesłankę dobra dziecka, uwzględniając jego wiek, stan zdrowia, a także zdolność rodziców do kooperacji. Niemniej, ciężar dowodowy ulegnie przesunięciu
Jak wynika z danych rocketjobs.pl i justjoin.it ponad połowa polskich pracowników umysłowych dorabia poza głównym miejscem zatrudnienia. Co trzeci przyznaje, że nie jest w stanie utrzymać się z jednej pensji. Część pracuje podczas urlopów albo w weekendy.
Sprzedaż czasu liniowo za pieniądze to niewolnictwo z dodatkowymi krokami
Wczoraj pojawił się wpis na tagu #antynatalizm odnośnie braku chęci do pracy przez jednego ziomka. Oczywiście jak to na wykopie skoro OP wyraża swoje stanowisko to trzeba mu zaprzeczyć, choćby pisał najbardziej oczywiste rzeczy. Jednak w pewnym momencie zauważyłem, że chyba niektórzy piszą na poważnie swoje wysrywy tak więc wyjaśniam kilka prostych faktów, które umknęły tym osobom:
@jegertilbake: z grubsza się zgadzam ale nie czuję żeby przynajmniej w Polsce była jakaś wielka różnica względem np ostatnich 10 lat jeśli chodzi o cenę jedzenia czy metra kwadratowego w relacji do średniej krajowej, raczej utrzymujemy poziom. Ja zbliżam się do FIRE. Tak zwany barista FIRE mógłbym już usktuczniac a jakbym nie miał dzieci to już bym był na fire pytanie tylko ile kto potrzebuje bo z kompetencjami i oszczędnym
@jegertilbake: dokańczając moja wypowiedź to chyba nie system sam w sobie jest taki zły tylko natura ludzka która każdy system na swoją korzyść wykorzysta
@jegertilbake: W paleolicie człowiek podobno pracował ok 4-6h (polowanie, obróbka pokarmu, jakieś rzemiosło), żył w kolektywach, miał czas na rodzinę, zabawy, cokolwiek wtedy robili, raczej z grubsza można przyjąć że nie było nierówności, ale problem chorob, urazów, zagrożenia był realny. Dopiero po odkryciu rolnictwa zaczęły się tysiące lat zapierdzielu, jeszcze 150 lat temu na terenie Polski większość robiła w polu, dzieci się darły zostawianie same sobie w izbie bo matka
Ponadto jak masz silną potrzebę rodzicielstwa to istnieje adopcja, co wytrąca wszystkie argumenty z rąk natalistów (chociaz jak wyzej - zadnych realnie nie macie, tylko wlasne interesy a nie dobro innych na uwadze).
A jak mam potrzebę rodzicielstwa względem dzieci z moim
No po prostu jestes egoistą i masz w------e w cala dyskusje, bo twoje potrzeby sa najwazniejsze xD po prostu nie ukrywaj sie za maska altruizmu i elegancko
Nie ukrywam się za maską altruisty, nie jestem nim choć chciałbym ogólnie lepszego bytu dla wszystkich ludzi, robię to co jest w zgodzie z naturą która się kręci od milionów lat, zabijam poniekąd zwierzęta i je zjadam, płodzę dzieci, walczę o przetrwanie.
Jesli jedyny sens zycia jaki widzisz to robienie dzieci to pozostaje współczuć zarówno tobie jak i dzieciom. Sam innego celu nie widzisz a mimo tego narzucasz im problem braku tego celu rozwiazujac to u siebie nimi xD absolutnie brutalne, pekloby mi serce robiąc komus taka krzywde
Nic takiego nie twierdze, nawet podkreślałem w moich wypowiedziach że nikomu nic nie narzucam, nie czytasz uważnie i zaczyna rozmowa schodzić w złą stronę.
@Marysiabaton: @jegertilbake Jeśli bym przyjął antynatalizm to w mojej ocenie prywatnej z którą się nie musicie zgodzić musiał bym też uznać że: Brak wystarczającej wartości czyni samo istnienie normatywnie błędnym co implikuje brak sensu życia doczesnego dla mnie. Nie jestem w stanie jednego(antynatalizmu) od drugiego(istnienia jako takiego) oddzielić podważając tylko sam sens tworzenia życia. Na szczęście nie podzielam tego choć rozumiem argumenty i problemy z którymi wiąże się życie.
@jegertilbake: Mentalnością nowotworu się to kręci od milionów lat patrząc na różne gatunki. Nie oceniam tego jako złe, to po prostu jest jako część natury której jesteśmy częścią.
Tu nie chodzi o wyszukane słowa a przemyślany prywatny koncept filozoficzny. Upraszczając to bardzo do programowania jeśli kolejne iteracje nie mają sensu to aktualna też nie. Ja odnajduje sens w wielu rzeczach (bezsens też), te kolejne iteracje (pokolenia) też mogą potencjalnie odnaleźć
jako człowiek mozesz zauważyć problem a nie stawiac sobie poprzeczke tam gdzie zwierzęta dosłownie
Akceptuje w jakimś sensie reguły gry w której jestem bytem nawet jeśli bywają niesprawiedliwe z ludzkiego punktu widzenia, zakładam że nie mam na tyle możliwości poznawczych aby się dowiedzieć o co w tym chodzi, może to Bóg, może gra, matrix, moze tak było zawsze, nie
Dobra bo mnie zawsze zastanawia na ile jestem obiektywny w ocenie urody kobiet. Z tego co zauważyłem po sobie i kolegach to dosyć zawyżam ocenę kobiecej urody (i mocno zaniżam ocenę za charakter ale to inna historia). Dlatego WY WYKOPKI DZISIAJ WEŹMIECIE UDZIAŁ W EKSPERYMENCIE ZE MNĄ ( ͡º͜ʖ͡º)
Na ile oceniasz urodę pani ze zdjęcia. Pani jest wirtualna (thanks grok) więc się nie obrazi jakbyście
#kryzysit jest naprawdę brutalny. Wyobraź sobie, jesteś programistą z 10-letnim doświadczeniem. Dekada w branży. Myślisz, że coś znaczysz, że zbudowałeś sobie jakąś pozycję. Masz rodzinę, dwójkę noworodków, jesteś jej jedynym żywicielem. I nagle pewnego dnia wchodzisz do biura, a tam: "poor performance". Bez ostrzeżenia, bez szansy. PIP, a potem wypad. 10 lat lojalności zamienione w g---o. Odprawa? Zero. "That was a no go from the company". Powtarzam, dwójka noworodków w domu,
Czy jestem toksyczna? Jestem z obecnym partnerem ponad 7 miesięcy. Dość dobrze się dogadujemy, świetnie się w swoim towarzystwie czujemy. Ale jest jedno ale: jego rodzina, a właściwie jego przekonanie że musi być na każde zawołanie swoich rodziców i teściów (jest wdowcem). Oni mnie jeszcze nie poznali (teściowie podejrzewam nie dowiedzą się o moim istnieniu nigdy), czuję się cały czas trzymana z boku. Teraz teść zachorował, więc w weekend zamiast spędzić walentynki
@jmuhha: te całe walentynki to jakiś gówniany wymysł, możecie się umówić na dowolny dzień na randkę, oczywiście że umierający ludzie są ważniejsi niż to
Myślałem, że mnie to nie spotka, że takie rzeczy to głównie w mediach, ale jednak. Mam jedno mieszkanie, które obecnie wynajmuję (bo w przyszłości planuję tam zamieszkać) i obecni lokatorzy przestali po prostu płacić. Ojciec, matka i dziecko. Płacili przez rok, teraz rzucili oboje robotę i ch**. Przez jakiś czas gość jeszcze odpowiadał na SMSy, że on znajdzie jeszcze pracę, żeby nie przesadzać itp. i że zapłaci, a już prawie 3 miesiąc
po drugie wydaje mi się że musisz podobną umowę z kimś innym podpisać na wynajem kto tam wejdzie, policja nie jest od rozstrzygania która umowa jest ważna wiec beda musieli ich wpuścić
@piururo: Ja wynajmuje na pokoje i w każym pokoju ktoś inny mieszka. Trochę wiecej użerania się z szukaniem ale w razie problemów zawsze można odwiedzać innego lokatora lub się tam wprowadzić zamiast niego.
Piękna to była ceremonia przekazania, wielka radość i cudny weekend za kółkiem wspaniałego wozu. Jak nie jestem samochodowy, to ten wóz chodził za mną od czasu premiery. Jak już przyszło do potrzeby zakupu, to inne auta oglądałem trochę proforma ( ͡°͜ʖ͡°) #mazda #motoryzacja
@KrolWlosowzNosa: trochę lat temu brałem mazdę z salonu i nie było takiego czegoś, pan mnie odprowadził na parking, wsiadł ze mną pare rzeczy jeszcze opowiedział i to by było tyle
#bitcoin ja wyszedłem z krypto w listopadzie gdzieś na początku, a Wy? Utwierdziłem się wtedy że to będzie raczej koniec hossy a teraz widzę potwierdzenie że to była dobra decyzja. Alty w tej hossie zawiodły ( i wywiozły) mnie totalnie a BTC nie. BTC przewidziałem bardzo dobrze okolice szczytu a na altcionach wyszedłem słabo choć na plus ale kiepski. Jak u was wrażenie po hossie?
Mam płaskoziemkę w rodzinie. Wyłączyła TV, włączyła myślenie, tzn. youtuba. Jacyś jasnowidze, przepowiadacze, karmi się tym, karmi się teoriami spiskowymi. Od paru lat co kilka miesięcy słyszałem jak to teraz stanie się coś strasznego, będzie wojna. Zazwyczaj nie jest to nic konkretnego tylko jakieś ogólniki typu właśnie "coś strasznego". Ale w listopadzie konkretnie mieli zamknąć granice. Jak się pytałem skąd ma takie informacje, to jedyną odpowiedzią jest że "no na pewno nie z telewizji".
@obszarnik: ta historia to jakbym o swoich teściach czytał ale nie zerwę z nimi kontaktu, teściowa już raz sama wydedukowała że uważam ją za głupią choć wprost tego nigdy nie powiedziałem choć być może dałem to odczuć to zmniejszyła odrobinę takie rewelacje do mnie ale i tak w sumie ciągle wałkują te tematy.
Współcześni programiści to debile. Nic się nie uczą na błędach. LinkedIn, YouTube i blogi wszędzie się chwalą na lewo i prawo tym jak to dzięki ej aj realnie pracują 1-2h dziennie bo resztę roboty za nich robi Claude czy inne LLM-y a potem kwik że managerowie oczekują od nich większej wydajności w sprintach bo się naczytali jakie to ej aj jest cudowne i jak samo pisze kod.
@markaron: Niektórzy są tak zaprogramowani, jak jest coś do zrobienia to niektórzy nawet w trakcie spotkań rozwiązują zadania, wyobraź sobie poważnego pana doktora który leczy pacjenta podczas spotkania? Jedną ręką robi operacje ale jednocześnie bierze udział w ważnym sprint planingu ? Mówiłem gościowi że ma mentalność niewolnika ale nic to nie daje. Tacy są też najbardziej lubiani przez biznes.