Popłakałam się dziś w drodze do gabinetu, kiedy oglądałam film z manifestacji i postanowiłam napisać o tym, dlaczego.
Pracuję po 300 godzin w miesiącu od czterech lat.
Przez dwa pierwsze lata wymarzonej specjalizacji z położnictwa i ginekologii dojeżdżałam do pracy 60 km w jedną stronę. Na początku w ramach wolontariatu, choć okazało się później, że moje godziny rozpisywał sobie ordynator. Sprawa od 3 lat jest w prokuraturze. Później dyżurowałam od dziesięciu do piętnastu razy
@Ciuliczek: pisz jak ci idzie w UK. Jak się starałaś o pracę tam? Może napiszesz coś więcej? Też chcę się wyjechać albo do UK albo gdzieś do Skandynawii na specjalizację tylko nie wiem czy pisać już na stażu czy dostać się gdzieś i dopiero załatwiać... Bardzo wam rezydentom współczuję i wiem jedno - losu dzielić nie chcę.
#rak #onkologia Trzymajcie kciuki za moją mamę, która dziś podejmuje walkę. Pierwsze stadium więc szansę są duże (ʘ‿ʘ) Jeśli macie jakieś rady to czekam na nie, bo dla nas to nowa sytuacja
@Calinda: A kij, niech sobie biorą, byle nie rzucać prawdziwego leczenia. Poczytaj sobie komentarze... Zawsze się zastanawiam jak bardzo trzeba być zdesperowanym żeby w takie magie zacząć wierzyć. Nie szkoda pieniędzy?
czy są tutaj jacyś młodzi lekarze/studenci medycyny? może część z Was o tym jeszcze nie wie, ale w sobotę w Warszawie odbędzie się Manifestacja Porozumienia Rezydentów: https://www.facebook.com/events/1201392543207001/
@peralta: tylko problem w tym że starzy lekarze z olejem w głowie lub niewybierający scieżki naukowej w ogóle do pracy w szpitalu się nie pchają. W nowym szpitalu pediatrycznym w Warszawie specjalista 2 stopnia zarabia jeszcze mniej niż rezydent, ale rekompensując sobie chociaż wizytami prywatnymi. Zbliżamy się do tego, ze w cale nie trzeba będzie prywatyzować służby zdrowia - sprywatyzuje się sama.
taka sytuacja Mircy - wiem wiem, czysto hipotetyczna przecież #tfwnogf , ale podobno są tu też ludzie w #zwiazki i wyobraźcie sobie że macie/posiadacie/jesteście właścicielem ŻONY ( ͡°͜ʖ͡°) pytanie brzmi - czy macie coś takiego jak "wspólne konto"? a jeżeli tak, to z czego to wynika? z waszych własnych przekonań? naciski małżonki/małżonka? czy może rodzice mieli? #ankieta #pytanie
Czy będąc w związku małżeńskim posiadacie/będziecie posiadali wspólny rachunek bankowy?
tak. przecież wszystko od teraz jest wspólne (jestem niebieskimpaskiem)21.7% (560)
tak. przecież wszystko od teraz jest wspólne (jestem rozowympaskiem)3.5% (91)
a w życiu. Nie mówię że nie dam na czynsz, ale to mój zarobiony hajs (jestem niebieskimpaskiem)36.8% (950)
a w życiu. Nie mówię że nie dam na czynsz, ale to mój zarobiony hajs (jestem rozowympaskiem)3.8% (99)
@kiszczak: myślę że nie byłaby do końca niesprawiedliwa, ale na pewno niewygodna. Np. jedna osoba zarabia 12 000, druga 1200, po odliczeniu wszystkich opłat za mieszkanie, samochód i jedzenie tej drugiej zostaje max połowa, gdy pierwsza nie odczuje straty. Nie wyobrażam sobie, żeby człowiek zarabiający 12tys chciał prowadzić życie na poziomie 1,2, bo nie po to tyle się starał - a jak temu ma sprostać 10x mniej zarabiający partner? Za
@bbr247: czyli wpędzanie drugiej osoby w rolę nieudacznika, bo zarobił mniej? A może jeszcze to przed nim, albo zajmuje się innym aspektem życia małżeńskiego dla dobra ich obojga i nie ma jak zarobić więcej?
@kiszczak: zgadzam się że jest przywilejem, ale tutaj była mową o równym dzieleniu opłat, czyli wydatkach koniecznych do życia, nie wydatkach na pierdoły, które już trzeba zgodnie z własnym sumieniem dostosować do zarobków
@bbr247: a to już zależy z jakim podejściem się podchodzi do tego bogatszego i czy ma się jakiekolwiek ambicje aby zmienić swoją własną sytuację - wtedy zainwestowałabym w drugą połówkę ile potrzebuje
@homo_superior: chyba trochę tej rodziny nie słuchasz... Ruchy są ważne, ale dla dziąseł, nie zębów i ruchy szczoteczki elektrycznej nic tu nie mają do rzeczy, bo głowica jest dużo mniejsza i dziąseł nie uszkadza tak jak manualna szczoteczka.
Panowie, nie żeńcie się zbyt szybko. Jeżeli poznacie tą jedyną z którą planujecie się ożenić - najpierw z nią zamieszkajcie (na minimum pół roku). Wiem że to wbrew kościołowi, wbrew rodzicom, wygodzie, finansom itd. Ale chodzi o wasze życie - nie popełniajcie takich błędów jak ja ( ͡°ʖ̯͡°)
Wspólne zamieszkanie da wam możliwość zweryfikowania czy wasz różowy nie jest leniwym gadem
@Slonx: nie sądzisz, że te straszne skutki mieszkania razem w przytoczonych badaniach są zdecydowanie pozytywne?
"Efekt kohabitacji" - Większość badań przeprowadzonych w odniesieniu do kohabitacji przedmałżeńskiej pokazuje zwiększone ryzyko dla trwałości i jakości życia małżeńskiego (S.L. Brown, L.A. Sanchez, S.L. Nock, J.D. Wright, N.G. Bennett, A.K. Blanc, D.E. Bloom)
czyli jak się ta jakość zmienia? Bo poniższe wskazują raczej na
Po 6 latach mieszkania i pracowania we Wrocławiu, nadeszła chwila przeprowadzki z moim #rozowepaski do Warszawy. Mirki dajcie proszę parę plusów na odwagę i siłę w te pierwsze dni aby łatwiej się aklimatyzować. ( ͡°ʖ̯͡°)
@brzoza0989: Warszawa jest przepiękna! Tylko poczekaj aż wiosna się rozbucha a świetnie zorganizowane, czyste i ogólnie będące na każdym kroku parki zrekompensują ci każde porzucone miasto :) A co do droższego życia - wynajem czy wyjścia na piwko dużo droższe, ale markety jak wszędzie z takimi samymi cenami, apteki dużo tańsze, a dojeżdżać z powodzeniem można rowerem. Trzymam kciuki za pomyślną przeprowadzkę :)
Mireczki uwaliłam ważny egzamin 1 pkt. Teraz czeka mnie drugi termin ustny z najgorszą profesor w historii uczelni. Do wkucia na pamięć 400 stron książki.... Niech mnie ktoś przytuli, potrzebuję odrobimy pocieszenia. #sesja #medycyna
@GorskaBiedronka: Trzymam kciuki, ale cię pocieszę że derma to PRYSZCZ przy takich kolosach jak interna czy pediatria gdzie musisz ogarnąć nie tylko choroby z każdego układu, ale też patofizjologię, diagnostykę i farmakologię a jeszcze potrafią o nabłonki zapytać. Serio, derma była jednym z najłatwiejszych przedmiotów, przynajmniej objętościowo, choć ogarniania gatunków grzybów nie chciałabym powtarzać. Trzymaj się i czytaj (jest też skrót z Jabłońskiej całkiem fajny - poszukaj sobie na chomiku)
@Anaris: bo to są normalne zarobki w szpitalu? A może warto pracować w szpitalu np żeby mieć większe doświadczenie? Nie każdy może mieć prywatę i jako społeczeństwo tez byśmy tego nie chcieli, bo prędzej czy później się trafia do szpitala a tam co chcesz zastać - studentów cię leczących bo nikt nie chce?
@andygarciamendozajuarez: niemały haracz? 1 zabieg TAVI (wszczepienie zastawki aorty przez skórę) kosztuje za sam sprzęt wykorzystany 80 tys, do tego cały zestaw kardiologów interwencyjnych, jeden od Echo i cały zestaw kardiochirurgów, a i to jeszcze potrafi się s-------ć. Twoje kilka (naście?) lat składania wykorzystane w 1h. Ja tam się dziwię skąd NFZ ma w ogóle jeszcze kasę kiedy ceny medycyny są typowo Zachodnie. Ale oczywiście pieniędzy nie ma kto zainwestować
Witajcie. Czy jest tutaj ktokolwiek, kto zmaga lub zmagał się z łuszczycą ? Szukam pomocy, dermatolodzy ciągle przepisują sterydy, które niszczą mój organizm. Łuszczyca zajmuje całe moje ciało - są to raczej małe placki w dużym nagromadzeniu. Leki, które brałem: *początkowo: (zaraz po...
@szperacz : nie sądzisz że powinieneś ostrożniej wypowiadac się na temat choroby której najwidoczniej nie znasz? Może twój sposób wpłynie pozytywnie, ale jako dodatek a nie jako leczenie samo w sobie! Przeczyta to ktoś naiwny, wierzący w wielką zmowę medycyny przeciwko ludzkości i krzywdę sobie zrobi. Istnieją postacie łuszczycy krostkowa lub stawowa, które już obniżają poziom życia a nawet mogą je skrócić, więc jeśli nie widzisz i nie znasz dokładnie historii
@szperacz: A może dlatego w Indiach nie ma raka bo nie mają sprzętu do wykrywania go? Mam nadzieję że jak będziesz miał raka to sięgniesz po kurkuminę i się z nami podzielisz wynikiem. Jestem szalenie ciekawa efektów, ale nie z trzeciej ręki - prosto od chorego. Oczywiście że te choroby to biznes, ale wmawianie choremu żeby rzucił leki i zaczął zakwaszać żołądek to już przejaw paranoi. Zwłaszcza gdy do tego
Jedni mówią: dom, po co mieszkać w ścisku? A inni: mieszkanie, dom to same problemy. Jakie są argumenty za domkiem pod miastem i mieszkaniem w bloku w mieście? Subskrybuj kanał: http://www.youtube.com/user/rgajda?sub_confirmation=1 Odwiedź nas na https://www.facebook.com/architectureisagoodidea
@enron: dzieciaki się rwą jak są jeszcze małe i głupie. Jak mają kilkanaście lat to już nie tak łatwo o ich pomoc, bo chcą mieć swoje życie a nie być zamkniętym w domu bo trzeba posprzątać, umyć pierdyliard okien, skosić trawnik, w lecie zwieźć miał, pomalować 100m płotu, znowu sprzątać bo szaf do sprzątania 2 pierdyliardy... A tu szkoła/praca do których dojazd to kolejna strata czasu. I tak na starość
@kult_cwaniaka: masz rację! właśnie uświadomiłeś mi skąd ma okropna niechęć do domów - właśnie takie kompletnie zniechęcają do zbudowania własnego a na nieszczęści właśnie taki mam dom rodzinny. tylko szkoda rodziców którzy sami zostają w tych molochach na starość
@epi: Tak, najlepiej dziecku poświęcać 100% uwagi jak jest nieznośne - gdy się tego nauczy to już zawsze będzie na siebie zwracał uwagę wrzaskiem. Szczerze współczuję jego rodzicom, bynajmniej nie tobie @Gert mimo że nie mam własnych dzieci. Najchętniej (pewnie dla wszystkich łącznie z rodzicami) zamknęłabym gówniaka na łączeniu wagonów, aż się zamknie, ale cóż, niektóre rzeczy trzeba po prostu przetrwać bo nas też prędzej czy później mogą dotyczyć.
K---a, właśnie się dowiedziałem ile zarabia "informatyk" w urzędzie gminy mojej babci (około 8 tys mieszkańców)... Końcówek około 60, także roboty sporo. Babcia myślała że ja też tyle zarabiam... :>
Pracuję po 300 godzin w miesiącu od czterech lat.
Przez dwa pierwsze lata wymarzonej specjalizacji z położnictwa i ginekologii dojeżdżałam do pracy 60 km w jedną stronę. Na początku w ramach wolontariatu, choć okazało się później, że moje godziny rozpisywał sobie ordynator. Sprawa od 3 lat jest w prokuraturze. Później dyżurowałam od dziesięciu do piętnastu razy