
Sklep musi po cichu wystawiać jedzenie pod śmietnik, bo dopadnie go fiskus

Na warszawskim Targówku pod altanką śmietnikową ktoś (prawdopodobnie pobliska Biedronka) wystawił kilka kartonów z jedzeniem. Nie może oddać go bezdomnym w godny sposób, bo dopadłby go fiskus, sanepid albo inny diabeł biurokrata. Sytuację opisał [$~abf0b59ff51e15f7f774ca42c633a317~$] na mirko.
z- 144
- #
- #
- #
- #
- #
- #


















