@klawiszs:
Dlaczego polaki robaki nie potrafią się cieszyć z sukcesu 40 lecia? - to aż dziwne, że niektórzy powtarzają to jak mantrę, musimy mieć jakiś narodowy gen przegrywów.
Polska piłka w pigułce.
Jedna bramka Argentyny więcej, która zaciągnęła ręczny po drugim golu, albo dwie nasze kartki więcej i z sukcesu mamy porażkę.
Ja jako prosty chłopak z Podkarpacia apeluję:
Nie żyjmy wyimaginowanymi sukcesami, tylko zacznijmy grać w końcu w piłkę -
Ogólnie od czasu konferencji przed meczem towarzyskim zauważyłem wysyp dziennikarzy mitomanów. Pytania na konfach to fundamenty pod ploteczki rodem z pudelka. Zero konkretów, zero rzetelności. Zakładając, że to co brat Milika napisał to prawda to czy nie uważacie, że powinno się kvrwić takich dziennikarzy w sądach z automatu? Pozwolić by PZPN(czy inny związek sportowy) mógł w porozumieniu z piłkarzem pociągnąć do odpowiedzialności takiego dziennikarza, który wymyślą sobie w piwnicy fakty i mówi,
źródło: comment_16722639365Z92AIji6MEZ44sBPIeMmX.jpg
Zakładając, że to co brat Milika napisał to prawda


@Suchutkowy: w tym właśnie tkwi cały problem - nie zakładałbym prawdy ani z jednej, ani z drugiej strony. Plotki o topowych zawodnikach z kadry, którzy mieli zagrozić odejściem z kadry, są znane od dawna i były podawane przez wielu dziennikarzy. Info, które podał Kowalski, latało już kilka dni temu, a on teraz po prostu zdradził imię tego brata i zawodnika, o którego
źródło: comment_1672266545ezIdOBafIBgRtvgYywirTX.jpg
@Suchutkowy: No jest tak, tak samo jak "poziom" niektórych pytań na konferencji. Co najgorsze, dziennikarze zadają je celowo, bo to się klika. Serio, ludzi od merytoryki bardziej obchodzi, jak Ann dba o zdrowy stolec Roberta i wygląd partnerki Wieteski czy innego Skórasia. Gdyby mieli pisać o czymś, czego ludzie nie czytają, to by po prostu nie mieli roboty.

Jeśli chodzi o te rzeczy, które "podobno" się zdarzyły... to też specyfika dziennikarstwa.
Człowiek bez klasy odchodzi bez klasy.

Czesław Michniewicz był tak zaskoczony, że kiedy dowiedział się od Cezarego Kuleszy, że już go nie ma, natychmiast poszedł do windy i zjechał na dół - powiedział.


- Nie mówię, że się nie pożegnał, bo na to ma jeszcze czas, ale tak nie reaguje człowiek, który dostał między oczy. Wydaje mi się, że jechał przekonany o tym, że będzie to rozmowa wychowawcza, ale kontrakt zostanie przedłużony
Oglądam powtórkę meczu Polski z Argentyną (i to drugą połowę). Spokojnie mogo być 4:0 do mniej więcej 73. minuty.

Dla mnie ten awans to nie do końca wypełnienie zadania. Jak można o tym mówić skoro w pewnym momencie byliśmy jedynie 2-3 żółte kartki/1 czerwona kartka od odpadnięcia?

Nie punkty. Nawet nie bilans bramek. Kartki.

Gdybyśmy dojechali na cofniętej defensywie na 0:0 - ok. Można mówić, że taka była taktyka. Jednak awans do
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1811
#mecz #reprezentacja #pilkanozna #michniewicz

Wspominając Czesia, pamiętam jak dzień czy dwa przed losowaniem MŚ leciałem an wakacje z przesiadką w Katarze i mniej więcej w połowie lotu zobaczyłem naszego ex selekcjonera wychodzącego (lub #!$%@??) chwiejnym krokiem z biznes klasy z już prawie pustą butelką whisky. Odbijał się od siedzeń, ale z każdym zaprzyjaźnionym dziennikarzem się przywitał i pogadał przynajmniej chwilę. Z godzinkę później idąc do łazienki zobaczyłem że Czesio już na dobre
źródło: comment_1671732410rFc0Py3YcP6uw1DKuHFqNG.jpg
@Quardoz: ja nic nie mam od michniewicza, a twierdze, ze byl dobrym trenerem, a mundial rozegral bardzo dobrze, ale co ja tam wiem, jest chrzestnym dzieci jakiegos dziennikarza, to go absolutnie wyklucza xD

Ciekawe kiedy nasze kopacze znow wyjda z grupy na mundialu ( ͡º ͜ʖ͡º)
To jest niesamowite ile osób broni Michniewicza i hejtuje decyzje o jego zwolnieniu XD Skoro wszystkie czerwone flagi łącznie z czerwoną mordą grubego bajeranta nie są wystarczającymi argumentami za #!$%@? go z funkcji trenera, to widocznie tylko na takiego trenera zasługujecie ha tfu.
I jak w tym kraju ma być dobrze jak ludzie dają się robić w #!$%@? nawet w piłce kopanej #michniewicz #reprezentacja #mecz
Kumpla mojego kolegi wywali z pracy tuż przed świętami... Wyobrażacie sobie? Dwa dni przed wigilią. Pracował od roku, zatrudnili go, bo jakiś zagraniczny gość uciekł ze stanowiska, zostawiając firmę przed ważnymi sprawdzianami. I ojciec tego kolegi wziął ten rozgrzebany etat, narobił wszystkim w firmie nadziei. Wyrobił normy, ale w tak gównianym stylu, że jego podwładni sami zwrócili się przeciwko niemu. Była jeszcze sprawa dodatkowej premii od Prezesa, nazwijmy go Mateusz. Ten obiecał
źródło: comment_1671707613toGfosmKK2usyVKfvmLfbu.jpg
Parafrazując klasyka
Już nie będzie Czesława Michniewicza na następnych Mistrzostwach Świata. Fenomen sportowy. Powtarzalność telefonów do fryzjera przez lata, przez dekadę. Coś niewiarygodnego! Co tydzień siadaliśmy, jak do telenoweli, żeby właśnie oglądać tę żenadę. Fenomen socjologiczny! Ileż rzeczy można było mu przypisać podczas tej kariery? Że można w życiu wygrać ewidentnie z układami. Że jest człowiekiem nierzetelnym, posłańcem po numery kont o 3 w nocy, wielkiej kompromitacji. Przecież my, dzięki tym transmisjom,
źródło: comment_1671707132L0QAGzW6lFWCLmBe1NTCN3.jpg