Byłem wczoraj w nowym lokalu z hamburgerami u mnie na dzielnicy, 6/10, duże w #!$%@? i nawet dobre, ale to nie to
co mnie uderzyło w tym lokalu to taka hehe prawilna atmosfera. szef to jakiś ~30 letni ziomek i w lokalu było więcej jego cumpli niż klientów, rozmowy o inbach i marychuanie. atmosfera była taka, że czułem się tam trochę tak, jakbym się #!$%@?ł na imprezę gdzie nikogo nie znam
przypomina
co mnie uderzyło w tym lokalu to taka hehe prawilna atmosfera. szef to jakiś ~30 letni ziomek i w lokalu było więcej jego cumpli niż klientów, rozmowy o inbach i marychuanie. atmosfera była taka, że czułem się tam trochę tak, jakbym się #!$%@?ł na imprezę gdzie nikogo nie znam
przypomina
- Rosderf
- konto usunięte
- konto usunięte
- TheTrilla
- Redesekrator
- +35 innych



































Pradziadek i jego cztery kółka kółka
Jednostka zaopatrzeniowa, był kierowcą. Nigdy nie lubiał opowiadać o wojnie. Trafił na front wschodni, tam wzięto go w niewole. Po wojnie wrócił, ale miał napady lękowe. Na starość [tak po 90tce] potrafił uciec z domu, bo był przekonany że znowu jest w niewoli i mówił po rosyjsku. Za dużo nie wiem, wszystkie tajemnice zaprał ze sobą. Z tego co ciotka wyciągneła od niego, to był przez jakiś