- miej spokojną, stabilną pracę, którą lubisz, blisko, z fajnymi ludźmi, za średnie pieniądze - znajdź potencjalnie nową pracę, dalej od domu, w trochę niewiadomych warunkach, z niewiadomą stabilnością, ale za +60% pensji - umów się w nowym miejscu, że zaczynasz od lipca - w starym miejscu prezes wyjeżdża na wakacje, i nie ma z kim gadać - jest połowa czerwca <o boże, o k---a>. Na siłę przeciągaj termin rozpoczęcia w nowym miejscu. - miej cztery dni
@DonVittorio: I wylądowałbym w gorszej robocie, dalej od domu, w niewiadomych warunkach.
To jest rozwiązanie, jak uciekasz z kołchozu, i masz w------e. Ja to chciałem jednak rozegrać cywilizowanie, i porozumieć się (nie tylko z punktu widzenia formalnego, ale też takiego towarzysko-biznesowego). Jak widać, było warto.
Na przyszły rok chciał bym sobie kupić 125 żeby sobie pojeździć po kraju z namiotem. Ile trzeba by wykupić godzin w szkole jazdy żeby nauczyli chupa jeździć jak nigdy nie jeździł motocyklem? XD Chyba że można to jakoś inaczej ogarnąć? Jakaś grupa na FB i kogoś kto nauczy na jakimś placu manewrować? Mam kat B od 16 lat
@Zaklad_Gospodarki_Odpadami: Jak zaczynałem, to faktycznie wykupiłem sobie chyba 2h jazdy z instruktorem... Ale z perspektywy - nie dało mi to zbyt wiele.
Kupujesz motór, i przez parę dni ćwiczysz na parkingu pod marketem i bocznych drogach. Dasz radę. To nie jest rocket science.
raptem parę złotych więcej niż te droższe gazetki z grami
@Zgrywajac_twardziela: Tylko, że "te droższe gazetki z grami" też były poza zasięgiem. W zasięgu było pożyczenie od kumpla pirata, bo już zrobienie własnej kopii kosztowało 5zł.
Jak kumpel dostał od kogoś w prezencie oryginalny Red Alert, to wycieczki do niego chodziły, żeby zobaczyć, jak wygląda oryginalne pudełko
Jak zdam prawko na kat A to Suzuki Hayabusa będzie dobrym wyborem na pierwsze moto? Nie chce sie bawić w półśrodki typu jakieś małe wypierdki #motocykle
Plan zakłada budowę 4700 km nowych linii kolejowych oraz modernizację kolejnych 5600 km istniejących tras. W efekcie powstać ma sieć oparta na 19 magistralach kolejowych, które połączą najważniejsze ośrodki gospodarcze i regiony kraju.
Faktycznie monitoring jest tak drastycznie drogi. 3 światła włączane przez czujkę 3 kamery i karta sim.
Pomnóż to razy tysiące masztów, słupów, mostów, zwrotnic kolejowych, szaf rozdzielczych, i HGW czego jeszcze. Przy co drugim skrzyżowaniu stoi szafa telekomunikacyjna, albo zawór gazowy, często zamknięta na "klamkę" albo klucz typu "kwadrat".
A nawet jeśli, to na koniec dostaniesz nagranie z monitoringu, na którym jakiś człowiek w kapturze odkręca śruby i znika w krzakach.
Ja p------e, ale chłop z--------a XD, aż się dziwie że się nie boi że tam jakiś piasek będzie i go wytnie. W ogóle lecenie 2 paki między autami to też ryzyk, że będzie jeszcze większy wypadek niż ten do którego jedzie.
motocykl pewnie wyglada jak co drugi turystyk z daleka dla przecietnego kierowcy
@DywanTv: Choćby nie wiem, jak był oznaczony, i choćby nie wiem jakie syreny miał - to nic nie da w sytuacji, gdy w jednej chwili on jest kropką na horyzoncie w lusterku, a po 3 sekundach wyprzedza cię.
Sorry, ale ja tu widzę po prostu kogoś, kto po prostu lubi z---------ć po ulicach, tylko akurat sobie znalazł niszę,
Polski rynek streamingowy wkracza w zupełnie nową fazę. Po latach niepohamowanego wzrostu branża wyraźnie zwalnia, a widzowie zmęczeni rozdrobnieniem oferty i rosnącymi kosztami coraz częściej przypominają sobie o darmowych alternatywach.
- znajdź potencjalnie nową pracę, dalej od domu, w trochę niewiadomych warunkach, z niewiadomą stabilnością, ale za +60% pensji
- umów się w nowym miejscu, że zaczynasz od lipca
- w starym miejscu prezes wyjeżdża na wakacje, i nie ma z kim gadać
- jest połowa czerwca <o boże, o k---a>. Na siłę przeciągaj termin rozpoczęcia w nowym miejscu.
- miej cztery dni
Pewnie że jest.
A najlepsze w tym wszystkim, że mi sraczka przeszła.
@DonVittorio:
I wylądowałbym w gorszej robocie, dalej od domu, w niewiadomych warunkach.
To jest rozwiązanie, jak uciekasz z kołchozu, i masz w------e. Ja to chciałem jednak rozegrać cywilizowanie, i porozumieć się (nie tylko z punktu widzenia formalnego, ale też takiego towarzysko-biznesowego). Jak widać, było warto.