Są tu jacyś ratownicy medyczni? Dlaczego zawsze jak przyjeżdżacie, to nie wy podejmujecie decyzje czy zabieracie pacjenta do szpitala, tylko mówicie: "My możemy go zawieść, państwo decydują", a jak się was zapyta czy według was trzeba wieść do szpitala to odpowiadacie: "my nie jesteśmy lekarzami, możemy zawieść chyba że państwo nie chcecie". Już któryś raz spotykam się z takim podejściem. Czemu sami sprowadzacie swoją rolę tylko do przewoźników i taksówkarzy? Nie pytam

PierdekAlonso











