No i co, kobiety to i tak będą internistki lub jak ambitna to do przychodni. Mężczyźni to często chirurdzy, radiolodzy, gastrolodzy wchodzący w odbyt. Skąd się to bierze? Bo kobiety czesto mówią że nie lubią matematyki więc co zostaje z godnymi pieniędzmi no medycyna czyli biologia i chemia. I tak większość zostaje pielęgniarkami, farmaceutkami.
Tylko co czwarty nowy student medycyny to mężczyzna

Gdy kwestia ta dotyczyła kobiet rozpoczęto akcję Dziewczyny na politechniki. Czy powstaną analogiczne programy Mężczyźni na medycynę?
z- 328
- #
- #
- #
- #
- #
- #














