Mamy 2026 rok, każdy strażak nosi w kieszeni komputer o mocy większej niż te,
które wysłały ludzi na Księżyc, a my wciąż stawiamy na metody alarmowania z czasów II RP.
Wycie syren OSP z powodu każdego wyjazdu do 'kota na drzewie' to nie jest tradycja – to aktywne trenowanie społeczeństwa,
aby ignorowało zagrożenie.




























źródło: 1446
Pobierz