@Frozen100: teraz centaur i aron są w trybie ratowania wizerunku i to na ostro. Także trzeba sie było pozbyć niepewnej osoby z otoczenia. Teraz jest jak mówisz REWLACYJNIE i tylko taka wersja może być prezentowana.
@Frozen100: Szybko poszło, ile on tam pomieszkał? Tydzień? Szkolna 17 jest teraz jak korea północna, tylko wyselekcjonowane informacje będą stamtąd wychodzić na kanał majora lub na kanał psa jacka. Dodatkowo na szkolnej stał się nagle cud, jeszcze przedwczoraj jacuś opowiadał jakie to ogromne ma odleżyny knur że aż pięść można włożyć, a teraz się okazuje że odleżyny 4 lub 5 stopnia zaniknęły i wystarczy zmienić opatrunek, a ksiek będzie za
@PodlaskiZorro: Jak się podejmujesz nad kimś opieki to na całej linii. Nawet jakby mieli 10 razy dziennie zgłaszać to jest to teraz ich obowiązkiem robić to do skutku.
@Klauzula_wykonalnosci: Wątpię aby Konon robił po śmierci matki i brata sprawy spadkowe. A po jego śmierci grono potencjalnych spadkobierców będzie jeszcze dłuższe.
@Klauzula_wykonalnosci: Pytanie czy księga wieczysta istnieje dla tej nieruchomości. Teraz to nie do pomyślenia, ale kiedyś takie grunty z domkami (a Kononowiczowie kupi ówczesne gospodarstwo rolne) zbywano i nabywano na podstawie oświadczenia które zgłaszano w gminie. I nikt księgi wieczystej nie zakładał. Procedury nie znam, ale pamiętam przypadki gdy jeszcze w latach 90-tych jak niektórzy chcieli coś zrobić ze swoim majątkiem to musieli najpierw zakładać w sądach księgi wieczyste dla
@adik75: Wszedłem na Geoportal i księga niby jest założona, ale jej numer jest ukryty bo RODO. Za to jawny jest numer działki w ewidencji gruntów i budynków: 206101_1.0006.1251.
Walijczykom zabrania się kupowania „nieistotnych” produktów w supermarketach Osobom żyjącym w Walii w nowych przepisach zakazano kupowania tak zwanych „nieistotnych” artykułów, które są przykrywane folią w supermarketach. W mediach społecznościowych pojawiło się wiele zdjęć produktów...
W pewnych aspektach jestem w stanie wytłumaczyć takie decyzje, i to na przykładzie Polski. Pamiętacie jak w marcu br. nagle zamknięto z dnia na dzień szkoły? Zapewne pamiętacie. Wtedy to setki tysięcy mamusiek wylądowało nagle ze swoimi małymi bąbelkami na zasiłkach wychowawczych, ponieważ dzieci były za małe aby same zostać w domu. Mieszkam w miejscu, gdzie w promieniu kilku kilometrów są co najmniej 4 wielkie galerie handlowe, a mniejsze sklepy typu Biedronka,
Pan Jan odziedziczył mieszkanie, sprzedał je, kupił dom. Skarbówka zainteresowała się tym dopiero po latach, by "wyhodować" odsetki. Nalicza dyskusyjny podatek 150 tys. zł. (w tym ok. 50 tys. zł odsetek). Zajmuje konta, uniemożliwiając prowadzenie biznesu. (2018, od lat nic się nie zmienia)
Załatwiałem w US sprawy związane z darowizną. Niby kwestia złożenia jednego druku, a jednak... wcale to nie takie oczywiste. Pierwsze wątpliwości naszły mnie tuż po złożeniu dokumentów (wysłałem pocztą), wypełniając dokument kierowałem się bardzo ogólnymi informacjami na stronach Ministerstwa Finansów. Posiłkowałem się także interpretacjami przepisów rożnych kancelarii prawno-skarbowych tworzonymi przez niby "specjalistów". Moje wątpliwości jednak wzbudziły wpisy na forach zwykłych ludzi, który już borykają się z US i darowiznami. Zabrałem wszystkie dokumenty
Najlepsi Polscy eksperci finansowi są gorsi od babuszki trzymającej kasę w skarpecie. Przykład dlaczego fundusze inwestycyjne są warte - warte by je omijać szerokim łukiem.
Pamiętam jak za rządów PO było pierwsze podejście do likwidacji OFE. Ludzie mieli decydować: oddać wszystko do ZUS, czy oddać połowę środków do ZUS a z resztą pozostać w OFE. W mediach było pełno "ekspertów" z różnych organizacji biznesowych, którzy mówili że OFE to wręcz idealna inwestycja, same zyski i świetlana przyszłość, a ZUS to dno i bagno.
Ci co oddali wtedy całą kasę do ZUS, to zarobili na tym ok 30%
@greven: Finansowanie się OFE ze składek członków to jest temat na inną dyskusję. Gigantyczne prowizje brane od każdej wpłaconej złotówki czy zerowej odpowiedzialności za wyniki funduszu.
@YouCanCallMeBillieGates: Wypłać kasę z OFE cwaniaku. Oczywiście po tym, jak Ci zabiorą kilka procent prowizji od każdej złotówki już za samą wpłatę na konto, a potem jeszcze z tego co zostanie 1/4 utopią i stracą.
@YouCanCallMeBillieGates: Nie interesuje nie co było kiedyś, liczy się co jest teraz. U mnie w okresie od stycznia do kwietnia 2020 na rachunku w OFE z 8000 zł zrobiło się 6000zł, i niewiele z tego do dzisiaj odrobili. Całe szczęście że od kilku lat nie płace nowych składek do OFE.
...inne wykroczenie. Sąd Rejonowy w Częstochowie wyrokiem z 6 października 2020 roku uchylił mandat nałożony na jednego z mieszkańców przez funkcjonariuszy Komisariatu Policji w Olsztynie. Mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 100 zł, który początkowo przyjął, ale kilka dni później..
Wczoraj rozmawiałem z lekarką, która pracuje z jednym z warszawskich szpitali. Opowiadała, że SOR-y są zawalone ludźmi przywożonymi karetkami lub takimi które przyjeżdżają same z objawami podobnymi do koronowirusa. Oczywiście na SOR awantury, oczekują natychmiastowej pomocy, bo przecież mogą mieć wirusa i ich życie jest zagrożone. Lekarze w trakcie wywiadu pytają ich zawsze o maseczki. Praktycznie 95% z nich stwierdza że oni maseczek nie nosili bo to głupota.
ZUS zapowiada systemową rewolucję. Wszelkie deklaracje i rozliczenia składek, ZUS przygotuje automatycznie, a przedsiębiorcy zostaną zwolnieni z obowiązku ich sporządzania. Tym samym, ZUS przejmie znaczną część obowiązków należących obecnie do biur rachunkowych, biorąc jednocześnie...
@harcepan-mawekrwi: No sorry, ale jak ktoś widzi że Urząd Skarbowy nie ma w systemie wszystkich jego PIT-ów a klika że wyliczenie jest dobre to czyja to wina? Albo inny przypadek z ostatniego roku że system w niektórych przypadkach zawyżał ulgę na dzieci poprzez podwójne naliczenie. Rozumiem ze ludzie byli tacy idioci że nie zauważyli że im się w systemie US dzieci klonowały i zwrot kasy im urósł względem roku poprzedniego?
@edgar_k: Możesz zapłacić i złożyć potem reklamacje, albo nie płacić i złożyć reklamacje czekając aż ją uznają i wtedy zapłacić właściwa kwotę. Ale jak nie uznają bo nie masz racji to płacisz karne odsetki lub inne kary. Co w tym dziwnego?
Play i Expert Group zawarli ze mną umowę której nie zamierzają dotrzymać, a to mogłoby mnie kosztować podczas trwania tej umowy około 7 tysięcy złotych.
Koleżanka z pracy miała bardzo podobno historię z Play, też zawieranie umowy telefonicznie, nie wiem tylko czy za pośrednictwem tej samej firmy. Ustaliła jedno, na fakturze okazało się że liczą co innego, a wręcz pojawiła się kolejna karta karta SIM! Oczywiście poszła reklamacja telefoniczna. Finał historii był taki, że Play odsłuchał rozmowę, i uznał reklamację. Ale uznał w takim sensie, że zaproponowano powrót do warunków ze starej umowy obowiązującej jako na czas
Oczywiście nie mam zamiaru bronić krętactwa i oszukiwania. To jest naganne i nie powinno mieć miejsca. Ale warto zauważyć z czego to wynika - z chęci zysku. Ludzie w tych call-centrer siedzą często na umowach śmieciowych, za najniższa krajową, a samo call-centrer to podwykonawca jakiejś sieci handlowej. Pracownicy żyją wiec z prowizji od zawieranych umów, i tylko to ich interesuje. Dzisiaj pracują w jednym call-center, pojutrze mogą już w następnym. Mają wywalona
- To, co się dzieje, to jest paranoja. Julka ma tyle zadane, że to jest jakiś koszmar. Ostatnio z matematyki miała 45 zadań! - mówi mama 12-latki. Nauczyciele odpowiadają na zarzuty.
@szakalik: W kwestii punktu 5: większość odwykła od jakiejkolwiek regularnej nauki. Ta "nauka zdalna" od marca to była jedna wielka fikcja. Po swoim miejscu zamieszkania widziałem od godziny 13-14 całe tabuny dzieci i małolatów, gdzie w tym czasie powinni się jeszcze przynajmniej dalej uczyć odrabiając prace domowe po zajęciach zdalnych.
@kodyak: Słuchaj, jakbyś od maja do września nie mógł przespać normalnie jednej nocy, chodził do pracy jak zombi, a wejście do klatki miał zaplute i uwalone petami jak w jakimś slamsie to też miałbyś takie podeście. Małolaty miały luzy, pokazali co potrafią jak mieli trochę swobody i teraz karma wróciła. I dlatego nie jest mi ich wcale żal.
@lifififi: Szpital do domu go nie odstawi, bo nie ma warunków. Musi trafić do DPS-u. Zresztą na własne oczy widziałem przykład osoby starszej w jednej z warszawskich szpitali, która 5 miesięcy leżała na oddziale wewnętrznym czekając na zabranie przez MOPS do DPS-u.
@lelumpolelum2019: Nawet ostatni było, że przychodziła dzielnicowa z pracownikami MOPS-u, sprawdzali w jakich warunkach żyją, robili zdjęcia m.in zasyfionej odpadami kuchni. Temat wiec jest drążony.
40 lat pracy i... nie dostaniesz na emeryturze nawet minimalnego wynagrodzenia. Instytut Emerytalny przeprowadził analizy przyszłych świadczeń. Za kilkadziesiąt lat emeryci nie pojadą na wakacje pod palmy. Raczej na ogródki działkowe i to darmową komunikacją miejską.
Obecny system emerytalny (także ten prowadzony przez ZUS) oparty jest na kapitale. Najprościej rzecz ujmując wartość składek odprowadzonych do ZUS (powiększona o coroczne waloryzacje) dzielona jest przez średnią liczbę miesięcy długości życia odpowiednią dla płci i wychodzi emerytura. Tu nie ma żadnej filozofii. Im więcej składek wpłacisz tym więcej dostaniesz. Ktoś mało zarabia, lub z dochodami ucieka od płacenia składek ZUS uzbiera mniej, i dostanie mniejsza emeryturę. W starym systemie emerytalnym państwo
Działająca na Śląsku firma windykacyjna nakleiła przypadkowej osobie na skrzynce pocztowej informację o egzekucji. Przez cały dzień mogli ją "podziwiać" sąsiedzi. Pracownicy nie poczuwają się do winy. Dziennikarzom money.pl próbowali wmówić, że prowadzą warsztat samochodowy. Prawnik...
@Mordall: Z jednej strony masz rację. Ale z drugiej strony firmy windykacyjne ściągają (a właściwie to usiłują ściągać) masę nieistniejących długów. Kupują za bezcen zobowiązania, które składają się z tabelki zrobionej w Excelu z danymi rzekomych dłużników oraz poświadczeniem zbiorczym pierwotnego wierzyciela że zobowiązania są zasadne. I tyle, nic więcej nie mają. Na takiej podstawie nękają potem wszystkich, nawet jak ktoś im wprost udowadnia dokumentami że dług nie istnieje (bo
Koniec kilkuletniej hossy na rynku nieruchomości. NBP odnotował pierwszy spadek od I kw. '17 cen transakcyjnych na rynku pierwotnym na siedmiu największych rynkach nieruchomości.
Widzę że wykopowi eksperci od rynku nieruchomości znowu w akcji. Ale tym razem nie zamierzam się z Wami spierać bo i tak nie zrozumiecie. Dzisiaj przyznam Wam racje! Ceny mieszkań spadają i to w Warszawie! A jakie ceny mieszkań lecą? W takich "ekskluzywnych" lokalizacjach jak Mańki-Wojdy, Olesin, Kobiałka i inne tym podobne rejony. Do Centrum komunikacją publiczną bita godzina, samochodem ze względu na brak dobrych dróg jeszcze dłużej.I deweloperzy opuszczają ceny z
@sl0w0rm: Mieszkanie w centrum zawsze się obroni lokalizacją. Natomiast zadupia Warszawy (choć w jej granicach), gdzie do najbliższego sklepu jest kilometr polegną sromotnie. Tylko analizując ceny mieszkań w takich dziurach nie można wnioskować trendów na całym rynku mieszkaniowym.
Zaczyna się niewinnie. Na przykład od kilkuset złotych pożyczki lub karty kredytowej z niewielkim limitem. Czasem chodzi o przyjemności i zachcianki, innym razem decydują chwilowe problemy finansowe lub zdrowotne. Stąd już tylko krok do spirali długów, w którą coraz częściej wpadają...
Moim zdaniem sam kredyt nie jest zły. Jeżeli bierze go osoba mają stabilne dochody (ale tak prawdziwie stabilne, a nie żyjąca z prowizji na jakiejś śmieciówce), a rata to mała część dochodu miesięcznego to taki kredyt jest OK. Sam czasami biorę coś na raty 0% bo szkoda mi wydać jednorazowo 3000zł tylko wole płacić przez 10 miesięcy po 300zł. Ale u mnie różnica jest taka, że ja mam te pieniądze na koncie
@Starkwind: Już są tacy, co zadłużają się pod tzw. korek i wtedy dwie opcje: uda się albo nie uda. Jak utrzymają dochody na odpowiednim poziomie są wygrani. Jak coś się posypie finansowo to interwencja rodziny albo wchodzi komornik.
@xxx12321_new: Załóżmy rodzinę składająca się z dwojga dorosłych na pensji minimalnej każde + dziecko na które jest 500+. Miesięczne dochody takie rodziny to ok. 4300zł. Jeżeli założymy że nie mają żadnych innych długów do spłacenia, a ich cały dochód idzie na bieżące życie to ja tu nie widzę pola do generowania braku oszczędności. Mieszkanie + rachunki mogą ogarnąć w góra 1500zł. Dajmy kolejne 1300zł na jedzenie + 500zł na inne
@tomaszk-poz: Bzdury powiadasz. To rozpiszę specjalnie dla Ciebie, łopatologicznie abyś zrozumiał. Podałem przykład rodziny o najniższych dochodach. Załóżmy że mieszkają w bloku, wiec czynszu mają z 800zł (w tym zaliczka na wodę i gaz). Za prąd niech płacą 250zł miesięcznie, reszta na jakiś pakiet telewizja/internet i komórki. Wszystko do ogarnięcia za mniej niż 1500zł miesięcznie, ale dajmy im z dużym zapasem na nieoczekiwane wydatki. 1300zł na jedzenie twierdzisz że mało. A
@sindram: Tak naprawdę grubas sam nie doprecyzował czego tam policja szuka. Po drugie zaufanie w prawdomówność Grubasa jest co najmniej śmieszne. A po trzecie komputer zatrzymali pod byle pretekstem, choćby po to aby mieć jakiś czas spokój.
@sindram: Jaki interes? Bo on lubi robić z siebie ofiarę. A po drugie komputer mógł być zabrany, bo knur ma zakaz streamowania (sprawa w apelacji, środek zapobiegawczy prokuratora nadal go obwiązuje). Łatwiej mu zrobić po raz kolejny z siebie ofiarę niż przyznać że łapie zakazy.
On już opowiadał m.in że z Leonardą się kumplował bo go w pokoju nawiedzała.