Bawi mnie ten wpis o trudnej do połknięcia pigułce skoro jedyną taką pigułką jest ta, że psiarzom jest tak ciężko uwierzyć w to, że ludziom mogą przeszkadzać psy. Bawią się w proporcje nie rozumiejąc, że to nie ma znaczenia. Jeżeli pies rozszarpuje faceta żywcem a jego właścicielowi grożą tylko 3 lata to argument, że "psów jest dużo" jest tylko dodatkowym argumentem żeby dokonać zmian w prawie..
LĘK SEPARACYJNY xD karta "wyjdź z więzienia" 2025.
Kupiłeś popierloonenego psa, który nie nadaje się do życia w bloku, ale jednocześnie jesteś socjopatą, który ma w dupie każdego dookoła? Użyj karty LĘK SEPARACYJNY i jesteś rozgrzeszony ;)
@Casuel: no i co się nie zgadza z tym co napisałem? Psiarze (tfu) zamiast się psem zająć rzucają LĘKIEM SEPARACYJNYM. Czyli jest tak jak mówimy - psiarze to prostaki, które nie potrafią zająć się nawet swoim psem, ale wiedzą że może biegać bez smyczy i kagańca oraz szczekać 8h dziennie na cały blok
Mam psa i uważam, że powinno się jechać z psiarzami. Notoryczne puszczanie psów luzem w miejscach publicznych, nie sprzątanie po nich, agresja względem innych ludzi. Na przestrzeni roku miałem dosłownie z 10 sytuacji, w których agresywny, luzem puszczony pies, podbiegł do mojego (zawsze na smyczy) i był dym. Kilkukrotnie właściciel takiego psa leciał do mnie z łapami. Nie zliczę ile razy upominałem kogoś, kto nie posprzątał po swoim psie. W parku narodowym
@genyara: podchodzę do tematu z tej samej perspektywy - użeranie się z nieodpowiedzialnymi psiarzami w społeczeństwie niskiego zaufania to jest walka z wiatrakami - zaorać to mandatami i zaostrzeniem prawa. Kiedyś mnie bawiło pytanie psiarzy czy potrzebują, żebym pożyczył im woreczek bo chyba zapomnieli, teraz szkoda mi nerwów.
@Casuel: dojechać każdego, kto nie umie się opiekować psem i utrudnia życie w społeczeństwie. Proste. Moja wolność kończy się tam, gdzie ograniczam swoimi działaniami wolność innych ludzi. Jeśli mój pies drze mordę w bloku, to jestem za tym, żeby mieć zgodę wspólnoty na posiadanie psa. Jeśli mogę zostać ugryziony w parku to dojechać tego, kto puścił psa luzem. Potrzebujesz więcej przykładów, żeby zrozumieć mój tok rozumowania? Opieka nad zwierzęciem to
Od kilku dni jest akcja psiarzy, którzy próbują bagatelizować problem wrzucając zdjęcia swoich labladorów i innych cziułałów, prześmiewczo pisząc "oj my z Fafikiem właśnie na spacerze, szukamy dziecka do pogryzienia".
Musicie mieć ogromną bekę, że ludzie próbują zwalczyć problem z patologicznym traktowaniem psów w tym kraju. Oklaski dla Was, psiarze, że akcje, która ma zapobiec takim tragediom jak rozszarpanie czyjegoś syna/ojca/matki zniżacie do poziomu żartu i wyśmiewacie oczekujących konkretnych kroków, żeby takie sytuacje
@JestemKolejnymRozowymPaskiem: I to mnie dziwi, oni sami sabotują swoją grupę społeczną xD Dosłownie kilka komentarzy było psiarzy z rigczem. Reszta jest na podobnym poziomie, próbkę bojówek psów macie napisaną przez serwis-dźwięku xD
@Zaufajmi_wiemlepiej: Dokładnie. Ja też na szczęście tylko przez rok miałem sąsiadów z psem i to był horror. Pies dosłownie za każdym razem jak tylko ktoś przechodził na klatce to odpalał się na 10 minut. A latem siedział na balkonie i ujadał na wszystko co się rusza. Wielu ludzi ma takie doświadczenia.
@Zaufajmi_wiemlepiej: Już psiarze zaliczyli incydent kaflowy w komentarzach. Dla nich normalne jest, żeby kilkadziesiąt osób miało zatrute życie przez jednego kundla i chorych psychicznie właścicieli. Daj spokój Miras, każdy normalny wiesz co przeżywałeś, taka sytuacja nie powinna miec miejsca w cywilizowanym kraju.
@sodnfgiuysbdguysbdngughdsn: Na pewno trzeba by zrobić krajowy rejestr zwierząt - przejrzysta i obowiązkowa baza bo obecnie znakowanie/chipowanie zwierząt jest to dobrowolne i tych baz jest kilka. Na pewno trzeba by zreformować schroniska dla zwierząt bo w obecnej formie nie mają one sensu - tutaj można by spróbować oprzeć model na schroniskach z usa gdzie przez jakiś czas bezdomne zwierzę jest przetrzymywane a następnie jeśli nikt się nie zgłosi lub nie
Od lat tag #psiarze był miejscem, gdzie użytkownicy piętnowali i wyśmiewali łamanie norm społecznych oraz prawa przez właścicieli psów. Po serii brutalnych ataków psów i związanym z tym wzroście społecznego oburzenia, tag zyskał na popularności i coraz więcej osób zaczęło wyrażać swoje niezadowolenie z powodu braku odpowiedzialności ze strony psiarzy. Niestety, wraz ze wzrostem zainteresowania, tag przyciągnął również grupę urażonych właścicieli psów, którzy utworzyli sforę i zaczęli atakować innych użytkowników.
@przemek-ja z jednej strony przegrywy płaczą jak to świat ich odrzuca a z drugiej strony robią wszystko by ten świat ich odrzucił, ja już mam w nich w------e, kiedyś człowiek się nawet przejmował ale już nie. Na szczęście wymrą po piwnicach i przyszłe pokolenie będzie miało spokój
Mózg tak ugotowany, że postanowiłem się podzielić. Ustawiłem sobie kiedyś dla beki w bloku w Sosnowcu nazwę sieci wifi jak na obrazku, tj. Częstochowa oddalona o jakieś 60 km. Dziś jak mnie nie było, pisze do mnie Somsiąd, że jest akcja - policja chodzi od mieszkania do mieszkania i szuka czyja to sieć i prosi żeby mieszkańców nie straszyć. Okazało się, że jakaś madka zadzwoniła na policję, że jej bombelki napromieniowuje 5G.
Luki prawne tu się jednak nie kończą.
źródło: image
Pobierz@KRCZVSK ale prychlem xD