Wpis z mikrobloga

Od kilku dni jest akcja psiarzy, którzy próbują bagatelizować problem wrzucając zdjęcia swoich labladorów i innych cziułałów, prześmiewczo pisząc "oj my z Fafikiem właśnie na spacerze, szukamy dziecka do pogryzienia".

Musicie mieć ogromną bekę, że ludzie próbują zwalczyć problem z patologicznym traktowaniem psów w tym kraju. Oklaski dla Was, psiarze, że akcje, która ma zapobiec takim tragediom jak rozszarpanie czyjegoś syna/ojca/matki zniżacie do poziomu żartu i wyśmiewacie oczekujących konkretnych kroków, żeby takie sytuacje się nie zdarzały.

Może to Wam się nie mieści w głowie, ale mnie na przykład w tym roku raz dziabnął taki niepozorny lablador w środku miasta we Wrocławiu, który szedł bez kagańca i bez smyczy obok jakiegoś typa - coś mu po prostu odjeb@ło i stwierdził, że oprócz powąchania mnie musi mnie ugryźć.
Gość złapał psa na smycz i odszedł z psem bez słowa. Na policji mi powiedzieli, że mogę złożyć zawiadomienie ale najpewniej zostanie umożone.
I nie - nie prowokowałam psa, nie szłam w jego strone, nie zagradzałam mu drogi, szłam obojętnie tak jak idę każdego dnia do pracy i spowrotem..

Ha tfu na Was! Życzę Wam, żebyście mieli taką samą sytuację, bo widocznie poziom empatii nie pozwala Wam zrozumieć drugiego człowieka, więc musicie sami doświadczyć, żeby nabrać rozumu..

#psiarze #pies
JestemKolejnymRozowymPaskiem - Od kilku dni jest akcja psiarzy, którzy próbują bagate...

źródło: comment_1583615967MRs1RTjje9oIl8plVE2Emi

Pobierz
  • 69
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JestemKolejnymRozowymPaskiem: oj tam oj tam jeden anon zginął rozszarpany przez kundle, kto by się przejmował. czy nie dość już właściciele psów wycierpieli? a to trzeba smycz kupić, a to kaganiec. a to wysłuchiwać, że ani jednego ani drugiego w przestrzeni publicznej się nie stosuje. a to strach przed myśliwymi, gdy fafik beztrosko morduje drobną zwierzynę lesną.
  • Odpowiedz
@JestemKolejnymRozowymPaskiem: okej, ja wszystko rozumiem. Lablador też może ugryźć - oczywiście. Tylko pamiętaj proszę, że rasy agresywne atakują zupełnie inaczej, one by nie ugryzł i spieprzyły, tylko by Ci tą łapę odgryzły - taki mały szczegół. Ich ból nie rusza, możesz go okładać, a i tak będzie trzymał jak krokodyl.
  • Odpowiedz
Musicie mieć ogromną bekę, że ludzie próbują zwalczyć problem z patologicznym traktowaniem psów w tym kraju.


@JestemKolejnymRozowymPaskiem: przecież wykopki nie koncentrują się na ludziach źle traktujących psy, tylko na nienawiści wobec samych psów oraz hejcie na normalnych właścicieli których nazywają najróżniejszymi epitetami. Najmniej było akurat krytyki psycholi, którzy wychowują psy na agresorów.
  • Odpowiedz
@JestemKolejnymRozowymPaskiem

Może to Wam się nie mieści w głowie, ale mnie na przykład w tym roku raz dziabnął taki niepozorny lablador w środku miasta we Wrocławiu, który szedł bez kagańca i bez smyczy obok jakiegoś typa - coś mu po prostu odjeb@ło i stwierdził, że oprócz powąchania mnie musi mnie ugryźć.


Niemożliwe, labradory nigdy nie gryzą. Tak mówił @
  • Odpowiedz