Wpis z mikrobloga

@Zaufajmi_wiemlepiej: Dokładnie. Ja też na szczęście tylko przez rok miałem sąsiadów z psem i to był horror. Pies dosłownie za każdym razem jak tylko ktoś przechodził na klatce to odpalał się na 10 minut. A latem siedział na balkonie i ujadał na wszystko co się rusza. Wielu ludzi ma takie doświadczenia.
  • Odpowiedz
@Zaufajmi_wiemlepiej

Człowiek ciężko pracuje, odkłada każdy grosz, żeby godnie żyć, a przyjdzie Ci taki psiarz i wszystko się sypie i nie masz możliwości nic z tym zrobić. Nam udało się wyprowadzić, ale myśląc o starszych sąsiadach, których polubiłem, skręca mnie, że będą musieli się męczyć.


Beka xD Sugerujesz że oni nie oszczędzali i nie odkładali każdego grosza by kupić wymarzone mieszkanie, tylko wy jesteście najważniejsi i wasz kaszojad? Nie jesteście centrum
  • Odpowiedz
Dużo ostatnio jest odbijania piłeczki, że to tylko przegrywy wykopki mają problem z psami, ale chciałbym na przykładzie własnej historii zmienić może przekonanie paru osób.


@Zaufajmi_wiemlepiej: masz dzieci a nie masz psa? przecież ty serca nie masz człowieku, powinni ci je odebrać
  • Odpowiedz
@EditorTM: serio aż taki problem że pies szczekał przez parę minut jak byłeś na klatce? A jak bachory biegają po klatce i drą się to już nie ma problemu? Najlepiej żeby wszyscy zniknęli i nawet sie na was nie spojrzeli- wtedy problemu nie będzie prawda? Ehhh ale po co ja tłumacze to wykopkowi, gra nie warta świeczki ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
@Zaufajmi_wiemlepiej: Już psiarze zaliczyli incydent kaflowy w komentarzach. Dla nich normalne jest, żeby kilkadziesiąt osób miało zatrute życie przez jednego kundla i chorych psychicznie właścicieli. Daj spokój Miras, każdy normalny wiesz co przeżywałeś, taka sytuacja nie powinna miec miejsca w cywilizowanym kraju.
  • Odpowiedz
@palnikowoda: nie pare minut, a godzinami i nie na klatce, tylko normalnie w mieszkaniu dudniło. Dziecko przejdzie przez klatkę nawet jesli głośno i spokój. Zresztą co ja psiarzowi bede tłumaczył. Idz wsadz swojemu palca w dupe i dalej zapychaj pustkę w życiu psem
  • Odpowiedz
@mitotasak: tak, OP i jego zdrowie fizyczne i psychiczne są ważniejsze od psa

@EditorTM tylko w mojej klatce jest 8 psów na 12 mieszkań. Jedna połowa szczeka, druga po prostu śmierdzi.
Jeden jedyny, który był normalny cichy i zadbany - właściciele się wyprowadzili. Juz naprawdę jestem tym zmęczony. Dzień w dzień szczekanie, ujadanie, pada deszcz? No to wali na klatce mokrymi psami. A za miesiąc zacznie się nanoszenie większego
  • Odpowiedz
@Zaufajmi_wiemlepiej
Nie jesteś bez szans.
Art 144 KC (o immisji).
Udało nam sie z kilkoma sąsiadami "eksmitować" lokatorów - studentów codziennie ćwiczących grę na trąbce. Mieszkanie w bloku było wynajmowane przez studentów. Pomógł ogarnięty prawnik, obyło się bez rozprawy - parę pism z kancelarii o konsekwencjach prawnych do właściciela mieszkania.
  • Odpowiedz
W pełni was rozumiem, ale co w przypadku gdy mam psa (tak w bloku), pracuję zdalnie, sam zostaje jedynie jak jadę na zakupy a i tak wtedy nie szczeka, bo on śpi cały czas. Też jestem ten zły?
Jeszcze dodam, że są osoby które świadomie biorą psa - wiedzą z czym to się wiąże, ja np. jak go brałem (wtedy jeszcze nie pracowałem zdalnie) wziąłem urlop i przyzwyczajałem go do zostawania samemu
  • Odpowiedz