@Jarek_P: dodałem jakiś czas temu post na wykopie w bardzo podobnym temacie, tylko że o Polaku i wykonanie urządzenia dużo lepsze. Obserwuję jego poczynania już jakiś czas. Maszynka zużywa 0,05kW więc tyle co 4 eko żarówki, więc gdzie ta twoja "kupa" to nie wiem. Między drukiem z PLA a PET jest około 15W różnicy. Przyjmijmy z grubsza, że przerobienie butelki zajmie 1h (0,05kWh), druk trwa pewnie jakieś 4-5h, więc 0.015kW*5h=
Natknąłem się na takie wideo na YT, w ostatnim czasie dosyć popularne, autor jest polakiem. Pomysł bardzo ciekawy, daje możliwość ponownego wykorzystania "śmieci" w domowym zaciszu. Co o tym myślicie? Moim zdaniem to jeden z lepszych prawdziwych "100% recyklingów" w domu jakie widziałem.
@framugabezdrzwi: Sprawdziłem IG twórcy, teraz dołączył moduł, na który wkładamy poprzednio wymodelowaną butelkę i maszynka sama już tnie i wciąga wstążkę, efektywne usprawnienie i wygląda bardziej efektownie.Sam mam drukarkę 3D, można w niej drukować materiały takie jak PET, ABS, PET, PETG. Butelki są zrobione z PET, i drukuje się je w temperaturze około 250-260 stopni. Jak sam napisałeś butelka/wstążka jest tylko podgrzewana i uplastyczniana, a nie topiona, więc żadne toksyny
@rosso_corsa: sama idea recycling w ten sposób jest niesamowita, wielu drukarzy sprzedaje swoje produkty, które są wydrukowane właśnie z takich recyklingowanych filamentów (koszt 30 euro/kg), a ten możemy stworzyć sami w domu, a z tego co widziałem na IG jakość wydruków nie odstaje mocno od "sklepowych" filamentów, a z 10L butelki można zrobić 75g materiału do druku, tyle wystarcza na 50-60% modeli jakie ja drukuję, więc nieźle. Wiem, że w
@Luperek: trzeba by zapytać samego autora, ale obliczenia na szybko to zasilacz 12V, grzałka z drukarki 3D 40W (która grzeje w sposób przerywany nie ciągły), silnik 10W max pewnie + kontroler jakieś parę W. Powiedzmy 50W całość. Nawet jak przyjmiemy 10h ciągłej pracy wyjdzie 0,5kWh, więc nie jest źle.
@To_ja_moze_pozamiatam: myślę, że to kwestia designu, inne rozwiązania wyglądają jak blat od stołu, są duże i mają pełno drogiej elektroniki. Tutaj wszystko zwarte w jednej obudowie z zasilaczem w środku i lepiej wypada cenowo. Gość też napisał artykuł naukowy na ten temat, może na uczelni miał więcej czasu i sposobów na badania i opracował takie rozwiązania, które działają.
@abhagebhar: drukarki 3D to w większości chińskie sprzęty, przy których trzeba co raz podłubać i naprawiać, co daje mega satysfakcję jak ktoś jest prawdziwym zapaleńcem. Myślę, że 80% użytkowników traktuje to jako hobby i zabawę, a jeżeli ta maszynka daje możliwość stworzenia własnego filamentu + mały recykling w domu (a i funu przy tym nie zabraknie) to jak najbardziej to ma sens, nikt tutaj nawet się nie łudzi, że
drukarki 3D to w większości chińskie sprzęty, przy których trzeba co raz podłubać i naprawiać, co daje mega satysfakcję jak ktoś jest prawdziwym zapaleńcem. Myślę, że 80% użytkowników traktuje to jako hobby i zabawę, a jeżeli ta maszynka daje możliwość stworzenia własnego filamentu + mały recykling w domu (a i funu przy tym nie zabraknie) to jak najbardziej to ma sens, nikt tutaj nawet się nie łudzi, że to będzie robiło 1kg
@carving85: jeżeli ktoś "nie ogarnia drukarek w żadnym większym stopniu" to głowę ma spokojną, bo z budową takiej maszynki sobie nie poradzi i nie ma problemu. "Opcja jest fajna dla bardzo drobnego grona zapaleńców i tyle." no i tutaj się z tobą zgodzę, więc wychodzi na to, że ten sens gdzieś jest, dla małej grupy, ale jest.
@StaraSzopa: z Polski akurat prawie nikt nie jest zainteresowany tą maszynką, większość osób jest z Inii, Hiszpanii, Brazylii, Turcji, tam tych butelek cała masa się wala, autor nawet wstawiał na IG jak chodzi po ulicy i zbiera te butelki. Polska to nie cały swiat Haha
@sylwek2k: są też kraje, w których dostęp do filamentu jest niemożliwy albo jest bardzo drogi, a butelek jest aż nadto (bardzo dużo tych 5 czy 10l po wodzie). Widziałem konwersacje z ludzi z Egiptu, Indii, Brazylii z autorem, którzy mają bardzo proste drukarki 3D , tam jest właśnie taka sytuacja. Więc z punktu widzenia "bogatego" europejczyka to może nie mieć sensu, ale , gdy popatrzymy szerzej, niż pare % obszaru
@Steven_Hyde: od tego jest "shreder" i wytłaczarka. Dużo droższe rozwiązanie i bardziej czaso i wiedzochłone. To jest jakaś tam alternatywa, a im więcej alternatyw tym lepiej dla wssystkich.
Siemka mirasy, mam w planach spełnić w końcu małe marzenie i kupić Forda Mustanga. Mam do dyspozycji cały profesjonalny warsztat i lakiernię, więc z remontem czy poprawkami nie będzie problemu, ale też nie chciałbym kupić kometnego trupa. Interesuje mnie rocznik 69/70. Powiedźcie mi proszę na co zwrócić uwagę przy szukaniu i kupnie, jak z dostępem do części its. Czy z
Budżet to +- 40 tys., chce kupić takiego którego jest sens odrestaurować, bez sera szwajcarskiego w blachach. Może być sprowadzany jeżeli oferta będzie dobra, ale totalnie się na sprowadzaniu nie znam. Mach 1 to raczej nie ta półka cenowa
Może warto nagłośnić i zachęcić protestujących i celebrytów, zrozpaczonych z powodu losu imigrantów. Jedyne co muszą zrobić, to poręczyć i odpowiedziec za ewentualne koszty i szkody - ale do tego przecież nie dojdzie.
@Changing_Mag: dzisiaj odebraliśmy wizę dla mojej różowej, jest z Turcji. Wszystko przeszło bez problemu. Wyrobiliśmy zaproszenie + na kartce długopisem poswiadczyłem, że pokryję wszystkie koszta pobytu i dodałem wyciąg z banku. Wcześniej przeczytałem wasze wpisy i nie liczyłem na to, że się uda, a jednak... Jak mogę jakoś pomóc to piszcie na DM.
ヽ( ͠°෴ °)ノ