Różowa ma zupełnie inną wizję podróżowania niż ja. Ja nie potrafię wyjechać gdzieś na wakacje i leżeć całymi dniami w kurorcie albo na plaży. Dla mnie to marnowanie czasu.
Wcześniej moje podróże były na maksa wypełnione zwiedzaniem. Z przyjacielem wstawaliśmy rano ok. 7-8 i do samej nocy zwiedzaliśmy albo podziwialiśmy przyrodę. Dziewczyna natomiast śpi do 12, potem idzie na plażę, a wieczorem pije jakieś drinki. I tak dzień w dzień.















Wywalą mnie z pracy jak tak dalej pójdzie i pójdę na bezrobocie.
Ale do rzeczy. Zatrudniłem się tam w 2016 roku na nic nie znaczące stanowisko w biurze. Potem pojawiła się opcja w logistyce i obsłudze zamówień. Wiecie - jest zamówienie, zlecam pakowanie, szukam transportu i robię fakturę.
Potem doszedł transport dużych wyrobów firmy - wiecie całe tiry. Easy.