Mirki, zwracam sie do was o pomoc. Brachol mial sytuacje, ze czujka w bramie do garazu podziemnego nie zadzialala i opadajaca brama, wywalila mu tylna szyba i reflektor. Prawdopodobnie z powodu mrozu cos nie zadzialalo w czujce. Zarzadca wspolnoty zostal powiadomiony aby zabezpieczyc monitoring. Czy wiecie moze czy producenci takich bram maja jakies dodatkowe ubezpieczenie na takie sytuacje czy jak to wyglada od strony odzyskania $$ za taka sytuacje? #kicichpyta
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To zarządzca odpowiada za stan bramy i jej prawidłowe działanie. Producent albo montażysta bramy nie jest dla kolegi stroną. Jeśli kolega wykonał dokumentację fotograficzną to zgłosić się do zarządcy z prośbą o podanie polisy i finał.
  • Odpowiedz
Mireczki. Wczoraj poślizgnąłem się na schodach do klatki schodowe. Pojechałem na SOR, RTG wykazało że plecy potłuczone, 7 dni L4. Zrobiłem zdjęcia jak schody pokryte lodem były w trakcie zdarzenia i po 12h po wyjściu że szpitala. Piszę do Administracji budynku, skontaktowała się ze mną firma która się zajmuje odśnieżaniem. Wysłali foto że o 9:50 schody ogarnięte i proszą o zdjęcia z miejsca zdarzenia i dokumentacje medyczna. Odesłałem im. Jestem uziemiony na
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sayanek: zdaje sobie sprawy że skuć lodu nie da rady wszędzie na raz ale nie było syoane piaskiem kilka dni wcześniej. Sól się rozpuści, ale piasek zostanie dla tarcia
  • Odpowiedz
@BonusMPK: kilka dni wcześniej był śnieg,a nie lód. Tak więc wtedy nie było potrzeby, a tego co się działo wczoraj wieczór i dzisiaj w nocy nie szło przewidzieć, że topniejący śnieg zaraz będzie zamarzać. Możesz próbować, ale ja obstawiam wynik ,,siła wyższa".
  • Odpowiedz
@MlodyWilk: JPRLD co za dzban. Przecież jak on szybko wjechał w tą bramkę. Jak można w taką mgłe tak z---------ć. Inna sprawa, czy tam wcześniej nie ma znaków informujących o bramkach?
  • Odpowiedz
Heja. Miałem mały wypadek, ale po kolei - wynajmuje miejsce parkingowe pod budynkiem mieszkalnym. Wjazd do garażu jest kręty, wąski oraz bardzo stromy. Pomimo posiadania przygotowanego samochodu na zimę, tj. opon zimowych, chcąc wjechać powoli (ale tak naprawdę powoli, z dużą dozą ostrożności) do garażu zacząłem zjeżdżać. W pewnym momencie samochód całkowicie stracił 'grunt pod oponami', zaczynając się ślizgać i zjeżdżać powoli w dół. Naturalnie próbowałem go zatrzymać, wciskając pedał hamulca ale
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Hyackk: po takim śliskim trzeba na pełnej k----e jechac, bo takie rzeczy się dzieją jak się zatrzymasz :/ niestety jak było za wąsko i w zakręcie to w pelni rozumiem, próbuj do spółdzielni uderzać
  • Odpowiedz
przy obecnej minusowej prognozie pogody oraz opadom deszczu


@Hyackk: zdecyduj się, minusowa temperatura czy deszcz :D ?

Niech dobrze zrozumiem, wjeżdżałeś nieumiejętnie do garażu podziemnego, przy minusowej temperaturze padał deszcz a woda na ziemi miała być posypana solą? Do tego uszkodziłeś ścianę w garażu oraz wyposażenie (żółta skrzynka) i oczekujesz że zamiast naprawić te uszkodzenia z Twojego OC, to jeszcze Tobie zapłacą?

PS. Na chwilę obecną uciekłeś z miejsca kolizji,
  • Odpowiedz