Wytłumaczy mi ktoś, co zmieniłoby to, że 6cio latki poszłyby do szkoły?
Z tego co wiem to i tak mają obowiązkową "przedszkołę" - zerówkę, w której już się uczą liczenia, pisania i szlaczków (przynajmniej ja tak miałam wiele lat temu).
Nie chcieli tego po prostu przenieść z przedszkola do szkoły i uznać za pierwszą klasę?


  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hatterka: Generalnie dzieci w dzisiejszych czasach dojrzewają szybciej. Czasem 15-latki wyglądają już na całkiem pełnoletniego. ʕʔ
Ja bym dał 7 klas podstawówki od 6 r.ż. i 4 lata szkoły p.podstawowej z realnym profilowanie (przedmioty do wyboru).
  • Odpowiedz
Jak mnie denerwują rodzice, którzy nie wychowują swoich dzieci. Jest ich coraz więcej, naprawdę. To epidemia. Nie wychowują, hodują. Kupują ubrania, zabawki, książki do szkoły, wypasione gadżety, zapewniają multum rozrywek, zakupy, karuzele, place zabaw, bawialnie. Odstawiają dziecko w jakieś miejsce łapiąc chwile spokoju lub wyłączają się nad gazetą, komputerem i weź dziecko zajmij się same sobą.
A powiedzieć, że czegoś nie wolno? E tam, zaraz przestanie, po co się powtarzać?
Po co
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@not2invlolved: Nawet mi się o bicie nie rozchodzi, bo rodzice mają problem ze stanowczym nie, ze zwykłym, stanowczym nie.
Akurat pracuję w bawialni i zwykle jest problem, żeby z tej bawialni dzieciaka wywabić, bo jest fajnie, wiadomo.
Ale rodzic po prostu daje sobą pomiatać. Stoi w progu i łaskawie prosi: kochanie, kochanie, idziemy do domu, proszę cię, chodź do domu. Dzieciakowi w to mi graj, biega sobie w najlepsze, wie,
  • Odpowiedz
@tomashj2: Po prostu reagować, nie dać sobie wchodzić na głowę. Mówić nie, jeśli coś nam się nie podoba. Chcesz, żeby dziecko już skończyło na przykład zabawę w bawialni, bo na tyle się umówiliście, to nie prosisz dzieciaka przez 15 minut przy drzwiach, tylko mówisz stanowczo, wychodzimy.
Brakuje też wspólnych zajęć, zabawy, komunikacji.
Rodzice zamiast choć chwilkę pobawić się z dzieckiem, trochę poszaleć, no to zwieszają się nad telefonami i traktują
  • Odpowiedz