Śmigam sobie od dwóch tygodni na wioślarzu mechanicznym, póki co po 15 minut dziennie, 20 machnięć na minutę.
3 serie po 5 minut i po 30 sekund przerwy.
Na razie staram się odbudować w ogóle jakąkolwiek kondycję.
I teraz moje pytanie, czy codzienne śmiganie ma sens ? Powinienem sobie robić jakiś dzień przerwy ?
Ogólnie ten mechaniczny ma 5 stopni oporu, magnetyczne mają 20, więc można powiedzieć, że lecę na oporze numer 8.
3 serie po 5 minut i po 30 sekund przerwy.
Na razie staram się odbudować w ogóle jakąkolwiek kondycję.
I teraz moje pytanie, czy codzienne śmiganie ma sens ? Powinienem sobie robić jakiś dzień przerwy ?
Ogólnie ten mechaniczny ma 5 stopni oporu, magnetyczne mają 20, więc można powiedzieć, że lecę na oporze numer 8.

























Szukam wioślarza, do postawienia w domu/garażu. Budżet najchętniej do 2k PLN. Zależy mi na nośności do 130kg, dopasowanej do osób od 160 do 190cm i względnie przemyślanej konstrukcji. Chciałbym aby posłużył te kilka lat i pomógł w utrzymaniu formy - głównie zimą. Ktoś coś?